stocznia ustka

Moderator: DKS

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » niedziela, 21 sierpnia 2005, 10:22

Wiele osób zastanawia się, czy można było uratować Stocznię? Gdyby ktoś był jasnowidzem i przewidział to, co następowało - to może miałby tą szansę, gdyby miał też nieograniczoną władzę. Czy jednak Związki, zaraz po strajkach, mogły się zgodzić na zwolnienie połowy, a może nawet więcej pracowników? Nie, walczono o utrzymanie największej ilości miejsc pracy. Część długów można było pokryć, sprzedając niepotrzebne tereny - ale to było uszczuplanie majątku Stoczni!
Wyjściem mogło być umieszczenie na terenie Stoczni Strefy Specjalnej, która mogła przyciągnąć dużych inwestorów - ale Bank nie ma stoczniowych sentymentów. Jak przypuszczam - za kilka lat nie remontowane budynki przestaną pełnić swoją funkcję, spółki wyprowadzą się - i będzie pusty plac pod inwestycje.
Edward Zając

Awatar użytkownika
dumb
Posty: 1524
Rejestracja: wtorek, 24 maja 2005, 22:22
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: dumb » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 14:37

Stocznia jest martwa i nigdy się nie podniesie bo tam nic nie ma poza napisem STOCZNIA USTKA. Bez szans.
btw. byli pracownicy samodzielnie rozkradali jej majątek i wynosili na złom ... o czym Wy tu gadacie???
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » poniedziałek, 22 sierpnia 2005, 15:46

... o czym Wy tu gadacie???
O historii pane Hawranek!

W zyciu widziałem już wiele zwrotów.Moze i ten będzie dotyczył stoczni.Wątpie ale moze..... :D

Awatar użytkownika
sie.ma
Posty: 1028
Rejestracja: środa, 13 października 2004, 12:58
Lokalizacja: z (P)Ustki
Kontakt:

Post autor: sie.ma » wtorek, 23 sierpnia 2005, 21:25

a powiedzcie Panowie, gdzie nie poupadały w Polsce stocznie...

fajnie jest narzekać, że nie ma pracy, bo nie ma stoczni. Ale czy tylko w stoczni pracowali ludzie w Ustce. O tym, że Korab ledwie zipie nie mówi nikt- że wypłaty dostaje się z dużym opóźnieniem, a i wiele uchybień jest. Łososia w Ustce nie ma... nikt nie płacze. Tylko stoczni brak... czy tu kogoś taka nostalgia wzięła na czas rocznic sierpniowych? :?

Co do urzędu pracy, to też mam pewne zastrzeżenia. Dlaczego niektórzy będąc 2 miesiąc na "kuroniówce" zostają zmuszeni do przyjęcia pracy w przetwórni ryb tylko dlatego, że poprzednio w takowej pracowali. Po odmowie zostaje im odebrane prawo do zasiłku. A niektórzy (czytajcie pasożyty społeczne) siedzą po 6 lat bez pracy i im nie proponuje się nic, a posiadając prawo do zasiłku odmawiali nie raz- tu brak konsekwencji.

Niestety nikt nie zwraca na to uwagi- czy ktoś słusznie siedzi w kieszei opieki, czy nie....
Więc wybacz mi, że żyję snem...

Awatar użytkownika
dumb
Posty: 1524
Rejestracja: wtorek, 24 maja 2005, 22:22
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: dumb » piątek, 26 sierpnia 2005, 16:23

o Korabiu to lepiej nie mów .. znany "biznesmen" kupił korab tylko i wyłącznie ze względu na tereny, na których stoi a samą firmę ma głęboko... z tego co wiem jest zobowiązany utrzymać produkcję przez jakiś czas i tylko dlatego firma istnieje....
A to co się tam z pracownikami wyrabia to się nadaje na pierwsze strony gazet i to nie lokalnych tylko ogólnopolskich.. ale jak to w naszym kraju... na układy nie ma rady
ObrazekObrazek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » piątek, 26 sierpnia 2005, 16:27

Dzisiejszy "Dziennik Bałtycki" zamieścił zdjęcia z sierpniowych strajków 1980 roku. Problem w tym, że zamieszczone zdjęcia, nie podpisane, wykonywałem w 1989 roku. Parę osób zwróciło mi uwagę, że pewnie dorabiam sobie życiorys "kombatancki". Wyjaśniam więc:
Nigdy nie byłem pracownikiem Stoczni Ustka i nie robiłem zdjęć w czasie usteckich strajków 1980 roku. W tym czasie strajkowałem w słupskim "Famarolu". Zresztą - wykonywanie wtedy zdjęć nie było proste. Można było nie tylko stracić cenny sprzęt zabrany przez milicję, ale i narazić się na podejrzenie kolegów z pracy, że zdjęcia wykonuje się dla SB. A to mogło mieć przykre konsekwencje.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » piątek, 26 sierpnia 2005, 16:40

Być może w "Korabiu" jest coś nie tak, ale pracownicy nie chcą na ten temat mówić. Plotki to za mało, aby sprawę ruszyć z miejsca.
Od dłuższego czasu właściciel Korabia zabiega u Rady Miejskiej, aby na działce pod konserwiarnią na Słupskiej dopisała funkcję handlową. Mógłby wtedy sprzedać ten teren za kwotę wielokrotnie większą, niż kosztowała go cała firma. Pytanie za 100 punktów: dlaczego władze Ustki poprzedniej kadencji nie wystąpiły o przejęcie tego terenu za długi?
Edward Zając

Awatar użytkownika
sie.ma
Posty: 1028
Rejestracja: środa, 13 października 2004, 12:58
Lokalizacja: z (P)Ustki
Kontakt:

Post autor: sie.ma » piątek, 26 sierpnia 2005, 21:06

to plotki nie są. a jesli chodzi o pacownikow, to są jeszcze w Polsce tacy, ktorym na pracy zależy. "a jak ci się nie podoba, to kilku innych jest na twoje miejsce"

ciekaw jestem kiedy ktoś zrobi z tym panem porządek. to jest większy burdel niż biedronka :cry:
Więc wybacz mi, że żyję snem...

Awatar użytkownika
masasza
Posty: 1343
Rejestracja: sobota, 19 lutego 2005, 12:05

Re: Stocznia

Post autor: masasza » piątek, 26 sierpnia 2005, 21:34

Edward pisze:Być może w "Korabiu" jest coś nie tak, ale pracownicy nie chcą na ten temat mówić. Plotki to za mało, aby sprawę ruszyć z miejsca.
Od dłuższego czasu właściciel Korabia zabiega u Rady Miejskiej, aby na działce pod konserwiarnią na Słupskiej dopisała funkcję handlową. Mógłby wtedy sprzedać ten teren za kwotę wielokrotnie większą, niż kosztowała go cała firma. Pytanie za 100 punktów: dlaczego władze Ustki poprzedniej kadencji nie wystąpiły o przejęcie tego terenu za długi?
Edward Zając
Odpowiedz za 200.

Bo na działce były hipoteki których niechciał lub niemogł przenieść na inne tereny. I gdyby miasto przejeło te tereny to z tymi hipotekami które by musiało spłacić.

Niezły interes zrobiło by wtedy miasto.
Obrazek

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » piątek, 26 sierpnia 2005, 21:47

Czyżby Korab przez cały okres istnienia miał zastaw na hipotece? Może jednak ktoś przegapił moment, gdy przejęcie tych terenów było korzystne? Proces zadłużania Korabia trwał dość długo, podobnie jak Stoczni. Gdyby podliczyć to, co miasto straciło na tych firmach, to parę milionów by się zebrało.
Oczywiście, płacz nad rozlanym mlekiem już nie pomoże.
Edward Zając

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » piątek, 26 sierpnia 2005, 22:02

@Edward
Miasto juz jedną działke pod Aukcje Rybną za długi otrzymało.Moze dac spoko. :D

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » sobota, 27 sierpnia 2005, 10:13

Co do Aukcji: prawdziwy problem był w tym, że Ustka posiadała w Aukcji ponad 80% udziałów. Na szczęście dla naszego budżetu Marszałek zgodził się za przyznaną dotację wykupić usteckie udziały. Wystarczy wyobrazić sobie, że Ustka by musiała pokrywać te ponad 80% strat wykazywanych przez Aukcję ...
Edward Zając

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » sobota, 27 sierpnia 2005, 13:17

Edward widze że łato się mówi stojąc z boku a tu pieniądze miasto straciło a to kumoterstwo a to burmistrz i zarząd podjeli błędną decyzje.

ŁĄtwo się mówi stpojąc z boku nie znając faktów. Nie wiesz całej prawdy o Aukcji Rybnej dlaczego powstała i dlaczego jest taki stan a nie inny to nie pisz.

ŁAtwo się mówi że miasto zaniedbało pozyskanie terenów po Korabiu czy po stoczni ale ile to się pisałow prasie jak mówiono że burmistrz chce wysłac komornika do stoczni cxzy też żeby ogłosiła upadłość. Wtedy to było larum że chce siuę pozbawić ludzi pracy ileś set ludzi wysłać na bruk. Trzeba było wtedy wstać i powiedzieć tu chodzi o interes miasta a ludzi mamy głęboko w d.... ciekawe wtedy jaką decyzje byś podjął. No ale teraz jako nadworny skryba Miłościwie nam Panującego ArcyKSięcia JAcka "Żelazna MAska" Graczyka trzeba pokopać tamte władze aby się przypodobac swojemu Panu i Władzcy. A jakbyś się niezorientował to jest to sarkazm.

Acha zastanów się czasem nad tym co piszesz i zanim wyślesz to przeczytaj chociaż dwa razy i popatzr na to co napisałeś krytycznym okiem.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » sobota, 27 sierpnia 2005, 14:40

Panie Kazimierzu, nadal Pan nie chce pojąć, że można mieć własne poglądy (podobno gdzie dwóch Polaków, to trzy poglądy). Tyle razy piszę o tym, ale Pan wie lepiej, co myślę. Zresztą - wielu innych ocenia to podobnie, tylko słownictwo nie zawsze dobierają...
Zauważyłem, że ma Pan wiele wiadomości na tematy z poprzednich kadencji, również o kulisach tych czy innych decyzji. Dlaczego więc atakuje Pan ogólnie, zamiast wyjaśnić sprawę? To co piszę, jest moim poglądem na daną sprawę, określonym na podstawie posiadanych informacji. Proszę przedstawić swoją wersję - może znajdę w niej fakty o których nie mam pojęcia? Naprawdę z chęcia dowiem się, dlaczego doszło do takich czy innych zaniedbań. Może to nawet nie było zaniedbanie, ale jakiś kompromis czy wyższa konieczność? Czasem rozmawiam z radnymi z poprzedniej kadencji i niekiedy pozwala to zmienić pogląd na sprawę. Wszystko jest czarne i białe tylko wtedy, gdy któraś ze stron nie chce rozmawiać. Gdyby choć część radnych poprzedniej kadencji potrafiła nie obrażać się za przegraną, lecz w naturalny sposób przejść do roli doradców nowych władz, to można by było uniknąć wielu pomyłek. Natomiast osobiste złośliwości są nie na miejscu - wie Pan dobrze, że potrafiłem zachować swoje poglądy nawet w sytuacjach bardzo dla mnie niekorzystnych. Nie popieram Graczyka jako osoby prywatnej - popieram działania, które podjął dla rozwoju miasta. Jeśli ktoś uważnie czyta to wie, że często wskazuję też zaniedbania.
Edward Zając

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » sobota, 27 sierpnia 2005, 14:55

Ty sie mienisz dziennikarzem a ndziennikarstwo zobowiązuje tak samo jak pełnienie funkcji społecznych. Dlatego jezeli zabierasz głos na dany temat to go najpierw dokładnie zbadaj a potem rzucaj zarzutami na lewo i prawo.

Poepirając Graczyka sam nie zdajesz sobie sprawy w jakim jesteś układzie kto z kim i dlaczego. CHłopie przejzyj na oczy za rok będzie koniec i nie będzie kandydata na burmistrza z obecnego burmistrza dlaczego? Bo nie pasuje do układów osobowych tej osoby kótra teraz układa te klocki. A czy to prawda czy też kiepski żart z mojej strony to oceń sam. Wydajesz gazete rozmawiasz z ludzmi to się dowiedz więcej. Bo nietrzeba byc ani byłym radnym czy też obecnym aby wiedziec o tych sprawach trzeba rozmawiac z ludzmi widac tego nierobisz albo robisz nie umiejętnie albo poprostu nie czytasz między wierszami.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » sobota, 27 sierpnia 2005, 16:39

Panie Kazimierzu, proszę o fakty. Wie Pan dobrze, że mnie interesują zasady i konkretne działania, a nie osobiste układy, obojętnie kogo by dotyczyły. Zdarzało mi się, że zwróciłem się z pytaniem do osoby z układów - odpowiedzią był taki wybuch nienawiści i inwektyw, że zdumiony wycofałem się. Jeśli ludzie z takich układów prą do władzy, to mam jeszce trochę nadziei, że o wyborze władz zadecydują mieszkańcy - a nie układy. Już poprzednie wybory wykazały, że Ustczanie zastanawiają się, komu oddać głos.
Co do dziennikarstwa - od ponad 5 lat zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli popełnię jakiś błąd, to pies z kulawą nogą za mną się nie ujmie nawet wtedy, gdy zrobię to w interesie miasta. W Ustce mieszka kilku dziennikarzy mogących liczyć na osłonę potężnych, międzynarodowych koncernów wydawniczych. Czy nie dziwi Pana, że oni ślizgają się po tematach, nie próbując angażować się głębiej w usteckie sprawy?
PS. Gdzie Pan znalazł, że ja o sobie napisałem, że jestem dziennikarzem? Wydaję pismo i staram się spełniać funkcje z tym związane, ale nie mówię o sobie: dziennikarz.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » sobota, 27 sierpnia 2005, 17:09

Nie mylmy skutków z przyczynami. Jest zasadnicza różnica między popieraniem osoby lub tylko działań, które ona podejmuje. W pierwszym numerze swojego pisma wyłożyłem zasadę: "Doceniam działania, które SRiPU podejmuje dla dobra miasta, ale nie znaczy to, że czuję się zobowiązany do popierania prywatnych spraw jego członków" (cytat z pamięci). No i to był początek konfliktu. Mogłem tego nie pisać, lecz zgodzić się z zasadami panującymi w tym układzie. Miałbym potężnego moralnego kaca, może nawet wpadłbym w alkoholizm, ale finansowo z pewnością by mi się to opłaciło. Niektórzy mówią mi to wprost.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » sobota, 27 sierpnia 2005, 17:30

Trochę daleko odeszliśmy od Stoczni - dziennikarstwo zasady, układy.
Mirek przeniósł się na teren gminy (rzeczoznawca). Może i ja problemy nie związane ze Stocznią przeniosę w inne miejsce? Zaczynam temat najbardziej niebezpieczny: Czy w Ustce jest mafia?
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Stocznia

Post autor: Edward » poniedziałek, 29 sierpnia 2005, 10:13

Panie Kazimierzu B.
Trudno mi zrozumieć tok Pana podejście do oceny jakichś spraw. Raz Pan przekazuje swoje myśli logicznie, kulturalnie, że przyjemnie się to czyta nawet mając inne poglądy. Nagle jednak wplątuje Pan słowa z zupełnie innego świata - jakieś inwektywy ... Nie rozumiem tego.
Co do spraw z poprzednich kadencji - ja znam fakty, niekoniecznie znając w pełni kulisy podejmowanych decyzji.
W tym roku wiele czasu poświęciłem na sprawę Przychodni. Jest bezsporne, że Ustka straciła na tym 2 - 4 mln zł. Kto winien? Dlaczego radni poprzedniej kadencji "biorą baty" za tę sprawę, ale nikt nie powie, że nie wiedział o zmianie zapisu pod funkcjami działki? Dlaczego sam muszę dochodzić do tego, że zaniedbał obowiązki ktoś, kto powinien zawiadomić radnych o konieczności przegłosowania zmiany funkcji? Czy to nie absurd, że to ja muszę wyszukiwać argumenty na obronę osób, których stosunek do mnie, czy do "Ziemi Usteckiej", był i jest określony?
Edward Zając

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » poniedziałek, 29 sierpnia 2005, 10:34

Widzisz Pan piszesz o różnych rzeczach ale czasami strzelasz kula w płot.
Chociazby konserwiarnia wytykasz tamtej władzy że nie odebrała tego terenu dla siebie juz ci masasza wytłumaczył dlaczego tak się stało ale ja jeszcze dodam jak miasto miało odebrać ten teren skoro cały czas odbywała się produkcja a kiedy juz zaprzestano właścicielem był juz wiadomo kto. Tak samo ze stocznią można było odbierać grunty tylko nieprodukcyjne przeciez gdyby odebrano produkcyjne to by sie podniósł krzyk że chce się dobic zakład stojący nad przepaścią i nie myśli sie o osobach tam zatrudnionych.

Dlaczego tak pisze bo nienawidze obłudy i kłamstwa a w tej wypowiedzi świadomie czy tez nie było kłamstwo.

Tak ze dla mnie to juz EOT.

Zablokowany