Wspomnienia o dawnej Ustce.

Wypowiedz się na aktualne tematy związane z Ustką. Napisz co Ciebie drażni, irytuje i zachwyca. Podziel się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Moderator: DKS

chlopak_z_ustki
Posty: 1268
Rejestracja: piątek, 10 czerwca 2005, 20:03
Lokalizacja: Ustka/Gdańsk

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: chlopak_z_ustki » czwartek, 13 września 2012, 12:57

A ja mam takie pytanko, być może już była o tym mowa ale pamięć jest zawodna :P Kiedy powstał osir i obiekty przy Grunwaldzkiej? Oraz kiedy powstał stadion przy ulicy Sportowej? Co było wcześniej na tych miejscach? (Domyślam się, że las :P )

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3225
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: celestyn » sobota, 15 września 2012, 21:14

chlopak_z_ustki pisze:A ja mam takie pytanko, być może już była o tym mowa ale pamięć jest zawodna :P Kiedy powstał osir i obiekty przy Grunwaldzkiej? Oraz kiedy powstał stadion przy ulicy Sportowej? Co było wcześniej na tych miejscach? (Domyślam się, że las :P )
Mogę odpowiedzieć tylko częściowo. Na miejscu obecnego pola namiotowego OSiRu, boisk treningowych do piłki nożnej i byłego już domu dziecka, aż do dzisiejszego osiedla Żuławy był lekko pofalowany piaszczysty teren wydmowy z niską iglastą zielenią przetykaną ostrymi nadmorskimi trawami. Sporo osób zamiast na plażę chodziło tam opalać się w spokoju na piasku. Obecne osiedle Żuławy w dużej części stanowiło teren podmokły a nawet bagnisty. W bajorkach, które częściowo do dziś istnieją za Żuławami przy płocie OSiRu kąpała się dzieciarnia. Na miejscu dzisiejszego boiska treningowego przy Sportowej istniał jeszcze w pierwszej połowie lat 80tych staw, w którym nawet były lilie wodne, w końcowym okresie istnienia przed zasypaniem strasznie zaśmiecony.
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Awatar użytkownika
71bruner
Posty: 139
Rejestracja: niedziela, 20 września 2009, 15:24

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: 71bruner » niedziela, 16 września 2012, 11:37

Pamiętam ten staw. Jeszcze domu dziecka nie było, a pod żuławy plac dopiero usypywano. Chodziło się tam w czerwcu na wagary. Gdy było ciepło to nawet można było się wykompać. Brzegi piaszcyste w niektórych miejscach, a dno muliste, ale widać było cierniki. Stare czasy!
www.smf.ustka.pl i www.9bas.ustka.pl

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Mirek » niedziela, 16 września 2012, 13:41

Obecne osiedle Żuławy w dużej części stanowiło teren podmokły a nawet bagnisty. W bajorkach, które częściowo do dziś istnieją za Żuławami przy płocie OSiRu kąpała się dzieciarnia.
Potwierdzam sam sie kapałem.
Były to takie kanały długie ok 10 i szerokie z 2 m.
Jak Smródka wylała na Żuławy i opadła woda w tych bajorkach były ryby....
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Topilzin » niedziela, 16 września 2012, 14:11

Tak , bardzo ładnie tam było.W środku znajdowała się mała wysepka i tam mieliśmy swoją "bazę".Dopływało się na dętce z traktora.
To są tereny gdzie można zrobić park z kąpieliskiem a w zimie lodowisko.Natura przygotowała wszystko i tylko dzieło dokończyć.No ale przygłupy od betonowania Placu Wolności itp. mają inne wyobrażenia.

Coś w tym rodzaju tam widzę ale już się powtarzam w innym wątku:

Obrazek
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Ban.an
Posty: 1445
Rejestracja: wtorek, 15 lipca 2008, 13:31

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Ban.an » sobota, 22 września 2012, 19:45

https://www.facebook.com/Powojenny.Slupsk
Nie Ustka, ale pomysł fajny. Może pójść za przykładem?
" (...) możliwość, by miastem rządzili wybierani szacowni członkowie społeczności, którzy obiecają, że nie będą się wywyższać ani przy każdej okazji zdradzać publicznego zaufania, natychmiast stała się tematem żartów w całym mieście"
T.Pratchett

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3225
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: celestyn » sobota, 22 września 2012, 21:51

Też to oglądałem. Choć zawsze przedkładałem Ustkę nad Słupsk to zdjęcia naprawdę super, bardzo interesujące. Właśnie tego typu fotek charakterystycznych miejsc, ulic i budynków ale Ustki z epoki PRL-u zwłaszcza z lat 70tych i 80tych najbardziej brakuje mi w tym wątku.
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Artur Mazur » sobota, 22 września 2012, 23:45

W Słupskiej biblotece cyfrowej coraz więcej wiadomości
np: Głosy Pomorza od 1981 roku,
jaki program TV, co rusz egzekutywa PZPR :mrgreen:

http://bibliotekacyfrowa.eu/dlibra/publ ... 4005&tab=3" onclick="window.open(this.href);return false;

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Artur Mazur » niedziela, 23 września 2012, 00:05

Też ładne zdjęcia

http://chomikuj.pl/marcinm260/Galeria/U ... 99cia%29,2" onclick="window.open(this.href);return false;

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Artur Mazur » niedziela, 23 września 2012, 03:40

Ban.an pisze:https://www.facebook.com/Powojenny.Slupsk
Nie Ustka, ale pomysł fajny. Może pójść za przykładem?
Prosisz i masz :)

https://www.facebook.com/Stara.Ustka

Wszakże prawie wszystko już było, ale zapraszam do wstawiania fot,
może dołączy grono zupełnie nowych ludzi ?

Powiadomcie swoich znajomych na fejsie, o nowej usteckiej stronie.

Obrazek

Awatar użytkownika
Charles Garnier
Posty: 417
Rejestracja: sobota, 4 października 2008, 11:23
Lokalizacja: Ustka

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Charles Garnier » niedziela, 23 września 2012, 03:51

Artur Mazur pisze:
https://www.facebook.com/Stara.Ustka

Strona ta jest częścią większego projektu, który będzie realizowany w 2013 roku. Zapraszamy wszystkich do współpracy

ło, Mazur zaszalałeś! :D

A co to za projekt?

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Topilzin » niedziela, 23 września 2012, 10:43

Wink-bake , pomoc nawigacyjna dla statków wchodzących do portu bez pilota.Poniżej opis takiej w Swinoujściu.
W Ustce też była taka stąd nazwa tego miejsca gdzie stoi syrenka.
Winkbake to jedna część.Druga Land-bake stała na lądzie a linia tych dwóch wyznaczała prawidłowy kurs wejścia.Tyle wywnioskowałem czytając pobieżnie opis.


http://www.baken-net.de/swinemuende_winkbake.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Artur Mazur » niedziela, 23 września 2012, 11:08

Charles Garnier pisze:
Artur Mazur pisze:
https://www.facebook.com/Stara.Ustka

Strona ta jest częścią większego projektu, który będzie realizowany w 2013 roku. Zapraszamy wszystkich do współpracy

ło, Mazur zaszalałeś! :D

A co to za projekt?
Tajne łamane przez poufne, wszystko w swoim czasie. :)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Mirek » niedziela, 23 września 2012, 15:25

Ewa +Ewa 1970

Filmik o Ustce
Pare scen starej Ustki od 4 min.
Leśna sklep,piekarnia Brzóski,kino Delfin



http://st.dwn.so/player/embed.php?v=DS8 ... height=350" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3225
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: celestyn » poniedziałek, 24 września 2012, 21:38

Bardzo fajny film. Te klimaty starej Ustki jaką wielu pamięta z dzieciństwa, utrwalone w charakterystycznych barwach enerdowskich taśm ORWO :). A przy okazji niezłe ujęcie interpersonalnych zachowań dzieci z tamtych lat, zachowań będących jak zwykle odwzorowaniem świata dorosłych.
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Topilzin » poniedziałek, 24 września 2012, 21:42

celestyn pisze:Bardzo fajny film. Te klimaty starej Ustki jaką wielu pamięta z dzieciństwa, utrwalone w charakterystycznych barwach enerdowskich taśm ORWO :). A przy okazji niezłe ujęcie interpersonalnych zachowań dzieci z tamtych lat, zachowań będących jak zwykle odwzorowaniem świata dorosłych.
Polański reżyserował. Filmował też sam.:lol: :lol: :lol:
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Mirek » czwartek, 4 października 2012, 12:36

Tajemnice nalotu na ustecki port
Historia niemieckiego nalotu na ustecki port, przeprowadzonego w marcu 1945 roku.

W ostatnich miesiącach II wojny światowej niemiecka Luftwaffe była już zaledwie cieniem potęgi, jaka 1 września 1939 roku wyruszyła na podbój kontynentu europejskiego. Pomimo to samoloty z czarnymi krzyżami na skrzydłach nadal brały udział w misjach bojowych o charakterze ofensywnym. Podczas jednej z nich celem ataku stał się port w Stolpmünde ? Ustce.

Powietrzny zwiad
23 marca 1945 roku, dwa tygodnie po zajęciu Ustki przez oddziały Armii Czerwonej, wysoko nad miastem pojawił się pojedynczy samolot. Był to niemiecki Junkers Ju 88 ze składu 3. eskadry dalekiego rozpoznania 22. Dywizjonu Rozpoznawczego. Załoga mierzącej ponad 14 metrów długości i 18 metrów szerokości dwusilnikowej maszyny otrzymała przed startem zadanie wykonania fotografii zwiadowczych pomorskich portów. Po powrocie na lotnisko negatywy zostały wywołane i poddane szczegółowej analizie. Jej wyniki były niezwykle zaskakujące. W usteckim porcie wykryte zostały trzy małe radzieckie okręty podwodne, którym towarzyszyły dwie motorówki oraz dwanaście innych jednostek pływających.

Następnej doby wysłano nad miasto kolejny samolot. Tym razem był to nowocześniejszy Junkers Ju 188. Przywiezione zdjęcia potwierdziły obecność trzech okrętów podwodnych. Oprócz nich rozpoznano dodatkowo dwa ścigacze oraz cztery 30-metrowe barki. Wykryty przeciwnik stanowił dla Kriegsmarine śmiertelne zagrożenie. Zaledwie kilka tygodni wcześniej na dnie Morza Bałtyckiego znalazły się, zatopione przez radziecki okręt podwodny ?S-13", statki ?Wilhelm Gustloff" i ?Steuben".

W tej sytuacji, w niemieckim dowództwie zapadła decyzja o niezwłocznym zbombardowaniu portu. Okazja do jednoczesnego zniszczenia Rosjanom trzech groźnych jednostek mogła się już nigdy nie powtórzyć.

Kurs bojowy Stolpmünde
Realizację ważnego zadania powierzono 2. eskadrze 196. Dywizjonu Lotnictwa Pokładowego. Jednostka ta stacjonowała w miejscowości Bug na wyspie Rugii. Specjalizowała się w prowadzeniu rozpoznania akwenów morskich, zwalczaniu okrętów podwodnych oraz ratownictwie.

Etatowo wyposażona była w 12 jednosilnikowych wodnosamolotów Arado Ar 196. Każdy z nich zabierał na pokład dwóch członków załogi ? pilota i obserwatora. Maksymalna prędkość lotu wynosiła około 320 km/h, a uzbrojenie składało się z dwóch działek kalibru 20 mm, od dwóch do trzech karabinów maszynowych kalibru 7,92 mm i dwóch bomb o wadze 50 kilogramów.

Lot nad Ustkę wykonać miały cztery samoloty. Ich stan technicznych pozostawiał jednak wiele do życzenia. Brak odpowiedniego zaopatrzenia spowodował ponadto, że Arado zatankowane zostały minimalną ilością paliwa. Pozwalała ona jedynie na dolot nad Ustkę i natychmiastowy powrót. Uwzględniono co prawda rezerwę na dodatkowe 5 minut lotu, lecz była to symboliczna ilość. Zmiana warunków atmosferycznych, drobna pomyłka nawigacyjna czy walka z nocnymi myśliwcami oznaczała w najlepszym razie konieczność przymusowego wodowania na powierzchni Bałtyku.

Start formacji nastąpił 24 marca około godziny 22.00. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem, lecz już po kilku minutach jedna z załóg zmuszona została do awaryjnego lądowania. Przyczyną była prawdopodobnie usterka techniczna. Tymczasem pozostałe maszyny kontynuowały lot. Po niespełna godzinie ustecki port znajdował się już w zasięgu wzroku. Niemieccy lotnicy rozpoczęli płytkie nurkowanie i zrzucili bomby. Obiektem ataku był zacumowany do nabrzeża, radziecki okręt podwodny (dwie bliźniacze jednostki prawdopodobnie zdążyły opuścić Ustkę kilka godzin wcześniej).

Rosjanie nie dali się zaskoczyć. W stronę powolnych wodnosamolotów poleciały z ziemi setki pocisków. Jedna z atakujących maszyn została w końca trafiona. Był to Ar 196 A-3 o numerze seryjnym 0179, który prawdopodobnie rozbił się wśród fal. Na jego pokładzie znajdował się 26-letni pilot, Feldwebel (sierżant) Harald Kruse oraz 20-letni obserwator, Leutnant (podporucznik) Friedrich Arndt. Ich dokładny los do dziś pozostaje zagadką. Oficjalnie obaj figurują na listach zaginionych, choć wszystko wskazuje na to, że zginęli.
Bezpośrednio po nalocie dwie pozostające w powietrzu maszyny obrały kurs powrotny. Także i im nie było dane dotrzeć na Rugię. W wyniku utraty orientacji geograficznej oraz wyczerpania się zapasu paliwa, zostały one zmuszone do lądowania w miejscach przygodnych.

Wspomnienia
Wydarzania z marca 1945 roku barwnie wspominał po latach Gustav Sturm, jeden z pilotów biorących udział w opisywanej misji (cyt. za: Schmidt M., Rügens Geheime Landzunge, Berlin 2008; tłum. fragmentu ? autor): ?Celem było Stolpmünde na Pomorzu. Na pas startowy wyprowadzone zostały wszystkie dostępne jeszcze samoloty: były wśród nich także takie, którymi nie latano już od roku. O godzinie 22 miały wystartować dwie pary, liczące łącznie cztery maszyny. Należałem do drugiej z nich. Pierwsza para wystartowała.

Kiedy po chwili i my startowaliśmy, zauważyłem, że kilka maszyn natychmiast poszło w dół. Mój samolot pozostał jednak w powietrzu, chociaż silnik nie pracował, jak powinien. Kontynuowaliśmy nasz lot nad miejscowość będącą celem. W końcu siedzący za mną obserwator zameldował, że zaraz znajdziemy się na miejscu ? z powodu ubywania paliwa stałem się niespokojny. Wtedy skierowano na nas ogień przeciwlotniczy. Stolpmünde leżało bezpośrednio przed nami. Zrzuciliśmy bomby. Następnie wymknęliśmy się nad morze na możliwie najniższym pułapie. Nasze maszyny były stosunkowo powolne i obawiałem się, że możemy spotkać nocne myśliwce. Lot przebiegł na szczęście bez tego rodzaju utrudnień."

Rezultaty
Niemiecki nalot na port w Ustce zakończył się całkowitą porażką. Wszystkie ze zrzuconych bomb chybiły celu, prawdopodobnie nie wyrządzając na ziemi jakichkolwiek szkód. Straty poniosła natomiast sama Luftwaffe, tracąc bezpowrotnie samolot wraz z dwuosobową załogą.
Po latach ? dzięki dostępowi do źródeł rosyjskich ? wiemy, że śmiertelne zagrożenie ze strony usteckiego portu i mających się w nim znajdować małych okrętów podwodnych nigdy nie istniało. Obiekty wzięte przez interpretatorów zdjęć rozpoznawczych za okręty podwodne, były najprawdopodobniej jedynie niegroźnymi trałowcami ? słabo uzbrojonymi jednostkami nawodnymi, przeznaczonymi do niszczenia min morskich.

Tajemnicza mogiła
W 2011 roku przystąpiono do przeniesienia bezimiennej mogiły, znajdującej się na skraju klifu w Poddąbiu. Wedle relacji dawnych mieszkańców regionu, mieli być w niej pochowani dwaj niemieccy lotnicy, którzy zginęli w ostatnich miesiącach II wojny światowej. Przeprowadzone prace wykazały ostatecznie, że domniemany grób jest pusty. Kwestia tego, kogo upamiętniała tajemnicza mogiła wciąż pozostaje nierozwiązana. Wiele wskazuje jednak na to, że jej powstanie może się wiązać z tragiczną śmiercią Fw. Haralda Kruse oraz Lt. Friedricha Arndta ? młodych lotników niemieckiej Luftwaffe.
http://www.mm2miasto.pl/artykul/tajemni ... tecki-port" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: Mirek » piątek, 5 października 2012, 08:43

Film polski Pobojowisko 1984
Pocięte sceny z Ustki.

"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
wiking
Posty: 446
Rejestracja: poniedziałek, 2 stycznia 2006, 21:51
Lokalizacja: N52°44'51" E15°51'26"

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: wiking » piątek, 5 października 2012, 18:22

Witaj Mirku ! W latach pięćdziesiątych ,na wydmie jeszcze przed Orzechowem leżały szczątki samolotu.Pamiętam jak dziś silnik i inne części.Może to potwierdzić mój brat Waldemar,choć nie wiem czy istnieje On na naszym forum.
ostatni wiking w Rzeczpospolitej

chlopak_z_ustki
Posty: 1268
Rejestracja: piątek, 10 czerwca 2005, 20:03
Lokalizacja: Ustka/Gdańsk

Re: Wspomnienia o dawnej Ustce.

Post autor: chlopak_z_ustki » piątek, 5 października 2012, 18:56

Z kolei ja słyszałem, że szczątki samolotu leżały mniej więcej w okolicach Uroczyska. Wspominał zresztą o tym p. Barnowski w jednej z książek. Tak czy siak dobry tekst dałeś Mirek, wcześniej nie znałem tylu szczegółów.

ODPOWIEDZ