Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Tutaj można rozmawiać na dowolny temat. Można też wklejać linki do interesujących stron.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Topilzin » środa, 3 lutego 2010, 21:18

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rekę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu?
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
maj
Posty: 3626
Rejestracja: niedziela, 28 stycznia 2007, 06:12
Lokalizacja: Ustka

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: maj » czwartek, 4 lutego 2010, 08:22

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rekę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Topilzin » czwartek, 4 lutego 2010, 21:50

Moderator działu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sty 2007, 06:12
Posty: 2306
Lokalizacja: Ustka
Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rekę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić.Fakt , zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Mirek » środa, 10 lutego 2010, 08:39

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rekę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić.Fakt , zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatułowac sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał.
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: elveez » środa, 10 lutego 2010, 08:41

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rekę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić.Fakt , zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatułowac sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. wiec ostatecznie wzgorek Henia przyozdobil delfinek
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
MYSZ
Posty: 719
Rejestracja: poniedziałek, 5 lutego 2007, 09:07

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: MYSZ » środa, 17 lutego 2010, 14:08

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rekę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić.Fakt , zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatułowac sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. wiec ostatecznie wzgorek Henia przyozdobil delfinek.A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka.

Awatar użytkownika
maj
Posty: 3626
Rejestracja: niedziela, 28 stycznia 2007, 06:12
Lokalizacja: Ustka

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: maj » środa, 17 lutego 2010, 22:33

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać
"Ruchy władzy są strasznie przewidywalne, traktują Polaków jak głupich ludzi" (J. Stuhr)
Projekt niezależny "Ustka! To logiczne" https://www.facebook.com/groups/2293914710838298/

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: elveez » czwartek, 1 kwietnia 2010, 12:28

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać...
wypocic wiagre, niestety byla noc, wszystkie zywe stworzenia...
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
maj
Posty: 3626
Rejestracja: niedziela, 28 stycznia 2007, 06:12
Lokalizacja: Ustka

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: maj » czwartek, 1 kwietnia 2010, 13:21

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
"Ruchy władzy są strasznie przewidywalne, traktują Polaków jak głupich ludzi" (J. Stuhr)
Projekt niezależny "Ustka! To logiczne" https://www.facebook.com/groups/2293914710838298/

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Topilzin » piątek, 20 sierpnia 2010, 11:21

Sezon się kończy i czas pewnie na kontynuację dzieła a dzieje się oj dzieje... :wink:
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: elveez » piątek, 20 sierpnia 2010, 11:31

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
- pomyslal na wypocenie najlepsza praca chwycil wiec pile i udal sie w kierunku molo
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Mirek » piątek, 20 sierpnia 2010, 11:37

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
- pomyslal na wypocenie najlepsza praca chwycil wiec pile i udal sie w kierunku molo.
Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: elveez » piątek, 20 sierpnia 2010, 11:43

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
- pomyslal na wypocenie najlepsza praca chwycil wiec pile i udal sie w kierunku molo.
Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
Na dowage postanowil lyknac, udal sie wiec w okolice mariny...
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Mirek » piątek, 20 sierpnia 2010, 12:05

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
- pomyslal na wypocenie najlepsza praca chwycil wiec pile i udal sie w kierunku molo.
Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
Na dowage postanowil lyknac, udal sie wiec w okolice mariny...
Jako ze nie miał butów na nogach a był autem- zaparkował w sklepie-miał bliżej do wódy.
Jestem z Warszawy?
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
MYSZ
Posty: 719
Rejestracja: poniedziałek, 5 lutego 2007, 09:07

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: MYSZ » piątek, 20 sierpnia 2010, 12:31

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
- pomyslal na wypocenie najlepsza praca chwycil wiec pile i udal sie w kierunku molo.
Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
Na dowage postanowil lyknac, udal sie wiec w okolice mariny...
Jako ze nie miał butów na nogach a był autem- zaparkował w sklepie-miał bliżej do wódy.
Jestem z Warszawy?A w bagażniku mam nocha odciętego usteckiej syrence?W ułamku sekundy przemknęły mu dwie zbrodnie jego życia..

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Mirek » piątek, 20 sierpnia 2010, 13:16

Rok 2010 zmienił wiele w życiu Henia. Po 80-ciu latach oczekiwania dostał mieszkanie w TBS-ach, Hemoroid był wielkości piłki do kosza, a ilość buł z fazera była w normie. Hemoroid to pies Henia. Spacer z Hemoroidem, był dla niego wielką przyjemnością i okazją do penetracji środowisk twórczych inaczej.
Silny Roman bardzo lubił czytać książki(książka=flaszka).Bardzo często przesiadywał w bibliotece(knajpa) i czytał z kolegami.
Przesympatyczna morda Hemoroida do złudzenia przypominała twarz czołowej polskiej aktorki młodego pokolenia. Ilekroć Heniek spojrzał na Hemoroida wracał myślami do Poli Raksy i jej mistrzowskiej kreacji w " pancerniakach ".
Henio lubił ten serial, szczególnie utkwiła mu w pamięci postać Wichury i czołgu bo kojarzył sie z lufą.
Niezmiernie kochał się w Gustliku i jako entuzjasta kina współczesnego w Janku Wieczorkowskim i jego bałamutnej siostrze . Tak rozmyślając dotarł do drzwi kina, gdzie ze zdziwieniem stwierdził, że nikt nie żąda od niego legitymacji szkolnej.Czyżby prawdą okazały się plotki, że siwe włosy i gruby głos to oznaki dorosłości? A te nowe twarze na południowych porankach to nic innego jak Avatary Heńka i Hemoroida nasłane przez CBA.
Do kina niechętnie ale wpuścił go garbaty Mundek, którego kalectwo stanowiło rezultat wieloletniego podglądania płci pięknej w miejskiej łaźni celem opisywania jej wdzięków, gdy spłynie nań Muza. Byłże więc Mundi ofiarą nudnej gomułkowskiej małej stabilizacji i uwielbiał robic małe dziurki w oknach łażni przez które oglądał baraszkujące pary w wannie.
Po przekroczeniu drzwi sali kinowej Heniek zrozumiał niechęć odmalowaną na twarzy Mundka. Zamiast ekranu oczom jego ukazał się ogromny biust starej kobiety o który ostrzył sobie kosę rolnik z Wodnicy -naciągając skórę niczym fryzjer ostrzący kiedyś brzytwę.
- Znam skądś te cycki... - zaczął rozważać Heniek - A no tak! Przecież to biust naszej syrenki! Hmm. Po latach nieco mu urody ubyło.Heniek postanowił natychmiast po projekcji udać się do najbliższego supermarketu celem zakupienia 10 kilo nieświeżej kiełbasy i wyekstrahowania z niej jadu kiełbasianego. Botoks wszak niejednej pani uratował życie... Niestety Dla tak starego biustu dawka botuliny była zabójcza. Skóra na biuście tak się naprężyła, że wcisnęła tkankę gruczołów w klatkę piersiową, co z kolei spowodowało wypchnięcie płuc przez anus.Czasem się zdarza nawet Heńkowi że oddech wydostaje się najkrótszą drogą.
Właśnie szedł główną ulica w mieście i natknął się na zgubioną paczkę viagry dla kobiet. Leżała obojętnie, wykazując brak kilkunastu sztuk, to wyjaśniało dziwne zachowanie zwierząt w okolicy.Heniek łyknął parę sztuk viagry.Wszystkie rany jakiekolwiek odniósł w swoim życiu ZACZĘŁY się otwierać
Heniek poczuł się jak kosmopolita, jeszcze nigdy nie był aż tak otwarty, poczuł ciepło pod częścią służąca do siedzenia.
- Dziwne - pomyślał - zwykle zad mam zimny jak czubek nosa Hemoroida. Skąd więc to ciepło?Wsunął dyskretnie rękę i zamarł.Guma z tyłu a nie z przodu? I w ogóle czy to guma? - Heniek zaczął z niepokojem rozglądać się za ustronnym miejscem, w którym mógłby sprawdzić. Fakt ,zerwał mu się ostatnio film jak pił i fraternizował się z nieznajomymi warszawiakami ale żeby zaraz teges...oj..oj..Malinki na szyi wskazywały na niezłe igraszki ale żeby wytatuować sobie napis na udzie- Kocham Romana -to niezłe przegięcie pomyślał. Wiec ostatecznie wzgórek Henia przyozdobił delfinek. A że studio tatuażu "MIAMI INK" nie przypominało-z delfinka wyszedł szprot,a może i nawet szprotka. Co więcej - o szprotkowości delfinka świadczył również zapach dochodzący z gaci.
- Nie ma mocnych czas się udać wypocić viagre. Niestety była noc, wszystkie żywe stworzenia zajęte były malowaniem jajek na święta.
- pomyslal na wypocenie najlepsza praca chwycil wiec pile i udal sie w kierunku molo.
Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
Na dowage postanowil lyknac, udal sie wiec w okolice mariny...
Jako ze nie miał butów na nogach a był autem- zaparkował w sklepie-miał bliżej do wódy.
Jestem z Warszawy?A w bagażniku mam nocha odciętego usteckiej syrence?W ułamku sekundy przemknęły mu dwie zbrodnie jego życia..
Sprzedawczyni przyniosła 2 flaszki wódki.
Czy przyjmie Pani zapłate za wódke w wargach z mosiądzu?
-Powiedział człowiek demolka.
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: elveez » piątek, 20 sierpnia 2010, 21:49

Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
Na dowage postanowil lyknac, udal sie wiec w okolice mariny...
Jako ze nie miał butów na nogach a był autem- zaparkował w sklepie-miał bliżej do wódy.
Jestem z Warszawy?A w bagażniku mam nocha odciętego usteckiej syrence?W ułamku sekundy przemknęły mu dwie zbrodnie jego życia..
Sprzedawczyni przyniosła 2 flaszki wódki.
Czy przyjmie Pani zapłate za wódke w wargach z mosiądzu?
Powiedział człowiek demolka.
"ni pyty" mowi dilerka tego i owego. :evil: gosc wyszedl mamroczac cos o marzenie z w-wy po chwili wrocil z impetem w 4WD i zrobil zime.
Ale urwał!! pomyslala sprzedawczyni...jej oczom ukazal sie
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Topilzin » piątek, 20 sierpnia 2010, 21:55

Szedł juz dłuższa chwilę i cały czas myślał...
-Kobieta z NRD na molo - co ona robi w Moim miescie?
Na dowage postanowil lyknac, udal sie wiec w okolice mariny...
Jako ze nie miał butów na nogach a był autem- zaparkował w sklepie-miał bliżej do wódy.
Jestem z Warszawy?A w bagażniku mam nocha odciętego usteckiej syrence?W ułamku sekundy przemknęły mu dwie zbrodnie jego życia..
Sprzedawczyni przyniosła 2 flaszki wódki.
Czy przyjmie Pani zapłate za wódke w wargach z mosiądzu?
Powiedział człowiek demolka.
"ni pyty" mowi dilerka tego i owego. :evil: gosc wyszedl mamroczac cos o marzenie z w-wy po chwili wrocil z impetem w 4WD i zrobil zime.
Ale urwał!! pomyslala sprzedawczyni...jej oczom ukazal się lecący , przez nią samą ułożony wcześniej na regale przeterminowany serek

_________________
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Korybut
Posty: 137
Rejestracja: piątek, 26 lutego 2010, 11:23

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: Korybut » piątek, 20 sierpnia 2010, 23:06

Sprzedawczyni przyniosła 2 flaszki wódki.
Czy przyjmie Pani zapłate za wódke w wargach z mosiądzu?
Powiedział człowiek demolka.
"ni pyty" mowi dilerka tego i owego. :evil: gosc wyszedl mamroczac cos o marzenie z w-wy po chwili wrocil z impetem w 4WD i zrobil zime.
Ale urwał!! pomyslala sprzedawczyni...jej oczom ukazal się lecący , przez nią samą ułożony wcześniej na regale przeterminowany serek
Ementaler, a może gouda - myśli szybko nurtowały ekspedientkę - Ale skąd do cholery te usta z mosiądzu. pomyślała

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Zabawa w pisanie ciągu dalszego opowiesci PART 3 i 4/4

Post autor: elveez » sobota, 21 sierpnia 2010, 19:46

Sprzedawczyni przyniosła 2 flaszki wódki.
Czy przyjmie Pani zapłate za wódke w wargach z mosiądzu?
Powiedział człowiek demolka.
"ni pyty" mowi dilerka tego i owego. gosc wyszedl mamroczac cos o marzenie z w-wy po chwili wrocil z impetem w 4WD i zrobil zime.
Ale urwał!! pomyslala sprzedawczyni...jej oczom ukazal się lecący , przez nią samą ułożony wcześniej na regale przeterminowany serek
Ementaler, a może gouda - myśli szybko nurtowały ekspedientkę - Ale skąd do cholery te usta z mosiądzu. pomyślała
Wypocenie viagry stalo ie faktem, wtem dotarla mysle ze...
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Zablokowany