Strona 1 z 1

NIEŁADNIE, NIEŁADNIE...

: sobota, 22 września 2007, 21:02
autor: prostak

NIEŁADNIE, NIEŁADNIE...

Mam pytanie do Pana Burmistrza, ale najpierw opiszę to wydarzenie.

Dzisiaj przyszła do mnie znajoma kobieta i oznajmiła, że w dawnym Urzędzie Miejskim przy ul. Marynarce Polskiej w tym tygodniu kroili na kawałki: firanki, zasłony i dywaniki.

Chciałem zaznaczyć, iż wszystko co się znajduje w publicznych urzędach jest własnością mieszkańców. Oczywiście "gospodarz" musi pilnować to co z ogólnego podatku jest zakupione dla pracowników, by mogli komfortowo pracować dla miasta. Ale to było jakimś dziwacznym zachowaniem, przyzna Pan.

Panie Burmistrzu Janie, nie Pan za to odpowiada, ale dlaczego te firanki, zasłonki i dywaniki nie znalazły się w Usteckim Ośrodku Pomocy Społecznej, by mogli sobie biedniejsi ludzie wziąć do domu? Cóż to za nowe mody, niszczyć to mienie?! Jak to rozumieć?

W Imieniu Mieszkańców Ustki, proszę ukarać winnego za ten niemiły takt niszczycielski.

Z poważaniem
Zygmunt Jan Prusiński
22 września 2007 r.

: wtorek, 25 września 2007, 20:45
autor: elveez
Panie Zygmuncie!! Panie Zygmuncie !! zapomnial Pan tupnac :wink:

: wtorek, 25 września 2007, 20:59
autor: DKS
Szanowny Zygmuncie,

Podejrzewam, że nowy właściciel robi porządki. Budynek przy ul. Marynarki Polskiej (dawna siedziba Urzędu Stanu Cywilnego) został w ubiegłym tygodniu sprzedany w otwartym przetargu. Miasto zarobiło 2, 525 miliona złotych (cena wywoławcza 2,5 miliona).

Pozdrawiamn

: wtorek, 2 października 2007, 21:50
autor: mika
miasto zarobilo 2,5 mln a ulice dalej w blocie ...

: wtorek, 2 października 2007, 22:26
autor: maj
A co? Od razu trzeba było te pieniądze na ulicy ułożyć (najlepiej w bilonie po 1 groszu :wink: ?

Jest takie ciało jak Rada Miasta, które zdecyduje na co kasa pójdzie.

: wtorek, 2 października 2007, 22:44
autor: mika
od jakichs dobrych 15 lat mieszkam przy ulicy na ktorej nie ma nic oprocz blota zadne najmniejszej kostki od ponad 15 lat tej kasy nie ma a w planach zrobienie tej ulicy jest na 2010 czy 2015 ... a plany sie ciagle zmieniaja na gorsze