Straż Miejska - dla kogo????

Moderator: DKS

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » środa, 20 lipca 2005, 21:33

sie.ma moim celem nie było obrażanie ciebie. myślę, wszyscy mamy duże poczucie humoru i drobne docinki nie będą przez nikogo odbierane jako obraza. a jeśli chodzi o gimnazjum to mam wrażenie, że stworzono tam istną mieszankę wybuchową, łącząc dzieciaki ze wsi i z miasta w ich najbardziej buntowniczym wieku. teraz to nawet mundurowym (nie mówiąc o nauczycielach) ciężko będzie tą "naszą" złotą młodzież opanować. problem z licealistami w porównaniu z gimnazjalistami to mały pryszcz. skutki reformy edukacyjnej :lol:

Awatar użytkownika
sie.ma
Posty: 1028
Rejestracja: środa, 13 października 2004, 12:58
Lokalizacja: z (P)Ustki
Kontakt:

Post autor: sie.ma » niedziela, 24 lipca 2005, 12:50

jesli chodzi o licealistów, to czasami się dziwię, ze straż miejska zajmuje się karaniem pełnoletnich ludzi za to, ze palą papierosy na osiedlu domków jednorodzinnych.
dla mnie to totalna bzdura. jak taki ktoś ma 18 lat, to chyba wolno mu palić.

a co do poczucia humoru, to ja tez je posiadam i nie uznałem tego za obraze :P

pozdrawiam. niepalący:D
Więc wybacz mi, że żyję snem...

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » niedziela, 24 lipca 2005, 21:18

sie.ma nie przekręcaj faktów. straż karała za zaśmiecanie terenu a nie za palenie (przeczytaj temat palenie w LO).

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » poniedziałek, 25 lipca 2005, 08:50

Tak .Fakty sa ważne czy córka lub teściowa.Pozdro :D

chlopak_z_ustki
Posty: 1268
Rejestracja: piątek, 10 czerwca 2005, 20:03
Lokalizacja: Ustka/Gdańsk

Post autor: chlopak_z_ustki » czwartek, 28 lipca 2005, 00:24

a propos palenia to zostałem raz okrązony przez 2 strażników którzy próbowali mi wmówić ze idę zapalić, a ja wybrałem sie na przerwie do sklepu :lol: Panowie strażnicy są uprzedzeni do usteckiej młodzieży.Każdy pali, każdy niszczy smieci itp... :roll:

papiesz
Posty: 158
Rejestracja: poniedziałek, 6 czerwca 2005, 22:24

Post autor: papiesz » czwartek, 28 lipca 2005, 00:28

jak się niszczy śmieci? :lol:
Oddajmy wspólnie kup? na ?ep Giertycha!!!

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » czwartek, 28 lipca 2005, 23:27

a jak się okrąża we dwóch jedną osobę? cholernie szerocy ci nasi strażnicy :lol:

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » niedziela, 31 lipca 2005, 00:40

Tak sobie śledzę tą całą dyskusję i jednego nie rozumiem. Przecież Straż Miejska JEST FIZYCZNĄ WYKŁADNIĄ PRAWA w Naszym mieście. A prawo jest jedno i jednoznaczne. Dlaczego więc nieustannie "przymyka się oczy na wybryki turystów", a ogranicza się do egzekwowania prawa od "tubylców". Sam fakt, że "stróże prawa" (hi hi) zmieniają je w zależności od miejsca zamieszkania uświadamianego klienta, jest łamaniem prawa. A jeżeli taki jest głos od chlebodawców strażników, to wówczas ktoś w magistracie nagina prawo. A to jest bezprawne.

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » niedziela, 31 lipca 2005, 07:56

Rozumiem że masz wgląd w statystyki SM, bo jesli nie to skąd wiesz że nie karza turystów tylko miejscowych. A może szwagier zięcia ciotki kolegi ci to powiedział bo jesli tak to napewno ma racje.

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » niedziela, 31 lipca 2005, 21:04

Ja też sobie prześledziłem sobie tą dyskusję i nie wiem skąd maja wzięła stwierdzenie, że straż ogranicza się do karania miejscowych a nie turystów. W rozmowie padły tylko słowa, że są uprzejmi dla turystów. To źle?? Jakby mi któryś wygonił mojego wczasowicza swoją nieuprzejmością to bym go chyba rozszarpał. Ja swoją wiedzę czerpię od ludzi, którzy wynajmują u mnie pokoje i mają oni na prawdę dobrą opinię o kulturze naszych strażników. Nie róbmy z tego zarzutu bo później będą wielkie żale, że nie dbają oni o promocję miasta i swoim zachowaniem robią złą reklamę miastu. A tak poza tym to sam widziałem wczoraj jak wystawiali mandaty na ul. Chopina na tym wyremontowany odcinku. A były tam same obce rejestracje... Tyle, że parkowanie na tym odcinku to zwykłe chamstwo!

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 10:38

Obywatelu JASKUŁ wcale nie chodzi tutaj o to czy Strażnicy są uprzejmi, czy nie. Chodzi mi tylko o to, że skoro w danym miejscu stoi znak zakazu zatrzymywania się i postoju, to obowiazuje on wszystkich bez względu na adres zamieszkania. I z tej samej beczki, jeżeli przy bloku jest parking "tylko dla mieszkańców" to chyba nie jest rzeczą Strażnika gdybanie czy na tym parkingu może stanąć wczasowicz. Zadaniem Strażnika jest egzekwowanie przepisów a nie ich swobodna interpretacja. Skoro przepis (lub znak drogowy) jest nie do wyegzekwowania, to należy wówczas poczynić kroki ku takiemu rozwiązaniu, które zadowoli i instytucje odpowiedzialne za ruch w Mieście i mieszkańców.

A w tej chwili, dzięki takiemu gdybaniu, mamy zapchane parkingi przy blokach, bo jak to tak wygonić wczasowicza sprzed domu, pomimo, że wyraźnie przy wjeździe stoi znak zakaz wjazdu z napisem "nie dotyczy mieszkańców"; albo mamy nowy, zacieniony parking w lesie na rogu Leśnej i Chopina, bo to przyjezdni i powinniśmy ich szanować; lub nie można przejść z wózkiem przy płocie Villi RED bo wczasowicze parkują pod skosem na 2/3 szerokości chodnika, zamiast, jako to jest tam ustanowione, równolegle do jezdni.

A za miesiąc, po sezonie zaczniemy się czepiać Straży,że nie egzekwuje prawa, bo jakiś bobek zajął nam nasze miejsce przy bloku...

Awatar użytkownika
Mr. Mix
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 10 czerwca 2005, 16:44
Lokalizacja: Stolpmynde

Post autor: Mr. Mix » poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 12:26

Ostatnio straż miejska zaczęła najwyraźniej strzec ładu i porządku na naszych plażach.

Wczoraj na plaży zachodniej pan strażnik przechadzał się wzdłóż płotu przy wydmach i zwracał uwagę osobom rozkładającym się zbyt blisko owego rejonu. Zabawne jest to, że jakoś miał odwagę podejść do grupki rozkładającej się młodzieży, a na większe zgrupowania, pośród których znajdowały się panienki opalające się topless przymykał oko.
No chyba, że te wzniesienie, to ta nowa, domniemana "Plaża Topless", wtedy zwracam honor. Oddzielna kwestia to to, że przecież sam bym w końcu ściągnął koszulkę :wink: .

...A tak a propos to i tak nie wzieliśmy sobie uwag funkconariusza do serc, i zostaliśmy przy zajętym wcześniej miejscu :twisted: .
Kupi? kradzione auto. Tel. 997

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 17:12

@Maja

I jak pieknie splotły sie dwa wątki te o Straży Miejskiej i ta o opłacie klimatycznej.

Z jednej stron krzyk dlaczego ludzie wynajmujący swoje mieszkania mają pobierac opłaty od wczasowiczów którym wynajmują mieszkanie bo przeciuez chcą dorobic troche przez sezon z drugiej głos aby karac wczasowiczów za to że parkują na miejscach prezeznaczonych wyłącznie dla mieszkańców,mieszkańców którzy wynajeli swoje mieszkania aby troche zarobić.

I tak straż będzie wlepiac mandaty to przylecą ci mieszkańcy którzy wynajeli że odstraszają turystów którym wynajeli swoje mieszkania nie wlepiają to krzyczą CI którzy nie wynajmują .

Przeciez to idzie zgłupieć.

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 22:56

Kazimierz masz w 100 % rację. Jestem prawnikiem więc parę słów sprostowania obywatelko MAJA. To że ktoś stawia sobie jakikolwiek znak nie znaczy to, że służby miejskie czy policja (choć akurat tej jeszcze nie widziałem podczas interwencji przy nieprawidłowym postoju pojazdów) mają egzekwować przestrzeganie tego znaku. Zgodnie z kodeksem ruchu drogowego np. na drogach wewnętrznych (a tych jest większość jeśli chodzi o osiedlowe problemy z parkowaniem) Straż miejska ani policja nie ma możliowści działania o ile pojazd nie blokuje płynności ruchu (tak w skrócie). Tak więc bezmyślne stawianie znaków "zakaz ruchu nie dotyczy mieszkańców" jest po prostu śmieszne a strażnicy, jeśli jak się domyślam, nie podejmują tam interwencji postępują zgodnie z obowiązującym prawem i wcale go dowolnie nie interpretują. Już widzę sytuację jak każdy wbija sobie dowolny znak i zaraz dzwoni, że ktoś go narusza. Śmiech mnie pusty ogarnia. A tak a`propo wczasowicz wynajmujący legalnie mieszkanie staje się LEGALNYM mieszkańcem danego lokalu i jego znak zakazu nie dotyczy! :lol: Tylko ciekawe kiedy co niektórzy to zrozumieją?? Chyba nigdy! A i jeszcze jedno jak rozpoznać, że ktoś naruszył taki znak pani Maju?? Po tablicy rejestracyjnej?? Przecież to dyskryminacja obywateli z obcą rejestracją! A jak ustczanin kupił sobie auto ze śląska i co? Jakby mi strażnik wlepił mandat za naruszenie znaku "nie dotyczy mieszkańców" wytoczyłbym mu sprawę z powództwa cywilnego! Najpierw radzę się zaznajomić dobrze z przepisami a nie później wypisywać głupoty na temat o którym się nie ma zielonego pojęcia!! Pozdrawiam!

Grzegorz
Posty: 576
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2005, 17:10

Pani Maju Pani mieszka w kurorcie czy ? ........

Post autor: Grzegorz » poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 23:58

czy w innej miejscowości naszej kochanej Polski,

..... my wszyscy staramy przeżyć sie okres szczytu sezonu, czy Pani
wie , że w tym okresie jest w Ustce ponad 100 tysięcy ludzi , każdy chce odpocząć , ludzie przjezdżają , szukają noclegu , samochody zostawiają byle gdzie aby coś znalezć dla siebie, cenie straż miejską za to ,
że daje im spokojnie poszukać lokum. Ja dużo wyjeżdżam i zawsze liczę
, że jeśli się zatrzymam się na środku skrzyżowania w danym mieście policja bądż straż miejska będzie dla mnie wyrozumiała ze względu na tablice rej. mojego samochodu z innego reginu kraju.
Pozdrawiam!

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 2 sierpnia 2005, 12:15

No i mamy mały zgrzyt.

Skoro mój oponent w tej dyskusji twierdzi, że znaki na drogach wewnątrzosiedlowych stawiane są z naruszeniem prawa (a nie wątpię, że ma świętą rację, z tytułu wykonywanej profesji), to dlaczego stróże prawa nie nakazują ich usunięcia. Przecież ja nie muszę być ekspertem w każdej dziedzinie prawa. Nie muszę przy każdym znaku drogowym zastanawiać się czy wystawiony jest on prawidłowo. Od tego są STRÓŻE PRAWA. Ja jako „konsumentka” życia powinnam swobodnie poruszać się po tym świecie, w ramach nadanych mi swobód, wytyczonych przez jasne nakazy i zakazy.

A swoją drogą zastanawiające są sytuacje, kiedy Straż Miejska, po telefonie jakiegoś sfrustrowanego mieszkańca, wlepia mandat gościowi w prawidłowo zaparkowanym przed blokiem samochodzie z tablicami GSL... Może powinniśmy radzić wszystkim tym ukaranym, żeby szli do sądu.

I jeszcze słówko (może kilka) do Grzegorza. Mieszkam w Ustce od zawsze i wiem co znaczy słowo kurort. Ale w temacie przeze mnie poruszonym chodzi nie o to, czy przez te dwa miesiące mamy żyć w bezprawiu czy w zawieszeniu prawa. Tutaj chodzi tylko o to, że skoro co roku sytuacja się powtarza – nagminnie są łamane wszelkie nakazy i zakazy – to może wystarczy na czas sezonu dopuścić parkowanie w pewnych miejscach, poprzez zdjęcie ustawionych znaków drogowych. Wówczas Straż Miejska nie będzie miała rozterek, czy karać, czy nie, a pozostali przestaną narzekać na ich niesolidność i wybiórczość.

Co się dzieje z tym forum!!!! Już trzeci raz sie loguję i po napisaniu odpowiedzi zawiesza mi się sesja!!! :? :?

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » wtorek, 2 sierpnia 2005, 14:01

Maja nigdzie nie powiedziałem, że znaki na drogach wewnątrzosiedlowych stawiane są z naruszeniem prawa. Czytaj uważniej! Każdy zarządca drogi ma prawo ustawić znak bo to, mówiąc w uproszczeniu, jest jego droga niejako prywatna. Nie jest to niezgodne z prawem. Nie znaczy to jednak, że po ustawieniu takiego znaku służby uprawnione do kontroli ruchu drogowego mają obowiązek egzekwowania jego przestrzegania. Policja czy straż miejska uprawnione są do wykonywania czynności na drogach PUBLICZNYCH a w rozumieniu prawa ruchu drogowego droga wewnętrzna nie jest drogą publiczną. Kodeks drogowy dopuszcza tylko 2 sytacje kiedy służby mogą zareagować na drogach wewnętrznych: zagrożenie w ruchu drogowym albo niszczenie zieleni. I koniec. To, że ktoś stoi prawidłowo ale ma obcą tablicę rejestracyjną nie może być podstawą do ukarania go!!!
Szczerze mówiąc nie zrozumiałem o co Ci chodziło z tym karaniem samochodów z tablicą GSL. Chyba do końca to sama nie wiesz co napisałaś bo to bez sensu. Mandatów za prawidłowe parkowanie, nawet na prośbę sfrustrowanego mieszkańca się nie nakłada, a jeśli ktoś próbowałby coś takiego zrobić to się odmawia przyjęcia mandatu a w sądzie udowadnia brak kompetencji funkcjonariusza. I tyle.
Tak mi się skojarzyła sytuacja z zeszłego roku związana z tym tematem. W zeszłym roku spacerując po mieście ze znajomym zwrócił mi uwagę na zank który mnie bardzo rozśmieszył. Na drodze pomiędzy posesjami stał znak "zakaz wjazdu" namalowany... na pokrywce od garnka :) Był to wjazd na prywatną posesję więc właściciel miał prawo sobie coś takiego postawić. Ale czy straż miejska ma też pilnować przestrzeganie takiego znaku? Jest to skrajny przypadek ale myślę, że dobrze oddaje o co chodzi w tym temacie.

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 2 sierpnia 2005, 14:38

Doskonale rozumiem, że droga wewnatrzosiedlowa jest drogą prywatną. Jednakże przypadek, o ktorym pisałam wyżej, kilkakrotnie miał miejsce przed moim blokiem. Mamy takiego tochę nadgorliwego sąsiada, który gdy tylko zobaczy nie "swój" samochód od razu telefonik do Straży. A ci przyjeżdżają, fotka ze znakiem w tle i mandacik za szybę. A przestraszony gość płaci. O tym, że taki mandat moge sobie "olać" to chyba nie ja powinienem wiedzieć (bo przyznam szczerze dowiedziałam się o tym dopiero teraz) ale Strażnicy i oni powinni naszego kochanego sąsiada (czy każdego innego) uświadomić, że jego widzimisię nie ma nic wspólnego z prawem. Coś tutaj jest nie do końca jasne.

A skoro znaki na drogach wewnętrznych to czysta fantazja administratorów czy właścicieli terenów, to może prościej i taniej byłoby takich znaków wogóle nie ustawiać. No bo jak taki znak wyegzekwować skoro nie ma do tego kompetentnych służb. Wprowadzają niepotrzebny zamęt. Jak choćby ten powyżej.

A tak po starej znajomości :lol: to czy mogę prosić o podanie litery prawa, na podstawie ktorej moge nie respektowac mandatów od Straży Miejskiej wystawionych na drogach wewnętrznych. Moze uda mi sie uciszyć naszego sąsiada.

POZDROWIONKA Maja

P. S. Ta pokrywka, może nie od garnka ale od jakigoś wiaderka, dalej wisi na Rybackiej :wink:

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » wtorek, 2 sierpnia 2005, 16:00

Od początku. Nie wiem jak się do Ciebie zwracać bo raz piszesz jako kobieta raz mężczyzna. Przyjmijmy, że z uwagi na swój nick jesteś kobietą:)
A więc to co strażnicy wkładają za szybę to nie jest mandat gdyż zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego mandat należy nałożyć na konkretną osobę - sprawcę wykroczenia. To co znajdują kierowcy za szybą (wiem z z własnego doświadczenia :) ), są to wezwania z prośbą o stawienie się Komendzie straży celem wyjaśnienia sytuacji (chyba nawet mam na pamiątkę to wezwanie). Byłem, całkiem sympatycznie przedstawiliśmy swoje racje - dziękuję i koniec. Żadnego mandatu. Nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że za wycieraczką można znaleźć mandaty.
A problem sama widzisz nie jest prosty. Z jedenej strony nawiedzony sąsiad, który zapewne wydzwania kilka razy dziennie z żądaniem interwencji z drugiej strony strażnicy, którzy nie mają praktycznie możliwości działania ale jak nie przyjadą to się narażą na zarzut, że nie interweniują na wezwania. I znowu będzie powód do narzekania. Kazimierz miał rację: można zwariować.
Co do znaków to nikt nie może zabronić zarządcy drogi ustawienia danego znaku. Nawet Policja. Mogą to zrobić jedynie mieszkańcy danej wspólnoty wymagając od zarządcy takiej czy innej reakcji na problem Ale znając nasz naród to na 50 mieszkańców będzie 55 różnych zdań :lol:
Co do ostatniej kwestii. Nie da się nie respektować na mandaty. Chodzi Ci pewnie o nie reagowanie na wystawione wezwania. Podam Ci link do wyczerpującej interpretacji na temat dróg wewnętrznych: www.hotelarze.pl/hot/drogi-wewnetrzne.html. A tu wycinek:

Koncentrując się na problematyce niewłaściwego zatrzymywania i postoju pojazdów poza drogami publicznymi i strefą zamieszkania, policjant (lub strażnik miejski) może nałożyć mandat wówczas, gdy:

a) zatrzymanie lub postój, w skutek nie zachowania należytej ostrożności, powoduje jednocześnie zagrożenie bezpieczeństwa innych osób (art. 98 kodeksu wykroczeń),

b) pojazd zatrzymano w takim miejscu, w którym powoduje niszczenie lub uszkodzenie roślinności (art. 144 kodeksu wykroczeń).
Autor:
Adam JASIŃSKI
specjalista w Zarządzie Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

Pozdrawaim!

PS. Ta pokrywka nie była na ul. Rybackiej, ale z ciekawością zobaczę co tam wisi:)

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 2 sierpnia 2005, 16:39

jaskuł pisze:Od początku. Nie wiem jak się do Ciebie zwracać bo raz piszesz jako kobieta raz mężczyzna. Przyjmijmy, że z uwagi na swój nick jesteś kobietą:)
Nick jest,zlepkiem sylab mojego i synka imion. :P Skoro z tego wyszła baba... niech tak pozostanie. Jest śmieszniej, chociaż jak widać czasami samcza natura bierze górę.:P

Dzięki za zagorzałą dyskusję i za potężna (przydatną:shock: )garść informacji.
Ale chyba przyznasz, że takie zamieszanie jak powstaje w czasie sezonu; takie gderanie tubylców i dezorientacja przyjezdnych już dawno powinno władze skłonić do jakiegoś logicznego uporządkowania tych spraw.

Do następnej wizyty. Maja

Zablokowany