Żeglarstwo w Ustce.

Jeżeli chcesz poznać opinie innych, podzielić się swoimi obserwacjami, czy wrażeniami z imprez sportowych, to tutaj o tym śmiało rozmawiaj.

Moderator: DKS

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » piątek, 15 grudnia 2006, 16:22

Dla mnie wyznacznikiem harcerskiej aktywności w żeglarstwie jest jachcik "Słupia", który od kilkunastu lat stanowi lądową ozdobę HOM-u. Na zewnątrz odmalowany, niczym gotowy do wodowania. Grunt to pozory - i zawsze można powiedzieć, że już wkrótce będzie wodowanie.
Komunalizacja portu może przyśpieszyć pewne procesy ale, jak sądzę, będzie możliwa dopiero pod koniec tej kadencji.
Co zostanie do tego czasu z usteckiego żeglarstwa? Co będzie z polskim żeglarstwem morskim, które w statystyce europejskiej praktycznie już nie istnieje? Tak, ilość polskich jachtów mierzymy w promilach ich ilości w krajach sąsiednich. Czy nastąpią zmiany prawne, które odblokują rozwój żeglarstwa morskiego?
Perspektywy rozwoju usteckiego portu stawiają wiele pytań, na które obecnie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Sądzę, że zlecone opracowanie na ten temat też nie przedstawi nic więcej, niż rozważania nad istniejącymi już funkcjami.
Edward Zając

Kacper
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 4 kwietnia 2006, 01:15
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Kacper » piątek, 16 marca 2007, 04:28

Lepiej juz nie bede komentował tego tematu, bo tutaj pan Edward jest znawcą, a my to tylko takie pionki.

Ale jedno pytanko, do pana Edwarda mam, widze że tutaj jest pan bardzo 'zorientowany' w tym sporcie i temacie o usteckim żeglarstwie...

A jaki ma pan stopień żeglarski, ile stażu, wypływanych godzin, i udział w jakich kolwiek regatach, oprócz "Żagli Polonii"? :>

Pozdrawiam. :]

Żal.
www.Licealista.fora.pl - forum dla uczniów szkó? ?rednich i nie tylko! :)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

żeglarstwo

Post autor: Edward » piątek, 16 marca 2007, 09:35

Kacprze, uważam, że prawie pół wieku interesowania się sprawami morskimi i żeglarskimi daje mi prawo do oceny tego, co się dzieje w tych sprawach zarówno w Ustce, jak i w całej Polsce. Piszę na te tematy nie tylko na tym forum czy w "Ziemi Usteckiej", ale jestem czynnie zaangażowany w zmiany przepisów dotyczących organizacji naszego żeglarstwa morskiego, jego liberalizacji na wzór sąsiednich krajów.
Co do doświadczenia: faktycznie, nie jest imponujące - nie wspiąłem się na najwyższy stopień kapitański. Patent sternika morskiego zdobyłem w 1969 roku w Trzebieży. Wkrótce skończę 63 lata, ale jeszcze trochę pływam. W zeszłym sezonie samotnie przepłynąłem z Zatoki Kilońskiej, przez Danię, Szwecję i Bornholm do Ustki. We wrześniu, również samotnie, popłynąłem "po trójkącie": Ustka - Gotlandia - Bornholm - Ustka. Pogoda typowo wrześniowa: dwie noce mgły, większość trasy przy wietrze 6-7 B., tylko jedna noc w porcie i jedna na kotwicy.
Oba rejsy zrobiłem na jachciku niewiele większym od harcerskiej "Słupi" ("Holly", długość 6,35 m., zbudowana w 1976 roku). W planach na ten sezon mam dłuższe i trudniejsze rejsy, również samotne.
Regaty faktycznie nigdy mnie nie interesowały. Dla mnie żeglarstwo to turystyka i rekreacja. Nawet w regatach towarzyskich, podobnych do "Żagli Polonii", biorę udział niezbyt chętnie. Jeśli popłynąłem, to tylko dlatego, aby zwiększyć liczbę uczestników.
Mam nadzieję, że tym wyjaśnieniem zaspokoiłem zarówno ciekawość Kacpra, jak i trochę sarkastyczny czy zaczepliwy ton jego wypowiedzi.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 27 marca 2007, 19:30

Tyle nowego w żeglarstwie, zarówno w Ustce jak i w kraju, a na Forum o tym cicho! To chyba najwyraźniej wskazuje, jaką pozycję ma żeglarstwo w naszym mieście.
Edward Zając

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » wtorek, 27 marca 2007, 20:06

Panie Edwardzie to samo o kolarstwie...chyba sie musi Pan pogodzic z chwilowa vessa w tym temacie... (miejmy nadzieje ze chwilowa)
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 27 marca 2007, 20:57

elveez - odpowiedziałem na ten temat w "Znalezione w internecie".
Natomiast między kolarstwem a żeglarstwem jest zasadnicza różnica: mając rower możesz jechać gdzie chcesz i nie musisz mieć całej teczki zaświadczeń i atestów oraz prawa jazdy - chociaż rower jest najbardziej niebezpiecznym środkiem komunikacji.
Edward Zając

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » wtorek, 27 marca 2007, 21:08

ja wychodze z zalozenia ze rozmowy pod katem uzytecznosci zeglarstwadotycza garstki ludzi - dlatego tak ciezko zmobilizowac wladze...zeby sie pomeczyla dla tych lokalnych pasjonatow....sezon i wczasmajstry oraz zeglaze zewnetrzni to inny bigos i inne lata....nasi potomkowie beda czytac....port w Ustce podnosi sie i upada od 800 lat :D pozdrawiam
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 27 marca 2007, 22:00

W Polsce żeglarstwo uprawia około miliona ludzi - na śródlądziu lub wynajmują jachty morskie za granicą. Tysiące Polaków pływa po Adriatyku - stoją tam polskie jachty i nawet organizowane jest szkolenie. Takie są skutki obecnie obowiązujących przepisów.
W sąsiednich krajach nawet najmniejsze wioski nadmorskie mają swoje porty jachtowe - na Bałtyku są ich setki. Dają zatrudnienie tysiącom ludzi, zarówno przy obsłudze jak i przy produkcji jachtów i osprzętu do nich. U nas grupa osób zainteresowanych finansowo oraz głupota polityków zablokowały ten rozwój.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » środa, 2 maja 2007, 19:01

Dzisiaj flagowy ustecki jacht "GRYFITA" wypłynął w długi rejs. Przez Kanał Kiloński i wzdłuż wybrzeży Europy ma dotrzeć do Afryki. Powrót do Ustki planowany jest trasą północną wokół Wielkiej Brytanii. "Jacht zobaczymy w Ustce pod koniec września. Załogi wymieniają się co dwa tygodnie.
Na majówkę przypłynęły do Ustki pierwsze jachty. W porcie niewiele się zmieniło: po wschodniej stronie na sanitariatach dla żeglarzy od kilkunastu miesięcy jest napis AWARIA. Po stronie zachodniej być może można będzie wykąpać się u harcerzy - w lipcu! Problem równie trudny do rozwiązania, jak dla poprzedniego ustroju brak papieru toaletowego.
Edward Zając

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » niedziela, 3 czerwca 2007, 13:57

z tym papierem, to bez kitu dalej komuna ... u mnie w robocie chorazy (pensja 2 tys/reke) kradl papier do domu (i to ten, przez ktory mozna sobie zaaplikowac palucha w braz)

Zastanawiajace jest jednak to ze Urzed tak bagatelizuje sprawe szaletow... A moze to poprostu chore przepisy... ciezko jednoznacznie okreslic majac na uwadze to iz ratusz doklada wszelkich staran, aby najpierw zaspokoic podstawowe potrzeby ...

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 5 czerwca 2007, 14:33

Nareszcie i ten problem został załatwiony - chociaż jeszcze prowizorycznie. Po zachodniej stronie w Jacht Klubie "USTKA" jest kontener z trzema prysznicami i trzema "oczkami". Po wschodniej stronie ma być czynny obiekt "FOR SAILORS" przy lodziarni p. Chomczyńskiego. Są już czynne sanitariaty w budynku spichlerza (tawerna "W SZKUTNI").
A więc już chyba nie będę musiał kolejny raz przypominać o tym w czasie sesji.
Edward Zając

gina61
Posty: 2
Rejestracja: czwartek, 14 czerwca 2007, 16:41
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: gina61 » czwartek, 14 czerwca 2007, 17:00

Niestety nie widać żadnego ruchu w UKS Opty ani nigdzie indziej. Dlaczego teren UKS-u, kiedyś tętniący życiem od rana do nocy wygląda jak wymarły? Może mi ktoś powiedzieć, dlaczego nic się nie dzieje? (albo stwarza się pozory, że nic się nie dzieje?) Smutne to... :(
Pozostaje nam korzystanie z żeglarskich uciech w innych rejonach świata, przy okazji zwiedzania coraz to ciekawszych krajów. Miesiąc temu wróciłam z Meksyku i po zmaganiach z wiatrem i falą na Pacyfiku jestem żądna wrażeń... A tu martwa cisza... :roll:

Kiedy białe żagle będą znów ozdobą naszego portu?

(całe szczęście jesienią znów lecę nad oceany...)

--
Pozdrawiam!
Grażyna Sz.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » piątek, 15 czerwca 2007, 09:15

Pani Grażyno, nie sądzę, aby użyła Pani właściwych porównań. Polskie żeglarstwo morskie dopiero teraz - dosłownie od maja tego roku, zyskało jakieś możliwości rozwoju. "Żelazna kurtyna", która na lądzie znikła po '89 roku, a ostatecznie została usunięta po wejściu Polski do UE, na morzu trwała do tego roku. Stąd tysiące Polaków chcących wypoczywać na morzu czarteruje jachty na Adriatyku czy w Niemczech. Po prostu wielu wolało zapłacić więcej, aby tylko uwolnić się od biurokracji.
Jeśli przez pół wieku starano się nam utrudniać dostęp do morza, mówiąc tylko o wielkim zagrożeniu wiążącym się z każdym wypłynięciem poza główki portu, to wiele osób tak właśnie postrzega morze. Polska pozostała na uboczu tych przemian w podejściu do rekreacji morskiej, które są udziałem nawet naszych nadbałtyckich sąsiadów. Stąd nawet jeśli kogoś stać na zakup jachtu, woli kupić lepszą "furę" czy inny lądowy wyznacznik jego bogactwa. Żeglarstwo w jakimś stopniu wymaga też wiedzy i kultury wodniackiej, co często było miernikiem jego elitarności.
Wracając do OPTY: jego działalność opiera się na pracy paru społeczników, którzy chcą wśród najmłodszych zaszczepić zainteresowania żeglarstwem. W jakim stopniu im to się udaje? Może jest to odzwierciedleniem tego, jak traktowane jest żeglarstwo w Ustce?
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 19 czerwca 2007, 09:50

Jeszcze jedno: jacht GRYFITA z Jacht Klubu USTKA prawdopodobnie wypłynął już z Casablanki i jest w drodze do Portugalii. Do Ustki będzie wracał wokół Wysp Brytyjskich. Załogi wymieniają się co dwa tygodnie. Ustczanka Natasza Caban w tych dniach wyrusza z Hawajów w rejs dookoła świata. Jacht "Daniel" parę dni temu wrócił z rejsu do Niemiec. Parę innych jachtów szykuje się do dalekich rejsów - odwiedzimy prawie wszystkie kraje nadbałtyckie.
To że żeglarstwo usteckie istnieje w cieniu i działa dzięki paru entuzjastom i prywatnym armatorom, to zupełnie inna sprawa. Są miejscowości nadmorskie, gdzie żeglarstwo jest elementem atrakcji i promocji miasta. Być może i w Ustce kiedyś tak będzie ...
Edward Zając

gina61
Posty: 2
Rejestracja: czwartek, 14 czerwca 2007, 16:41
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: gina61 » wtorek, 19 czerwca 2007, 20:22

Panie Edwardzie... (będziemy sobie "panować", chociaż się znamy) mnie głównie chodziło o UKS i zastój jaki tam panuje... Wiem na czym polega jego działalność, gdyż w przeszłości byłam w zarządzie tego klubu. I jak pan sam wie, w przeszłości klub był bardziej "medialny". Zastanawiam się nad przyczyną "zniknięcia" UKS-u z życia miasta. Może błąd tkwi w tym, że nie pływa się teraz dla przyjemności i dla zajęcia czasu jak największej rzeszy dzieci i młodzieży a nastawia bardziej na żeglarstwo wyczynowe pojedynczych członków klubu? Stąd brak białych żagielków w awanporcie i na redzie? Dlaczego w kalendarzu imprez miejskich brak regat organizowanych kiedyś często przez UKS? O braku wzmianek w mediach lokalnych nie wspomnę... UKS przechodzi medialną śmierć a czasem wydaje mi się, że i fizycznie po prostu nie istnieje. TO mnie boli... :roll: niestety...
--
Pozdrowienia!
Grażyna Sz.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » środa, 20 czerwca 2007, 11:11

Przepraszam, tylko niekiedy wiem, kto pod jakim nickiem występuje na Forum. Często też znając kogoś, nie bardzo kojarzę osobę z nazwiskiem czy nawet imieniem.
Mogę zgodzić się, że UKS obecnie stał się klubem niezbyt dbającym o popularyzację swojej działalności. Znacznie zmienił też profil swojej działalności - jest teraz nakierowany na wyczyn, czyli skupia się na osiąganiu wyników przez najlepszych zawodników.
Poprzednio, za czasów śp. Jana Kołpy, był to klub "towarzyski", który organizował wiele imprez medialnych, publicznych. Nie sądzę jednak, aby wówczas żagle były częściej widoczne. Dzieci i młodzież była wówczas zdominowana przez grupę ludzi dorosłych.
Kierunek działania Klubu ustalają jego członkowie. Stojąc z boku i tylko wypowiadając się na Forum, raczej do zmian nikt nie doprowadzi.
Edward Zając

Zablokowany