Czy jesteście zadowoleni z promocji Ustki w 2005?

Moderator: DKS

pawka
Posty: 68
Rejestracja: środa, 13 lipca 2005, 22:35
Lokalizacja: za rzeka

iwan

Post autor: pawka » sobota, 3 września 2005, 22:11

Czy przetrwanie NASZEJ Ustki ma zalezec tylko od widzi misie jakiegos pilkarza ktory tak na prawde niewiele znaczy.Jest przeciez wielu innych ustczan ktorzy podobnie graja w pilke.Wiec proponuje troche opuscic glowe i przestac blyszczec.pozdrowienia dla tych co poza pilka maja jeszcze inne zainteresowania

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » niedziela, 4 września 2005, 10:20

Lobby piłkarskie jest mocne - nawet jeśli drużyny grają w lidze podwórkowej. Ostatnio, za sprawą oszczepu, zaczyna się zauważać inne dyscypliny sportu. Ale w nadmorskiej Ustce nadal za większy sukces uważa się pokonanie drużyny piłkarskiej z pobliskiej wioski, niż zdobycie mistrzostwa Polski w żeglarstwie. A takiego mistrza od sierpnia mamy. Mamy też żeglarzy, którzy od lat są w ścisłej czołówce światowej. Może dlatego nic o nich nie słychać, bo jeszcze nie występowali do miasta o jakiekolwiek dotacje - uprawiają sport na własny koszt i ew. szukają sponsorów.
Żeglarka z Ustki od kilku lat corocznie parę miesięcy poświęca na starty w regatach oceanicznych - często opisywanych przez media zagraniczne. Dawno temu prosiła, aby mogła podnosić flagę Ustki na jachtach na których pływa - za darmo. Okazało się, że wykonanie takiego proporczyka jest dla usteckiej promocji sprawą niemożliwą. Lata lecą, ona pływa, ale nadal Ustka nie jest zainteresowana taką promocją. Może dlatego, że nie chciała zapłaty za tę promocję?
Edward Zając

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7649
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » niedziela, 4 września 2005, 12:10

zdobycie mistrzostwa Polski w żeglarstwie
Co prawda to prawda(w juniorach-ale mistrz).Gratuluje mamie i tacie tego mistrza i jemu samemu takze. :D
Co do tego proporczyka to nie mieści się to w głowie!
Normalna antyreklama!
:oops: :oops: :oops:

Edward Kuciak
Posty: 669
Rejestracja: wtorek, 19 kwietnia 2005, 23:42
Lokalizacja: Toronto

Post autor: Edward Kuciak » niedziela, 4 września 2005, 13:02

Mirek, tobie wiele w głowie sie nie miesci,
nawet to, ze Lewed chcial cie popiescic?
......

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » niedziela, 4 września 2005, 18:00

Natasza Caban zaczynała żeglarstwo w UKS "OPTY". Od kilku lat większość czasu spędza na morzach i oceanach. Startowała nawet w regatach Sydney - Hobart. Ciekawostaka: Nataszy zdarza się prowadzić samodzielnie jachty w rejsach pełnomorskich czy oceanicznych tylko dlatego, że nie wypływa z polskiego portu. Gdyby chciała wypłynąć z Ustki, to nie wolno by jej było popłynąć nawet na Bornholm... Ale to jeden z polskich absurdów: flota handlowa została zmuszona do przejścia pod obce bandery, a teraz to samo dotyczy jachtów; część z nich już podniosła obcą banderę, a wiele pływając pod polską - stałe miejsce postoju ma poza zasięgiem polskich przepisów.
Wracając do promocji:kiedyś Baranowskiemu Łeba wypłaciła 100 tys. zł. za to, że w paru portach pokazał ich banderę. Ustecki proporzec mógł łopotać w dziesiątkach portów i na regatach liczących się medialnie...
Edward Zając

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » poniedziałek, 5 września 2005, 08:54

Nie chce nikogo bronić, ale wydaje mi się, że jedorazowe zapytanie o możliwość zawieszenia proporczyka Ustki na maszcie - bez szumu medialnego, w zaciszu gabinetów - ma nikłe szanse na rzeczywistą realizację.
Domyślam się, że po rozejściu się zainteresowanych stron propozycja ta, jak wiele innych zaginęła w stosie spraw powszednich. Gdyby spawa oparła sie o media, to kto wie...
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » poniedziałek, 5 września 2005, 10:40

Sprawa proporczyka to szczegół. Problem jest w tym, że Ustka nadal nie widzi morza i szans z nim związanych. Za dwa czy trzy lata będziemy jedynym polskim portem nie mającym warunków do przyjmowania jachtów. Wszystkie porty i przystanie nad Zatoką Gdańską są przebudowywane pod kątem możliwości przyjmowania jachtów. Również porty nad otwartym morzem. Po prostu - wystarczy popatrzeć jak te sprawy wyglądają na zachód i na północ od Polski. Nie trzeba odkrywać Ameryki - wystarczy naśladować.
A proporczyk? Ustka nie ma zestawu symboli ją reprezentujących. Pamiętam, jak parę lat temu na "Żaglach Polonii" w Łebie podnosiliśmy banderę UKS "OPTY" - bo flagi usteckiej nie można było ani załatwić, ani kupić.
Edward Zając

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » poniedziałek, 5 września 2005, 10:43

Nie tylko w żeglarstwie mamy światowej klasy sportowców.
Wczoraj w 4 bez sternika w finale A w Mistrzostwach Świata w Wioślarstwie w Japoni startował mieszkaniec Ustki osada zajeła 6 miejsce ale w tamtym roku zdobył Mistrzostwo Świata Juniorów.

I ani słowem prasa się niezająkneła o tym wydażeniu.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » poniedziałek, 5 września 2005, 11:02

Wspaniała wiadomość - ale jednocześnie ilustruje to, że niektóre dziedziny sportu nie są medialne, albo nie potrafimy "sprzedać" medialnie sukcesów usteckich sportowców.
Czy ma Pan może jakiś namiar na tego wioślarza?
Edward Zając

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » poniedziałek, 5 września 2005, 17:08

Miłosz Bernatajtys jego ojciec o ile sie niemyle prowadzi firme budowlaną w Ustce ale adresu nieznam.

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 6 września 2005, 08:56

Chyba się za bardzo rozpędziliśmy i zaczynamy "rozwadniać temat".
Owszem generowanie w Ustce ludzi, którzy znacza coś poza regionem jest jakimś sposobem na wypromowanie miasta. Skupmy sie jednak na takim wypromowaniu, które jest znane od zawsze.
Wystarczy zastanowić się dlaczego dane miejsca uważane są za atrakcje turystyczne.
Generalnie Ustka jako taka nie potrzebuje promocji pod kątem jej rozpoznawalności jako miejscowości uzdrowiskowo-wypoczynkowej. Świadczyć o tym mogą choćby setki tysięcy gości co roku nawiedzających nasz kurort. I, pozostanę przy swoim pierwotnym stanowisku, powinniśmy zadbać o to, żeby goście ci, po wyjeżdzie z Ustki powiedzieli znajomym, że warto tam było pojechać i chcieliby tam znów sami pojechać.
Dlatego, według mnie, powinniśmy skupić się w najbliższych latach na rewitalizacji. Takie dodatki jak port jachtowy, Syrenka na molo, zostawmy sobie na deser. Jachty przypływają zawsze i mają gdzie cumować. Ale co z tego skoro poza promenadą i paroma odnowionymi ulicami Ustka wygląda nijak.

I taka mała dygresja. Parę milionów przeszło nam koło nosa. Bo komuś ubzdurało się, że aukcja rybna z Ustki zrobi Polskie Centrum Handlu Rybami. Decyzja czysto polityczna. Zabrakło jej zdrowego rozsądku i porządnego, nie z politycznego nadania prezesa.
Niespecjalnie dziwię się Marszałkowi Województwa, że teraz kręci nosem na nasze nowe pomysły. Sprzedajmy aukcję, będziemy mieli pieniądze na inwestycje.
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 6 września 2005, 09:56

I jeszcze jedno, co mi się nasuwa na myśl - czystość plaż.

Ostatnimi czasy, o czym nawet na Wawelu trąbili, społeczeństwo bardzo nam schamiało. O czym, w przypadku Ustki, świadczyć może całkowite ignorowanie takiego dobrodziejstwa do gromadzenia nieczystości jak śmietnik. Plaża wieczorem,zwłaszcza po słonecznym dniu, wygląda jak popielniczka. Wszędzie pełno petów, papierków po czymkolwiek itp. Owszem służby miejskie spratają plaże z "grubszych" nieczystości, ale pety w piasku pozostają.
Obrzydzenie bierze, kiedy idę z synkiem na plażę i, żeby móc sie troche z nim pobawić w piasku, muszę zacząć od posprzątania petów.
Propozycja moja jest taka. Miasto mogłoby pomyśleć o zakupie maszyny do oczyszczania piachu z takich właśnie "gwiazdek". Wydaje mi się, że urzadzenia takie istnieją. A jak nie to od czego konstruktorzy. Wówczas odsiewanie prowadziłoby się w godzinach nocnych/wczesnoporannych i niekoniecznie całą plażę naraz, tylko dajmy na to kilka sektorów co drugi - trzeci dzień.
Nagłosnienie medialne faktu posiadania takiego urządzenia na pewno ściągnęłoby do Ustki więcej rodzin z małymi dziećmi.
Co Wy na to?
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 6 września 2005, 10:21

Z maszyną do czyszczenia plaży pomysł dobry - ale spóźniony. Ustka taką maszynę posiada i w tym sezonie plaża była czyszczona również przy jej pomocy. Może być tylko kwestia, czy maszyna wychwytuje tak drobne zanieczyszczenia, jak pety. Co do obyczajów - zgadzam się. Te zielone toalety są ustawione w kilkunastu miastach, ale jedynie w Ustce zostały zniszczone.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 6 września 2005, 10:23

Panie Maj, mogę się nawet zgodzić - ale zawsze jest jakieś "ale". Aukcja Rybna jest niewypałem, ale nie w Ustce decydowano o jej lokalizacji i nie Ustka będzie decydować o jej przyszłości. Po prostu - ta firma nie jest własnością miasta. To marszałek zdecyduje o jej przyszłości - czy będzie nadal dopłacał, czy nastąpią zmiany profilu działalności lub formy własności.
Natomiast rewitalizacja - zgoda - to zadecyduje o obliczu Ustki jako kurortu. Jestem tu nie tylko obserwatorem i trochę orientuję się, co można zrobić. Pewnych biurokratycznych procedur nie można zmienić ani przyspieszyć - nie są zależne od władz Ustki. Przebudowę ul. Chopina nie można było zacząć nawet tydzień wcześniej. Do końca roku będzie skończona ta ulica i przylegający park. W tym tygodniu zapadnie decyzja, czy dostaniemy pieniądze na dalsze prace.
Edward Zając

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 6 września 2005, 10:29

Zaniedbań ostatnich lat nikt nie jest w stanie nadrobić w jedną kadencję. Jesteśmy spóźnieni - po fundusze unijne trzeba było zacząć sięgać kilka lat wcześniej. Aby dostać te dotacje, trzeba mieć aktualne plany zagospodarowania przestrzennego - nie było ich a procedury uchwalania są bardzo czasochłonne i kosztowne.
Jest wizja zamiany usteckiej starówki na godną prawdziwego kurortu - i realizowane to jest na miarę możliwości finansowych oraz ... kompromisu wypracowanego przez Radę. Np. można było wstrzymać wszelkie inwestycje i całe siły rzucić na Starówkę. Proszę zapytać o to mieszkańców Os. Kwiatowego...
Edward Zając

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 6 września 2005, 11:34

1. Aukcja Rybna.

Chyba Pan zapomniał jaki lament był,kiedy o mało co aukcja nie wylądowała w Kołobrzegu. To nie Marszałek rozpaczał, tylko lokalna społeczność. I chyba lokalne lobby głośno musiało naklaniać pewne osoby do zmiany decyzji.

A szkoda, że Aukcja nie jest własnością Miasta. Byłoby co sprzedać.

2. Sprzątanie plaży.

Faktycznie wstyd się przyznawać, że mamy tak nieefektywne urządzonko.
Ale może Ludzi (?!) do utrzymania czystości skłoniłoby wiecej pojemników na śmieci porozstawianych na całej szerokości plaży i tablice przy wejściach w rodzaju tych, które ustawia się przy wejściach do parków narodowych pt. "ZABIERZ ŚMIECI ZE SOBĄ".? Nie wiem. Proponuję Powszechną zbiórkę pomysłów na nauczenie plażowiczów poszanowania czystości.
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Kazimierz B.
Posty: 207
Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 13:50

Post autor: Kazimierz B. » wtorek, 6 września 2005, 13:52

Edward pisze:Panie Maj, mogę się nawet zgodzić - ale zawsze jest jakieś "ale". Aukcja Rybna jest niewypałem, ale nie w Ustce decydowano o jej lokalizacji i nie Ustka będzie decydować o jej przyszłości.
Bez decyzji rady i przejęciu gruntów przez miasto od Korabia Aukcja Rybna nigdy by nie powstała w Ustce inna sprawą jest kwestia założenia na poczatku decyzji co do funkcjonowania aukcji.

Po pirerwasze miało powstać kilka aukcji pierwszego sku[u ryby i rybacy mogli by tylko tam zdawać złowiona rybe i dopiero z Aukcji była by sprzedawana czy do bezpośrednich odbirców czy tez do pośredników.

Niestety rząd nie poszedł za ciosem i pozwolił innym tez skupowac od rybaków i dlatego idea Aukcji upadła bo kto oficjalnie pokarze ile ryb łowi.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » wtorek, 6 września 2005, 16:09

Gdyby udało się zmusić rybaków do sprzedaży wyłącznie przez Aukcję, to ustecki port byłby pusty - może został by się co dziesiąty kuter. A tak kutrów będzie ubywać stopniowo - w miarę zmniejszania się wymiarów łapanych dorszy do wielkości śledzi.
Natomiast nie wyobrażam sobie, aby marszałek dał dotację i pozwolił, aby miasto po roku czy dwóch inwestycję sprzedało - z pewnością są jakieś zabezpieczenia.
Edward Zając

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » środa, 7 września 2005, 09:14

Aukacja rybna.
Zdaje się wczoraj ruszyła ponownie. poczekamy zobaczymy.

Wyjdźmyz tym zagadnieniem z tematu promocji i założmy nowy temat.
Edwrad pisze:Jest wizja zamiany usteckiej starówki na godną prawdziwego kurortu - i realizowane to jest na miarę możliwości finansowych oraz ... kompromisu wypracowanego przez Radę. Np. można było wstrzymać wszelkie inwestycje i całe siły rzucić na Starówkę. Proszę zapytać o to mieszkańców Os. Kwiatowego...
Tworzenie cywilizowanych ulic w nowopowstajacych osiedlach to raczej rzecz oczywista. I dobrze byłoby w przyszłości koszty budowy takich ulic wkalkulować w ceny za działki. Ale poza tym głównie powinniśmy sie skupić na poprawie wyglądu "starówki". Przyjrzyjcie się rozpoczętej rewitalizacji. Jeśłi zobaczymy będą to odnowione 4 ulice w pasie szerokości ok. 300 metrów + kilka budynków. Poza tym pasem reszta starego miasta wyglądać będzie koszmarnie.
Owszem zdaję sobie sprawę, że jest to zadanie na długie lata. Ale powinno to być główne zadanie Miasta. A, jak wcześniej pisałem, pozostałe pomysły typu port jachtowy itp. zostawmy sobie na deser, albo wejdźmy aportem z gruntami do jakiejś spółki z prywatnym inwestorem. Co, jak mi się zdaje, miało miejsce w Łebie.

I kolejny pomysł - jak Wam się widzi aquapark, który kiedyś umarł śmiercią przedawnienia. Czy nie warto odnowić tego tematu. Jak widać Darłówko wychodzi na tym nieźle.
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » środa, 7 września 2005, 09:34

Jak wspomniałem, inwestycje miejskie to wynik kompromisu między radnymi - część z nich stara się ściągnąć pieniądze na swój teren. Jest to wynik obowiązującej ordynacji wyborczej - radny jest przypisany do określonego rejonu i musi dbać o "swoje" parę ulic, a nie całe miasto.
Jedynie blokowiska spółdzielcze czy wojskowe są enklawami samofinansującymi się - tam lokatorzy czy właściciele mieszkań muszą pokrywać wszystkie koszty. Natomiast na osiedlach domków i pensjonatów infastruktura jest robiona na koszt miasta. Gdy więc "miasto" zaczęło te inwestycje, natychmiast ustawiła się kolejka z argumentami, dlaczego ich ulica lub osiedle ma być pierwsze na liście.
Edward Zając

Zablokowany