Żeglarstwo w Ustce.

Jeżeli chcesz poznać opinie innych, podzielić się swoimi obserwacjami, czy wrażeniami z imprez sportowych, to tutaj o tym śmiało rozmawiaj.

Moderator: DKS

Kacper
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:15
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Żeglarstwo w Ustce.

Post autor: Kacper » wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:41

Witam.

Czy nie sądzicie iż żeglarstwo w Ustce jest zbyt mało rozwinięte?
Ustka jest miastem nadmorskim i tak naprawde jest tutaj tylko jeden klub żeglarski, UKS 'Opty', do którego należę od 1998r.
Klub ma na swoim koncie wiele sukcesów, i nadal je zdobywa.
Lecz nie ma pieniędzy na sprzęt i promowanie, a miasto zbytnio się nie przykłada do rozwoju ani żeglarstwa, ani jedynego prosperującego (uczniowskiego) klubu żeglarskiego na terenie miasta Ustka.

Dla porównania można przytoczyć myśl o Łebie, która jest o wiele mniejsza od Ustki, a ma piękną przystań jachtową, która nie mało kosztowała i nie mało miasto na niej zarabia. A także UKS w Łebie, proszę zobaczyć jaki tam mają młodzi ludzie wybór w sprzęcie, jest więcej sprzętu niż osób w klubie.

A u nas jest odwrotnie, jest o wiele większa nadwyżka ludzi niż sprzętu.
I z każdym sezonem (który niebawem zostanie otwarty oficjalnie), jest coraz więcej chętnych młodych ludzi, by uprawiać ten wspaniały sport.

Parę słów do pana Jacka Graczyka:

Myślę że przydała by się jakaś inwestycja w młodzież Ustecką, która chce uprawiać ten sport dla przyjemności i dla rywalizacji.

Pozdrawiam, Kacper.
www.Licealista.fora.pl - forum dla uczniów szkó? ?rednich i nie tylko! :)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 4 kwietnia 2006, 08:35

Kacper, nie umieszczaj tego samego postu w kilku miejscach, bo to rozmywa dyskusję. Dla ścisłości - w Ustce działa kika klubów żeglarskich. OPTY jest jednym z nich. Jest także coraz więcej jachtów prywatnych.
Edward Zając

Kacper
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:15
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Kacper » wtorek, 4 kwietnia 2006, 11:31

Jachtów prywatnych...
A sądzi pan że każdego jest stać na prywatny jacht?
Ja tutaj mówie o żaglówkach typu: Omega, 470, 420, a nie o jachtach prywatnych.
www.Licealista.fora.pl - forum dla uczniów szkó? ?rednich i nie tylko! :)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 4 kwietnia 2006, 11:56

Używana łódka czy 5-6 metrowy jachcik to koszt używanego samochodu - i w Ustce samochodów trochę jest. Wkrótce i jachtów prywatnych będzie więcej. Natomiast sport, szczególnie młodzieżowy, to zupełnie odrębna sprawa, inna niż żeglowanie turystyczno-przyjemnościowe. Dlatego istnieją kluby uczniowskie, gdzie można zapoznać się z żeglarstwem. Ci bardziej utalentowani regatowo powinni mieć szansę na rozwijanie swoich umiejętności. Jednak od wielu lat w Ustce żeglarstwo przegrywa w walce o dotacje z innymi dyscyplinami sportu. Dlaczego tak jest, to wymaga bardzo długiej odpowiedzi.
Edward Zając

Kacper
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:15
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Kacper » środa, 5 kwietnia 2006, 01:44

No właśnie, żeglarstwo przegrywa, a i nam, żeglarzom powinni dać szanse wykazania się. Dali pare lat temu, ale ten sprzęt który dostaliśmy od miasta pare ładnych lat temu, już niestety się nie nadaje na jakie kolwiek prestiżowe regaty. Chociaż i na tym sprzęcie potrafiliśmy wygrać, i nadal wygrywamy.

Ostatnia wygrana 'starszej' młdzieży, była jesienią 2005r. na Omedze, typowo turystycznej. Bo niestety regatowej nasz Uczniowski Klub Sportowy nie posiada.
www.Licealista.fora.pl - forum dla uczniów szkó? ?rednich i nie tylko! :)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » środa, 5 kwietnia 2006, 07:42

Jeśli idzie o sprzęt, to zwróć uwagę, że w Łebie sporą jego część fundują tamtejsze firmy. Tam zrozumiano, że nadmorski kurort bez żeglarstwa traci znaczną część swojej atrakcyjności. Ustka jest 3 razy większa, ale ile firm popiera żeglarstwo? Piłkarska liga podwórkowa ma większe uznanie niż żeglarski sukces na skalę ogólnokrajową czy nawet międzynarodową. Władze miasta są wybierane spośród mieszkańców i na sprawy morskie mają taki pogląd, jaki dominuje w mieście.
Edward Zając

Kacper
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:15
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Kacper » wtorek, 18 kwietnia 2006, 02:29

Edward pisze:Jeśli idzie o sprzęt, to zwróć uwagę, że w Łebie sporą jego część fundują tamtejsze firmy. Tam zrozumiano, że nadmorski kurort bez żeglarstwa traci znaczną część swojej atrakcyjności. Ustka jest 3 razy większa, ale ile firm popiera żeglarstwo? Piłkarska liga podwórkowa ma większe uznanie niż żeglarski sukces na skalę ogólnokrajową czy nawet międzynarodową. Władze miasta są wybierane spośród mieszkańców i na sprawy morskie mają taki pogląd, jaki dominuje w mieście.
Edward Zając
Tak, całkowicie sie z panem zgadzam. W Ustce sie widzi tylko piłke nożną, która tak naprawde nic nie osiąga. W Ustce są 2 kluby piłkarskie:

MUKS Żaki 98 - co prawda grają w 'MAKRO', lecz w grupie spadkowej.
Jantar Ustka, seniorzy, 4 liga i zapewne znowu będą sie bronić od spadku do klasy okręgowej. A o juniorach już raczej w ogóle nie ma co pisać.

A w żeglarstwie są osiągnięcia, na słabym sprzęcie, ale potrzeba lepszego, by startować naprawde na prestiżowych regatach.
No cóż, może kiedyś znajdzie się jakiś człowiek który zainteresuje się żeglarstwem w naszym mieście, a nie tylko piłką nożną, która nigdy w naszym miasteczku nic szczególnego nie osiągnęła, i w najbliższych czasach na znaczną poprawe się nie zanosi.

No chyba że wszyscy jeszcze żyją jedną osobą która już kończy kariere, dla mało poinformowanych, mowa o p. Tomku Iwanie.
www.Licealista.fora.pl - forum dla uczniów szkó? ?rednich i nie tylko! :)

Awatar użytkownika
Oleko
Posty: 485
Rejestracja: niedziela, 30 października 2005, 17:41

Post autor: Oleko » piątek, 28 kwietnia 2006, 23:34

Widac jak miasto inwestuje cały czas w piłke nożną. Widać po plakatach usteckiej ligi halowej piłki nożnej , a jesli chodzi o żeglarstwo to nic:/ np. kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej to miasto Słupsk zorganizowało rejs po klucze do Europy z tego co wiem Ustka nie dałą ani złotówki a nie mówiąc juz o innych rzeczach:/ aż mi żal kiedy patrze na to wszystko:/

Kacper
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:15
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Kacper » niedziela, 30 kwietnia 2006, 02:55

Oleko pisze:Widac jak miasto inwestuje cały czas w piłke nożną. Widać po plakatach usteckiej ligi halowej piłki nożnej , a jesli chodzi o żeglarstwo to nic:/ np. kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej to miasto Słupsk zorganizowało rejs po klucze do Europy z tego co wiem Ustka nie dałą ani złotówki a nie mówiąc juz o innych rzeczach:/ aż mi żal kiedy patrze na to wszystko:/
To jest aż wstyd żeby Słupsk dawał pieniądze na takie przedsięwzięcia jak chociażby rejs po klucze do europy. My jesteśmy miastem nadmorskim, rozumiem to że jesteśmy dużo mniejszym miastem niż Słupsk i biedniejszym, ale jakieś dofinansowanie powinno nastąpić od strony miasta.
Ale mało kto się tym interesuje. Mamy naprawde dużo utalentowanych żeglarzy (młodzież), ale nie mogą się wykazać, bo nie mają na czym (mowa o regatowym sprzęcie).
Ale nadal żyję złudną nadzieją że może zainteresuje się ktoś nami, żeglarzami...
www.Licealista.fora.pl - forum dla uczniów szkó? ?rednich i nie tylko! :)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 12 grudnia 2006, 09:39

Sezon żeglarski zakończony i jachty przygotowane do zimowania. Jest więc czas na zastanowienie się, jakie są szanse rozwoju żeglarstwa w naszym mieście? Pierwsza pozytywna wiadomość z ostatnich dni: również w przyszłym sezonie jachty będą zwolnione z opłat portowych. Jeśli jeszcze załatwiony będzie wstydliwy problem braku sanitariatów, to już będzie to postęp.
Problemem UKS (jednym z wielu) jest brak sprzętu regatowego. Niekiedy jest możliwość zakupu niezłego sprzętu różnych klas, wycofywanego przez PZŻ. Jednak nie można przewidzieć, kiedy taka okazja się pojawi. Konieczne by więc było posiadanie pewnej rezerwy finansowej na ten cel. Ale jak przekonać radnych, wśród których nie ma żeglarza?
Jacht "GRYFITA" cały sezon spędził za Kołem Podbiegunowym. Ponad setka żeglarzy zetknęła się z żeglowaniem w tamtejszych, trudnych warunkach. Jednak jacht ma swoje lata i wymaga remontu. Na rufie jest wypisany port macierzysty: USTKA. Może miasto mogłoby coś uczynić, aby nasz flagowy jacht mógł nas godnie reprezentować?
Edward Zając

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12197
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » środa, 13 grudnia 2006, 19:32

Kacper urzad morski ma swoje filie w slupsku :) i to poniekad z inicjatywy urzedu dostalismy pieniadze od Słupska..pozatym jaki wstyd dwumiasto istnieje przeciez hiehiehie daja to bierz... tez sie mawialo...kiedys zeglowalem w HOMie 5 lat tylko ze tam nigdy zadnego harcerza nie widzialem..poza popijawkami letnimi...uwazam ze bez ludzi ktorzy sie tym interesuja z prawdziwym zamilowaniem nic sie tu nie zdziala....kiedys tez byla bieda..ale userzy kadetow i optykow wykladali olbrzymie pieniadze sami spotkania byly czasem 2 razy w tyg i kazdy weekend a teraz? ...teraz wszystko jest o wiele drozsze...czy moze zarabia sie mniej..sam nie wiem a sprzet dosc kosztowny utrzymanie tak samo ..mozna by zaczac np od sklepu dla zeglarzy to by sciagnelo ludzi zwlaszcza latem kiedy do portu zawija wiekszosc lodzi..zaczelo by sie krecic jakos
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » czwartek, 14 grudnia 2006, 08:40

Jeśli idzie o HOM, to istnieje tylko nazwa. Miasto i Urząd Morski stworzyły harcerzom dobre warunki do rozwijania działalności. Baza w Spichlerzu dawała warunki do spotkań przez cały rok, a kilka pokoi plus wynajem na kursy jakiś dochód. Baza obozowa. atrakcyjnie położona blisko morza, w czasie wakacji zalicza "wczasy" dla kilkuset "lądowych" harcerzy, chyba nie za darmo. Gdyby to było w prywatnych rękach, to dochód nie tylko byłby wystarczający na utrzymanie wszystkiego, ale i na zakup czy remont sprzętu żeglarskiego.
Jednak w społecznych rękach pieniędzy nie starcza nawet na to, aby wyremontować "Słupię", która od kilkunastu lat stoi jako ozdoba HOM-u, świadcząc o jego "morskości". Praktycznie można powiedzieć, że morska działalność HOM-u skończyła się wraz z odejściem Zenona Jasika.
To, co jest tam obecnie, jest sprzeczne z tymi celami, dla których te obiekty były pierwotnie przeznaczone. Jeśli wśród harcerzy nie znajdzie się pasjonat żeglarstwa, który w dodatku będzie miał poparcie władz harcerskich, to ta baza nie będzie morska. A z tego, co czasem słyszę, to nikt nie jest zainteresowany takimi zmianami w HOM-ie. Kiedyś zaczął się w to angażować Hubert Bierndgarski, ale szybko zrezygnował ... Sądzę, że on zna przyczyny upadku działalności żeglarskiej w usteckim HOM-ie.
Edward Zając

Hubert Bierndgarski
Posty: 333
Rejestracja: środa, 14 września 2005, 08:51
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Post autor: Hubert Bierndgarski » czwartek, 14 grudnia 2006, 09:53

Jasne ze znam Edwardzie
Tam wszystko rozbilo sie o kase.
Ktos stwierdzil, ze na HOM mozna zarabiac wielkie pieniadze (obozy harcerskie nie majace nic wspolnego z zeglowaniem)

Oczywiscie zaraz pojawilo sie 10 ojcow pomyslu i kazdy zaczał robic pod siebie

W tym wszystkim zapomniano o tym po, co jest HOM - czyli o zeglarstwie, o wychowaniu zeglarskim

A tam byly duze mozliwosci. Wiem ze nawet instruktorzy zeglarstwa z dużego ośrodka morskiego w Pucku chcieli pomoc Ustce. Nie udało się

Był czas kiedy nawet byłem zastępcą komendanta hufca ZHP w Słupsku pod ktory podlegał HOm w Ustce. Tyle co z tego dzisiaj mam to jakaś sprawa sądowa o podrobienie mojego podpisu i zamowienia bez mojej wiedzy.
Przykro mi to mowić ale jakoś już nie tesknie za ZHP

Ale najbardziej to szkoda mi młodziezy, która z wielkim zapałem brała się do tych łódek, do ich naprawiania i pływania na nich. Ich najbardziej szkoda, bo odeszli z żalem do żeglarstwa w ogóle. I to jest najwieksza strata.

Trzeba jednak przyznać, ze pozostałe koła żeglarskie w Ustce (są chyba trzy) to koła wzajemnej adoracji skupiające prywatnych ludzi. jednie OPTy inwestuje ciagle w młodzież.

Pod koniec listopada miałem okazję spędzić jedną noc w hotelu Bakista w łebie, który dosłownie przylega do mariny jachtowej.

PO pierwsze stała tam odnowiona LAWORTA, którą w Ustce rozkradziono ze wszystkiego, a po drugie nawet po sezonie były tam otwarte 2 (słownie DWA) sklepy żeglarskie. Całą dobę siedział bosman, stało kilka innych jachtów. Powoli przygotowywali się do zimy, ale z wielką radością patrzyłem jak pracują nad zimowaniem jachtów i nabrzeża. U nas można o tym jednie pomarzyć.

Ach sorki rozpisałem się, aż żal serce ściska

Hubert
Pozdrawiam
Hubert
http://ustka.naszemiasto.pl

Obserwator
Posty: 215
Rejestracja: sobota, 12 marca 2005, 15:32
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Obserwator » czwartek, 14 grudnia 2006, 10:15

Słowa Huberta potwierdzam również z wielkim żalem. Mając 15 lat zostałem namówiony przez kolegę do spróbowania swoich sił w żeglarstwie. Opiekunem grupy był wtedy wspaniały człowiek - śp. Jan Kołpa. I faktycznie, szybko zaraziłem się pływaniem. Ten dreszczyk emocji, to szaleństwo i wspaniałe przyjaźnie które się zawiązały. Potrafiliśmy poświęcić całą noc na sprzątanie i przygotowanie terenu bazy HOM na dzień przed oficjalnym otwarciem.
Rok później gdy rozpoczął się sezon na przygotowanie sprzętu wraz z kolegami remontowaliśmy żaglówki, dostaliśmy nawet pozwolenie od dyrekcji stoczni aby odzyskać resztki materiałów na potrzeby remontu żaglówek z wydziału laminatów. Mój śp. dziadek Tadeusz uczył nas jak naprawiać - szyć podarte i zniszczone żagle.
Nasz zapał szybko się jednak skończył, gdy nadeszło lato, przyjechały obozy harcerskie a nam zabroniono wstępu do HOMu. Otrzymaliśmy go dopiero na początku września, gdy "byliśmy potrzebni". Żagłówki były jednak już tak zniszczone, że żal i smutek przerodził się w niechęć do dorosłych i do kolejnych inicjatyw. Mój kadet (żaglówka którą remontowałem) miał połamany miecz, zgubiony ster, podarte żagle. Nie widząc warunków do dalszej przygody z żeglarstwem w Ustce zrezygnowałem i wybrałem turystykę rowerową i kajakową. Mam nadzieję, że się to zmieni. Jestem i będę zwolennikiem rozwoju żeglarstwa w Ustce, ale nie takiego, gdzie kilku "dorosłych" zarabia kasę a młodzież jest im potrzebna aby, gdy przychodzi czas pozyskiwania środków na działalność.
Tak więc Panie Edwardzie nie jest prawdą, że w radzie nie ma nikogo kto uprawiał ten sport. Faktycznie nie jestem czynnym żeglarzem dziś, jednak mam za sobą pływanie na Słupi, Korsarzu i Rubinie, raz też na Gryficie. Powie Pan, że to mało itd. Może i prawda, ale dało mi to wielką szkołę życia i emocje, których tak łatwo się nie zapomina.

Pozdrawiam
Przemek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » czwartek, 14 grudnia 2006, 10:40

Hubert, napisałeś wprost to, o czym wiedzą osoby zajmujące się żeglarstwem. Wiedzą, ale nie chcą o tym głośno mówić, bo harcerstwo to organizacja o wspaniałej przeszłości. Nikt nie chce narazić się na zarzut, że jest przeciw działalności harcerskiej. A niektórzy wykorzystują to bez cienia zażenowania. Dla nich harcerstwo to tak samo dobry biznes jak każdy inny.
Z usteckich klubów jedynie OPTY prowadzi systematyczną pracę z dziećmi i młodzieżą. Jednak bez dodatkowego zastrzyku finansowego swoim rzeczywistym działaniem obejmuje kilkanaście osób, wspomaganych przez rodziców zaangażowanych w pracę klubu.
Natomiast Jacht Klub "Ustka" zajmuje się prawie wyłącznie żeglarstwem morskim. "Gryfita" cały sezon spędził w okolicach Koła Podbiegunowego, dając przeszkolenie ponad setce żeglarzy. "Enif" pływał w rejsach przybrzeżnych.
Jachtów prywatnych jest coraz więcej. Część ich właścicieli należy do JK "Ustka", część nie jest zrzeszona. Ilość jachtów prywatnych będzie rosła, mimo przepisów skutecznie hamujących rozwój polskiego żeglarstwa morskiego. Jeśli utrzymają się obecne tendencje, to za 2-3 lat prawie wszystkie prywatne jachty będą pływały pod obcymi banderami. W portach Trójmiasta czy Szczecina jest to już obecnie popularny sposób na ominięcie biurokratycznych przepisów. Sam tego doświadczyłem, bo przecież pływam po całym Bałtyku jachtem, który pod polską banderą nie mógłby wypłynąć z portu.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » czwartek, 14 grudnia 2006, 11:01

Panie Przemysławie, to w takim razie w poprzedniej kadencji było w Radzie dwóch żeglarzy. Czy miało to wpływ na decyzje dotyczące rozwoju żeglarstwa? Kiedyś Antoni coś mówił o żeglarstwie, ale bez większego przekonania. Problemem jest to, że trzeba prawdziwego pasjonata, aby przekonał większość radnych do potrzeby morskiego wychowania dzieci i młodzieży.
Może szkoda, że Pan rzucił żeglarstwo. Kiedyś pisałem, że doceniam Pana zdolności organizacyjne w działalności turystycznej i młodzieżowej - i jest to zupełnie odrębne od tego, że w pewnych sprawach dotyczących miasta mamy diametralnie inne poglądy. Usteckie żeglarstwo potrzebuje pomocy i jeśli ustecka władza nadal będzie odwrócona do morza plecami, to wkrótce zostaniemy jedynym portem bez żeglarstwa. Kiedyś pisałem, że wszystkie szkoły zarządzane przez ustecki samorząd mają za patronów żeglarzy. Niektórzy uważają, że to wystarczy...
Natomiest co do Jana Kołpy: był świetnym organizatorem i jego zasługą było powstanie UKS "OPTY". Natomiast sądzę, że w ostatnich latach dobrał sobie niewłaściwych kolegów, co mogło być jedną z przyczyn jego odejścia od żeglarstwa.
Edward Zając

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12197
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » piątek, 15 grudnia 2006, 10:26

Pomijajac juz calkowicie watki materialne..chcialem zaznaczyc ze HOM stanowil glownie alternatywe dla siedzenia na murku itp...uczeszczjace tam osoby nie zawsze byly pasjonatami...wiekszosc osob traktowalo HOM jako przygode..w interesie miasta jest przywrocenie dzialalnosci tego osrodka chodzby pod pretekstem art 34 -ustawy o wychowaniu w trzezwosci ..czynny udzial w tym przedsiewzieciu brala Pani dyrektor Sp1 ... skoro funkcjonowalo to kiedys...dlaczego dzis sa az taki problemy, nie do przeskoczenia? moze poprostu nikt nie ma odwagi sie przyznac w urzedzie ze na dzialanosc spoleczna wymagajaca poswiecenia moda juz przeminela...problem jest zamiatany od urzedu do urzedu a dzis w Sp1 mozna palic pety tuz pod oknami..nie trzeba sie juz chowac jak kiedys. Brak inicjatywy - nie tylko w sprawie HOM sprzyja w Ustce rozwojowi nudy i glupich pomyslow u mlodych ludzi czy jest jakas szansa aby poznac tu opinie obecnego burmistrza?
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » piątek, 15 grudnia 2006, 14:55

elveez, chyba jakieś nieporozumienie. Pod patronatem SP 1 jest UKS OPTY, od początku jego istnienia. Tutaj miasto może dużo zrobić, jeśli tylko władze uznają to za wskazane.
Natomiast HOM jest sprawą zupełnie odrębną i na jego rozwój miasto nie ma większego wpływu. Powód zapaści w harcerskim żeglarstwie dostatecznie wyjaśnił Hubert (trochę wyżej), a jest tutaj osobą najlepiej zorientowaną. Władze miasta wielokrotnie próbowały doprowadzić do wznowienia działalności żeglarskiej w HOM-ie, bezskutecznie.
Powiem wprost: jeśli Hubert, będący dość wysoko w hierarchii harcerskiej, opuścił bezradnie ręce, to tam jedynie kataklizm na miarę trzęsienia ziemi może coś zmienić. Takim wydarzeniem może być, np., komunalizacja portu. Wówczas miasto może wymusić konkretną działalność na swoim terenie. Ale i wtedy podniesie się krzyk o działanie na szkodę wspaniałego ZHP.
Edward Zając

Hubert Bierndgarski
Posty: 333
Rejestracja: środa, 14 września 2005, 08:51
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Post autor: Hubert Bierndgarski » piątek, 15 grudnia 2006, 15:03

Pewnie potraktujecie to jako zlosliwosc, ale zapewniam, źe jej nie ma. Moim zdaniem przy komunalizacji dokładnie wyjdzie, kto chce w tym porcie pracowac, a kto nie. Jestem pewien, ze na terenach ZHP znajdzie sie wiele organizacji, które zajma sie profesjonalnie zeglartwem. A harcerzom wystarczy zadac pytanie o ich działalność morską i zeglarska i juz bedzie wszystko jasne. Moim zdaniem w przypadku tak waznej inwestycji i planow nie ma miejsca na sentymenty.

Tym bardziej, ze jest juz gotowy projekt na marine jachtowa po zachodniej stronie (byla kiedys prezentacja w DK) i jak ZHP bedzie chcialo uczestniczyc w zyiu zeglarskim w Ustce to na pewno jakies miejsce dla siebie znajda.


HUbert
Pozdrawiam
Hubert
http://ustka.naszemiasto.pl

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12197
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » piątek, 15 grudnia 2006, 15:24

moze zbytnio uogolnielem...nie chce wrzucac HOM i OPTY do jednego worka ale prawda jest taka ze kiedy ja zeglowalem tam, prawie wszystko z wyjatkiem szkolki odbywalo sie w HOM jak kolwiek to nazwac...byla alternatywa kiedys podzial na HOm i OPTY byl prawie niezauwazalny..to sa moje odczucia
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Zablokowany