Zakupy w Ustce

W tym dziale można zbadać jakiego zdania są inni użytkownicy forum za pomocą ankiety. Dział, w którym zakładamy tematy wraz z ankietami.

Moderator: DKS

Gdzie najczęściej robisz zakupy w Ustce?

Czas głosowania minął piątek, 4 listopada 2005, 20:29

Biedronka
2
25%
SamCzar
1
13%
Netto
2
25%
Lewiatan
1
13%
żabka
1
13%
sklepiki osiedlowe ;)
1
13%
 
Liczba głosów: 8

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 14 lutego 2006, 09:42

@ Mirek.
Błąd w czytaniu. :roll: (Chyba muszę zacząć skracać wypowiedzi :wink: )
Nie piszę o robieniu atestów tylko badań dla towarów, które już mają atest.

Jeżeli sanepid pobiera do badania towar, na który sprzedawca nie ma atestu, to nie wystawia innego (zastępczego?) atestu, lecz sprawdza, czy taki towar w ogóle nadaje się do spożycia.
Nieposiadanie atestu na sprzedawany towar jest winą sprzedawcy (niedopatrzeniam) i w takim wypadku to on ponosi koszt badania towaru i ewentualnych restrykcji z tym zwiazanych.

Przez analogię, to tak samo, jakby skarbówka znalazła u nas towar bez faktury, ktora zapomnieliśmy wziąć od hurtownika. Lewy towar najbardziej ucieszy skarbówkę - jest się czym wykazać
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » wtorek, 14 lutego 2006, 12:03

Casus tego wydarzenia oparłem na audycji J. Weisa z radia Zet .
Dokładnie to opisałem powyżej.
Ciekawe ,że niektórych tylko ,,rusza" taka głupota..Maja być atesty to niech będą ale u producenta.wiesz jak zapewne robi sie takie atesty?.
Najdziwniejsze jest w tym że po stwierdzeni nieprawidłosci w winie -nikt ale to nikt nie wstrzymał partii ,,niby złego towaru" ani:
1.w sklepie w którym robiono badania,
2. w hurtowni ,
3. u producenta,

Tak ma wyglądać ,,nasza" ochrona o jakość zdrowia obywateli?
Pierdzenie w bambus -chodzi o pieniądze!

Kod: Zaznacz cały

Nieposiadanie atestu na sprzedawany towar jest winą sprzedawcy (niedopatrzeniam) 
i na jego koszt robi sie badania?
Pozdro

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 14 lutego 2006, 12:44

Mirek pisze:

Kod: Zaznacz cały

Nieposiadanie atestu na sprzedawany towar jest winą sprzedawcy (niedopatrzeniam) 
i na jego koszt robi się badania?
Badania robi się pod kątem podejrzenia, że wyrób, na który sprzedawca nie ma atestu, może nie spełniać żadnych norm. Albo jak kto woli, może być szkodliwy dla zdrowia. Nie są to badania, po których jest wystawiany atest. W międzyczasie sprzedawca powinien wyegzekwować atest od producenta (bezpośrednio lub za pomocą hurtownika). Badania wykonane przez sanepid są podstwą do
a) zakwestionowania partii towaru, która nie posiada atestu, w przypadku rażących przekroczeń norm;
b) warunkowego dopuszczenia do sprzedaży tylko ściśle określonej, objętej kontrolą ilości wyrobu.
Wyjście "b" stosuje się jeżeli normy zostały przekroczone w stopniu minimalnym i/lub jeżeli przekroczenie to nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, albo nie zostanie uznane za zafałszowanie wyrobu. Przypadek przekroczenia ilości słodzika raczej podciąga się pod punkt b. Bo jego większa ilość moze jedynie wywołać u osób wrażliwych obstrukcje, o których powinien on być ostrzeżony przy każdym produkcie zawierajacym pewne słodziki. W takich pzypadkach do producenta idzie jedynie informacja o przeprowadzonej kontroli i jej wynikach.
A producent ma za zadanie do wyników sie ustosunkować.
Najczęściej stosowaną taktyką załatwiania tego typu spraw jest "bicie się w piersi" czyli przepraszanie, przyznawanie racji i informacje o prawidłowym przebiegu procesu produkcji oraz jedynym i incydentalnym zaistnieniu zjawiska.
Podejrzewam, ze jeżeli takie przekroczenie miałoby miejsce w metalach ciężkich, czy bakteriach Coli Sanepid natychmiast nakazałby wycofać całą partie towaru z rynku.

Płacenie za badania? Jeszcze raz:
Masz atest >>> sanepid bierze próbki >>> próbki OK >>> nie płacisz
Masz atest >>> sanepid bierze próbki >>> próbki FEEE >>> placisz i żadasz odszkodowania od producenta
Nie masz atestu>>> sanepid bierze próbki >>> próbki OK >>> płacisz, bo nie masz atestu
Nie masz atestu>>> sanepid bierze próbki >>> próbki FEEE >>> płacisz, bo nie masz atestu, płacisz karę, bo wyrób zagraża zdrowiu, możesz pójść siedzieć, bo naraziłeś na utratę zdrowia .....
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » wtorek, 14 lutego 2006, 20:44

Finał sprawy w radio Zet opisywanej powyżej.Po interwencjach Weisa u Generalnego Ispektora Weterynarii -sanepid ma oddac pieniądze za badania gdyż żle zinterpretował zapis ustawy (chodzi o jakis pkt 39a -tak chyba zapamietałem-moge sie mylić).Koniec .Pozdro

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » środa, 15 lutego 2006, 07:24

USTAWA
z dnia 14 marca 1985 r.
o Państwowej Inspekcji Sanitarnej.(1)
(tekst jednolity)

Art. 36. 1. (106) Za badania laboratoryjne oraz inne czynności wykonywane przez organy Państwowej
Inspekcji Sanitarnej w związku ze sprawowaniem bieżącego i zapobiegawczego nadzoru sanitarnego
pobiera się opłaty w wysokości kosztów ich wykonania, z zastrzeżeniem ust. 2. Opłaty ponosi osoba lub
jednostka organizacyjna obowiązana do przestrzegania wymagań higienicznych i zdrowotnych.
2. (107) Za badania laboratoryjne i inne czynności wykonywane w związku ze sprawowaniem
bieżącego nadzoru sanitarnego przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie pobiera się opłat od
osób oraz jednostek organizacyjnych obowiązanych do przestrzegania wymagań higienicznych i
zdrowotnych, jeżeli w wyniku badań nie stwierdzono naruszenia tych wymagań.
3. (108) Za badania laboratoryjne i inne czynności związane z wydaniem oceny o środkach
spożywczych, substancjach dodatkowych dozwolonych i przedmiotach użytku, materiałach i wyrobach
przeznaczonych do kontaktu z żywnością, kosmetykach przywożonych z zagranicy w celu wprowadzenia
do obrotu lub produkcji, wykonywane w ramach bieżącego nadzoru sanitarnego, pobiera się od osób lub
jednostek organizacyjnych, na rzecz których są one przywożone, opłaty w wysokości określonej w ust. 1,
choćby badania związane z wydaniem oceny nie wykazały naruszenia wymagań higienicznych i
zdrowotnych.
3a. (109) Za badania laboratoryjne i inne czynności związane z wydaniem oceny o środkach
spożywczych, substancjach dodatkowych dozwolonych oraz materiałach i wyrobach przeznaczonych do
kontaktu z żywnością wywożonych za granicę pobiera się od przedsiębiorców, na rzecz których są one
wykonywane, opłaty w wysokości określonej w ust. 1, choćby badania związane z wydaniem oceny nie
wykazywały naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych.
4. (110) Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, sposób ustalania
wysokości opłat za badania laboratoryjne oraz inne czynności, o których mowa w ust. 1-3a, z
uwzględnieniem kosztów ich wykonania.
5. (111) (uchylony).
6. (112) (uchylony).

Akurat Inspektor Weterynarii nie ma nic do sanepidu. Ale Główny Inspektor Sanitarny, może raczej z racji nadrzędnego stanowiska, wydał polecenie zwrotu spornej kwoty. Przez 400 zł sanepid nie zbiednieje, a sprawa ucichnie. :wink:
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Beata
Posty: 59
Rejestracja: środa, 20 lipca 2005, 01:11

Post autor: Beata » czwartek, 11 maja 2006, 22:14


maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » piątek, 26 maja 2006, 08:57

Kwiatek dla 'Beaty' co nie lubi zachodnich sieci handlowych.

http://l.interia.pl/b1j

Dobre bo polskie, nie? :roll:
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Awatar użytkownika
masasza
Posty: 1343
Rejestracja: sobota, 19 lutego 2005, 12:05

Post autor: masasza » sobota, 27 maja 2006, 06:33

Ciekawe jest to że Żabke tworzy ta firma która tworzyła Biedronke a później ją sprzedała Portugalczykom.
Obrazek

efabi
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek, 22 maja 2006, 23:18
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: efabi » czwartek, 9 listopada 2006, 08:24

Jeśli chcesz kupić telefon komórkowy to omijaj z daleka salon Orange w Ustce.

Awatar użytkownika
radrej
Posty: 31
Rejestracja: wtorek, 1 maja 2007, 12:32
Lokalizacja: Kobylnica Centrum
Kontakt:

Post autor: radrej » wtorek, 1 maja 2007, 15:24

W Ustce brakuję małej Galerii Handlowej w której były by markowe sklepy i jakiś mały hipermarket ala kaufland! Co do Usteckiej Biedronki, to sklep potrzebny, zwłaszcza dla biedniejszych. Na pewno spora konkurencja dla miejscowych, ale to dzięki konkurencji nam klientom jest lepiej ;) Nie podoba mi się wygląd Biedronki, brzydzi to troszeczkę Ustkę. Same otoczenie biedrony jest nie ciekawe ale to już inna sprawa.
http://gmkobylnica.pl" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » wtorek, 8 maja 2007, 13:19

W Ustce brakuję małej Galerii Handlowej w której były by markowe sklepy i jakiś mały hipermarket ala kaufland!
mały hipermarket - to brzmi jak olbrzymi pigmej (czar sam)

komu brakuje ? chyba nie znasz realiow zycia w Ustce po co nastepny kaufland ?
Co do Usteckiej Biedronki, to sklep potrzebny, zwłaszcza dla biedniejszych.
trafiles w sedno sprawy. wez 1 kredyt np na opal czy drobny remont - i zobaczymy czy wystartujesz do sklepu z markowa odzieza. Marketing biedronki jest bardzo zmyslny i bierze pod uwage glownie place ludzi.

mika
Posty: 446
Rejestracja: czwartek, 9 czerwca 2005, 18:03
Kontakt:

Post autor: mika » wtorek, 2 października 2007, 20:46

no tak lepiej cale zycie jezdzic na zakupy do slupska koszalina lub gdanska jak to bywa bo po co nam taka wieksza galeria z hipermarketem ... pozatym mamy przeciez namioty z ciuchami wow normalnie szczyt szczescia ... a co do sklepikarzy ja bym niestety pozamykala to wszystko. Tak wiem daja na zeszyt sa mili jak nie wiadomo co, ale np mleko zamiast kupic za 1,98 kupuje sie za 2,90 Wspierajmy ich jeszcze niech ciagna z naszych kieszeni, no ale oczywiscie zaraz sie okaze ze jestem bez serca bo tylu ludzi by stracilo prace ... tylko ilu by zyskalo no i ile ludzie by zaoszczedzili chociaz na takim mleku

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » wtorek, 2 października 2007, 21:53

Do marketow w Słupsku, czy Koszalinie jezdza Slupszczanie i Koszalinianie a pozniej marne 2 % Ustki. Znam goscia (40 L.) co na rowerze Karlik jezdzi do Slupska po zakupy. Jak wybuduja u nas, to Slupsk raczej tu nie zawita. Chyba ze spacer po promenadzie polaczony z zakupami. Chodzi raczej o wspieranie miejscowego biznesu (przykladow nie brakuje) To o czym mowil dumb.
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

mika
Posty: 446
Rejestracja: czwartek, 9 czerwca 2005, 18:03
Kontakt:

Post autor: mika » wtorek, 2 października 2007, 22:04

marne 2% bo reszty nie stac na autobus ... a ciuchy gdzie kupowac....

Zablokowany