Punk's Not Dead

Literatura, kino, teatr. Poleć przeczytaną przez Ciebie książkę, podyskutuj o sztuce, napisz recenzję filmu. Podziel się z innymi swoją twórczością.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » środa, 1 czerwca 2011, 00:45

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » niedziela, 21 sierpnia 2011, 01:22

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » piątek, 26 sierpnia 2011, 08:02

Obrazek

Mewia wersja Grabarza ? :D
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » środa, 21 września 2011, 22:28

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » środa, 28 września 2011, 21:16

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » środa, 28 września 2011, 21:46

Dostalby z dynki i po chlopie. :lol:

Obrazek
Jeff Monson confronting the Police while blockading the 2008 Republican National Convention
Tu bylo akurat na odwrot, HXC power ;)

Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » sobota, 19 listopada 2011, 00:50

PUNX NOT DEAD!!! :)
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
onyx
Posty: 498
Rejestracja: wtorek, 6 grudnia 2005, 15:21
Lokalizacja: ustka
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: onyx » niedziela, 20 listopada 2011, 11:24

Zajebioza!
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)
http://www.youtube.com/user/OuttaBathroom" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 21 listopada 2011, 23:54

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » środa, 14 grudnia 2011, 21:57

Nie może patrzeć na ludzi
Trudno uwierzyć w tryb życia, jaki prowadzi. Cierpi na wieloletnią bezsenność. Kładzie się spać o ósmej rano. Wstaje otępiały od antydepresantów. - Być może niebawem się powieszę - mówi. I to bez najmniejszego cienia ironii
Siekiera to ja, czyli człowiek totalny

"Wielu uważa, że Siekiera to ja. Dlaczego więc miałbym inną nazwą sygnować tę płytę?" - retorycznie pyta Tomasz Adamski. Nowa, trzecia inkarnacja grupy, która przed laty zasłynęła ekstremalnym punk rockiem i lodowatą zimną falą, to właściwie jego projekt solowy - akustyczny, zadumany... Można by napisać "muzyka czasów schyłku". I faktem jest, że zwolennicy obu poprzednich wcieleń Siekiery już teraz przyjmują ją jak zapowiedź końca świata.

Nowy album Siekiery! Ta wiadomość obiegła internet kilka tygodni temu. Wystarczył jeden utwór, zapowiadające płytę balladowe "Przekwitło lato", by w sieci zawrzało. "Adamski przesadził, ku**a, sam nie rozumiem, jak mógł coś takiego zrobić, przecież zdradził parę pokoleń punkowców!" - na jednym z blogów poświęconych punkrockowym archiwaliom, ubolewa anonimowy internauta, prognozując jednocześnie sprawcy całego zamieszania "planowany wpier*** od ortodoksów". Ktoś, kto wzniecił największe pogo w historii Jarocina nie może przecież tak po prostu chwycić za akustyczną gitarę i z hardcore'owego piewcy apokalipsy przedzierzgnąć się w barda. Tak się nie godzi!

"Wciąż czuję się głęboko związany z punk rockiem" - przekonuje jednak Adamski - "Z niego wyszedłem i - kto wie? - może do niego wrócę. To, że przerzuciłem się na inny styl nie jest żadną zdradą. Czy John Lydon zawiódł, nagrywając z PiL albumy takie jak "Flowers of Romance"? Nie! Przecież nie wyrzekł się swojej ideologii, a jedynie zajął się innymi dźwiękami. Ze mną jest podobnie, moja postawa się nie zmieniła. Jestem, jaki byłem". I także dlatego nie obchodzi go opinia innych. Nagrał album, którego pomysł dojrzewał przez blisko ćwierćwiecze. "Już po rozwiązaniu Siekiery u schyłku lat 80. zacząłem tworzyć akustyczne utwory, dwa z nich znalazły się zresztą na płycie"- wspomina - "Wiedziałem, że jeśli Siekiera ponownie zaistnieje, to jako projekt akustyczny". I taki jest rodowód "Ballad na koniec świata".

Czterech uroczych bestialców

Jesień 1983 roku. W Puławach startuje zespół, który w krótkim czasie wstrząśnie całą Polską. Tomasz "Budzy" Budzyński na wokalu, Dariusz "Malina" Malinowski na basie, perkusista Krzysztof "Koben" Grela i wreszcie mózg całego przedsięwzięcia, autor repertuaru, gitarzysta Tomasz Adamski alias "Dzwon" ("Nie wiem nawet skąd wzięła się ta ksywka"- przyznaje po latach - "może stąd, że mam tubalny głos i często mówię o sprawach ostatecznych?").

"Pierwsza" Siekiera działa przez niespełna rok, zalicza jedynie siedem koncertów, a jednak wzbudza szok na niespotykaną skalę. Jej pierwszy występ w Warszawie omal nie kończy się zadymą, kiedy miejscowa załoga spogląda koso na przybyłych z zespołem puławskich punków. Kolejny koncert to już Jarocin '84. Festiwalowy folder anonsuje grupę słowami: "Czterech uroczych bestialców, najbardziej ortodoksyjnych punków, jakich znamy. Strach przed nimi nie pozwala nam więcej o nich pisać". Siekiera kładzie publikę na łopatki już samym wyglądem - skóry, nity, ćwieki, czarne ciuchy i dwumetrowy lider z brodą jak u mnicha, górujący nad całą sceną. Jeszcze większe wrażenie robi ekstremalny repertuar. Nikt nie gra tak agresywnie jak puławianie, nikt nie ma tak niesamowitych tekstów, poetyckimi frazami opisujących apokaliptyczne nastroje epoki. Na jarocińskiej scenie rodzi się legenda, żyjąca po dziś dzień. Tamta Siekiera dla wielu pozostaje już tą jedyną. Nie dla samego jej pomysłodawcy. "Ówczesny skład nie był składem totalnym, a do takiego dążyłem" - przekonuje Adamski - "Podobną muzykę można grać, kiedy wszyscy są niczym bracia. Tymczasem jako pierwszy oddalił się Budzyński, ale on nie rozumiał punk rocka i nigdy go nie zrozumie".

Bez Budzyńskiego, z innym perkusistą, Zbigniewem Musińskim oraz po dokooptowaniu klawiszowca Pawła Młynarczyka, Siekiera przechodzi metamorfozę. Zwierzęcą ekspresję zastępuje emocjonalny chłód, a siarczysty punk ustępuje brzmieniom cold wave. Tak zreformowana formacja wydaje w roku 1986 longplay "Nowa Aleksandria", płytę poniekąd wybitną, której świetne recenzje kontrastują z wściekłą reakcją punkowej publiki, ubolewającej nad stylistyczną woltą swoich niegdysiejszych ulubieńców. "Grożono nam nawet śmiercią" - wspomina Adamski - "Na festiwal do Opola pojechaliśmy z obstawą, co okazało się słusznym posunięciem, bo do garderoby wtargnęła cała banda punków. Gdy zobaczyli naszych "goryli", poprzestali na powiedzeniu: "Panowie, grajcie trochę ostrzej, przyjebcie!" i wycofali się". Koniec końców wycofała się także sama Siekiera, nie znajdując dla siebie miejsca na kulejącej scenie muzycznej schyłkowego PRL-u. Przez chwilę charyzmatyczny lider nosił się jeszcze z zamiarem przeprowadzenia kolejnej stylistycznej wolty i stworzenia repertuaru w stylu - jak sam to określił - space music. "Zacząłem pisać transowe, taneczne, psychodeliczne utwory, ale żaden nie został ukończony. Zespół praktycznie się rozsypywał, ja byłem w kiepskim stanie psychicznym... Trzeba było to zostawić". Ostatnie koncerty "druga" Siekiera zagrała w 1988 roku. "Nie złożyłem broni, wiedziałem, że wrócę do tego projektu" - przekonuje Dzwon - "Tyle że zostałem sam i skupiłem się na graniu akustycznym".

Outsider wśród outsiderów


Przez ostatnie dwadzieścia lat Tomasz Adamski rzadko dawał o sobie znać. Wydał dwa tomiki wierszy, prowadził teatr... Skutecznie opierał się pokusom wzięcia udziału w reaktywacji Siekiery w jej pierwotnym wydaniu, mimo że stawką były wcale nie skromne kwoty, jakie przyniosłyby ewentualne koncerty. "Zastanawiałem się nad tym przez chwilę, podjąłem kilka rozmów z Budzyńskim, lecz ostatecznie uznałem, że nie ma to sensu. Kompromitacją byłoby wyjście na scenę z Budzyńskim, który zdradził punk rocka i zajmuje się dziś z Armią jakimś religijnym heavy metalem. Co ma wspólnego chrześcijaństwo z punkiem? Nic!".

Siekiera - Przekwitło lato ?
Nie doszło do koncertów, lecz ukazała się płyta. Wydany przed trzema laty retrospektywny zbiór nagrań "pierwszej" Siekiery, "Na wszystkich frontach świata" sensacyjnie wdrapał się na siódmą pozycję listy sprzedaży fonogramów. Dzięki tantiemom, Adamski mógł także wyposażyć domowe studio i w nim nagrać "Ballady na koniec świata", płyta, która zdążyła wywołać burzę na długo przed premierą. Kiedy "samotnik z Puław" opowiada o swoich inspiracjach, punkowe ucho może doznać szoku. Leonard Cohen, Cat Stevens, John Denver, Joan Baez, czy wreszcie Marek Grechuta, którego Dzwon tytułuje największym polskim muzykiem. Do tego rock progresywny, a więc pre-punkowa fascynacja Adamskiego oraz muzyka klasyczna. "To połączenie, które trudno porównać do czegoś konkretnego" - mówi o swoim albumie - "Jest w tym coś z folku, z klasyki, z nowej fali, z Grechuty... Propozycja dosyć oryginalna, bardzo samorodna". Można by dodać także: zadumana, refleksyjna, składająca się na jedyne w swoim rodzaju słuchowisko o rozrachunku ze światem na kwadrans przed jego końcem.

Pewną zgryzotę z "Balladami..." ma także wydawca, Manufaktura Legenda. Jej właściciel Sławek Pakos głowił się nawet w specjalnej prasowej notce: "Jak tu promować te utwory? Punki znowu będą wyrzucać płyty z okien (jak przy "Nowej Aleksandrii"). Większość dziennikarzy znowu zleje sprawę i wszelkie wysiłki promocyjne pójdą na marne. Piosenki długie, szokujące stylowo w stosunku do nagrań sprzed ponad dwudziestu lat". I choć przyznaje, że materiał jest jego zdaniem znakomity, to wie, że stoi przed realnym problemem. "Trzecia" Siekiera staje więc znów wyłącznie po swojej stronie - jest outsiderem wśród outsiderów.

Wszystko skończy się źle

Postawa "sam wbrew wszystkim" znalazła także odbicie w sposobie pracy Adamskiego. Do współpracy przy realizacji "Ballad..." pozyskał tylko małe grono ludzi. Przez chwilę próbował zrobić coś wspólnie z dawnymi członkami Siekiery, Darkiem Malinowskim i Pawłem Młynarczykiem, bez większych jednak rezultatów. "Paweł to wykształcony muzyk, ale także człowiek przyziemny, dla którego pieniądze są ważniejsze od sztuki. To cud, że udało nam się wspólnie nagrać dwa utwory" - ubolewa - "Darek w swoim czasie był mocnym ogniwem Siekiery - waleczny i oddany... niemniej dziś nie jesteśmy w stanie się dogadać. Szkoda tym większa, że kilkanaście lat temu nagrał ze znajomymi muzykami materiał, który bił na łeb wszystko, co zrobił Budzyński. Gdybym wziął tamte utwory na swój warsztat, to powstałoby coś niesamowitego".

Pozostali kompani sprzed lat nie mogli być brani pod uwagę - Zbigniew Musiński od lat mieszka w Niemczech, nie zajmuje się już muzyką; jego poprzednik Krzysztof Grela zginął dziewiętnaście lat temu, omyłkowo zastrzelony przez rosyjską mafię. Oprócz Młynarczyka, na płycie pojawiło się jednak kilku innych gości - słychać dźwięki fletu, fletni Pana, kobiecy śpiew... "To grzeczni i mili ludzie, tylko z takimi mógłbym pracować" - mówi o swoich pomocnikach Dzwon - "Problem w tym, że mają inne plany, niż dalsza współpraca lub pochodzą z zupełnie innej bajki. Trudno o porozumienie. Produkcją płyty miał zająć się Grzegorz Kaźmierczak z Variété, stary znajomy. Myślałem, że po latach padniemy sobie w ramiona, a tymczasem przyjechał do mnie i niczym zimny urzędnik podał mi stawki. Nie było śladu dawnego braterstwa". Kiedy sugeruję, że na ewentualnych koncertach mógłby wystąpić solo z gitarą akustyczną, a i tak byłby w stanie wytworzyć odpowiednią aurę, Adamski krzywi się. "W pojedynkę nie dam rady. Mam puścić resztę z taśmy? Wystarczy, że znajdę jednego totalnego człowieka i zacznie się rodzić prawdziwy zespół".

We wkładce do płyty znalazł się zresztą specjalny apel autora, który poszukuje osób, gotowych współtworzyć obecne wcielenie Siekiery. Dalej przeczytać też można nader intymne szczegóły z życia Tomka, spisane przez Roberta Jarosza, twórcy twórca archiwum Trasa W-Z i nieformalnego kronikarza Siekiery: "Przeciętny człowiek z trudem uwierzy w tryb życia, jaki Adamski prowadzi. Nie może patrzeć na miasto i ludzi. Cierpiąc na wieloletnią bezsenność, kładzie się spać o ósmej rano. Późnym popołudniem wstaje otępiały od antydepresantów i wyciszaczy. (...) Jest samotnym marzycielem i ideowcem, nie akceptuje przeciętności. Stał się mentalnym wampirem i nietoperzem. Wszystko skończy się dla niego źle. Dla nas też". Punkowy lirnik nie ma już nic do ukrycia, "Balladami..." wywnętrza się emocjonalnie aż do oporu. "Wyjawiłem to wszystko dla świętego spokoju" - oznajmia - "Wydawca musi dostać jakiś skandal, coś co rzuci publiczności na pożarcie. Ja nie znoszę mediów i udzielania wywiadów, choć nie miałbym z nimi problemu, gdyby dziennikarze skupiali się na artyście, a nie próbowali lansować samych siebie. Niewykluczone, że kiedyś się na któregoś wkurwię i skończy się awanturą. Poza tym wszystko co napisał Robert jest prawdą".


Tym poważniej brzmią słowa Adamskiego, gdy dociekam czy wywołany w tytule płyty koniec świata należy rozumieć dosłownie czy też jako pewną metaforę. "Można rozumieć to różnie. Prawdopodobnie niebawem się powieszę" - mówi bez cienia ironii - "Nie podoba mi się na tej planecie, mój czas się kończy. Co mnie może powstrzymać? Znalezienie odpowiednich ludzi do współpracy. Szukam prawdziwych pasjonatów, ale nigdy z takimi nie grałem. Jeśli nadal ich nie znajdę, nie ma sensu przedłużać żywota".

Wobec tych słów, "Ballady..." wydają się rozbrzmiewać jeszcze donośniej. Koniec świata już blisko. Premiera 13 grudnia.

Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » czwartek, 15 grudnia 2011, 11:18

elveez pisze:... "Podobną muzykę można grać, kiedy wszyscy są niczym bracia. Tymczasem jako pierwszy oddalił się Budzyński, ale on nie rozumiał punk rocka i nigdy go nie zrozumie"...
100% racji!
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » niedziela, 18 grudnia 2011, 15:39

Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » niedziela, 18 grudnia 2011, 16:55

.
Stare czasy ! Oi !! az lezka w oku sie kreci.

Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » piątek, 20 stycznia 2012, 07:27

http://www.sadistic.pl/hardcorowa-dziew ... t99981.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » sobota, 17 marca 2012, 20:34

Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: GRABARZ » piątek, 6 kwietnia 2012, 21:38

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » środa, 30 maja 2012, 10:06

Bedzie sie dzialo !
Załączniki
Obraz.jpeg
Obraz.jpeg (100.91 KiB) Przejrzano 3696 razy
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » czwartek, 28 czerwca 2012, 09:04



Stare czasy !
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Punk's Not Dead

Post autor: elveez » piątek, 29 czerwca 2012, 12:38



czadzik ;D
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
RYMARZ
Posty: 791
Rejestracja: wtorek, 12 czerwca 2007, 23:18
Lokalizacja: Ustka

Re: Punk's Not Dead

Post autor: RYMARZ » niedziela, 16 grudnia 2012, 20:17


Zablokowany