100 zł za picie piwa na ulicy w Ustce

Wypowiedz się na aktualne tematy związane z Ustką. Napisz co Ciebie drażni, irytuje i zachwyca. Podziel się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
WielkiBrat
Posty: 134
Rejestracja: piątek, 23 września 2005, 09:02
Lokalizacja: Mars

Post autor: WielkiBrat » poniedziałek, 25 czerwca 2007, 22:16

Nie jest to niestety pełen wachlarz weny twórczej Pana P.
Gdybyście poczytali sobie bumagi pisane do UM to...
...to jest dopiero lektura.

Teraz tylko czekać kiedy Prostak pisać o mnie będzie z małej litery, tak dla zniewagi: nieudolnej niezwykle.
Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem

piotr.a
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 17 stycznia 2006, 14:28
Lokalizacja: Ustka;

Post autor: piotr.a » wtorek, 26 czerwca 2007, 09:45

Czy aby Panu Prostakowi nie sni sie nagroda Nobla?? hehee, umre ze smiechu chyba!!!!

Ciamek
Posty: 95
Rejestracja: sobota, 27 stycznia 2007, 17:37
Lokalizacja: Moje miasto Ustka

Post autor: Ciamek » wtorek, 26 czerwca 2007, 12:04

Moim zdaniem, to powinno sie ograniczyć prawa straży miejskiej i jej czarnuchom...To jakaś paranoja, co Ci ludzi robią...Nie dość,że miasto nie przygotowało miejsc parkingowych po remoncie ulic, to na dodatek wszędzie stawia sie znaki zakazu zatrzymywania i postoju, wysyła czarnuchów, aby dręczyli ludzi mandatami i nieznajomością kodeksu drogowego...

Panie Burmistrzu, niech pan coś z tym zrobi!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
DKS
Moderator forum
Posty: 3504
Rejestracja: wtorek, 14 września 2004, 10:14
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: DKS » wtorek, 26 czerwca 2007, 12:27

@ Ciamek

Szanujac Twoje prawo do krytyki i wyrażania swoich pogladów: uważam, że określenie czarnuchy jest nie na miejscu. Inna rzecz, że niepotrzebnie dublujesz wątki.

Pozdrawiam

Ciamek
Posty: 95
Rejestracja: sobota, 27 stycznia 2007, 17:37
Lokalizacja: Moje miasto Ustka

Post autor: Ciamek » wtorek, 26 czerwca 2007, 17:01

Panie rzeczniku. To określenie jest używane przez wielu mieszkańców naszego miasta, dlatego też pozwoliłem sobie go użyć. Jeśli obraża to niektórych, to przepraszam i zachowam je na przyszłość dla siebie. Poza tym, dopisałem się do tematu...

Awatar użytkownika
prostak
Posty: 4749
Rejestracja: piątek, 8 czerwca 2007, 00:07

Zawsze pod wiatr, ale z humorem

Post autor: prostak » wtorek, 26 czerwca 2007, 19:51

ZAWSZE POD WIATR, ALE Z HUMOREM

Panie Piotrze.a, niestety, nie śni mi się nagroda Nobla - bo jestem rodowitym Polakiem. Dlatego mój Przyjaciel ZBIGNIEW HERBERT też nie dostał tej Nagrody - tylko z tego powodu. Proszę przejrzeć po kolei, kto dostaje tę Literacką Nagrodę Nobla, począwszy od towarzyszki Rottermund - Szymborskiej Wisławy... no taka jest rzeczywista prawda, niestety. Szwedzka Akademia Nauk w Sztokholmie jest też opanowana przez Indian - jak wiele innych instytucji na świecie, tam gdzie "pachnie kasą"... choćby Hollwood.

Panie Piotrze.a, a był Pan u komunistów w Korei Północnej?

"Wielki Brat", który? Ten ze Wschodu czy z Zachodu?
To prawda, moja literatura faktu - urzędowa, bo do urzędu w Ustce sporo pisałem w imieniu mieszkańców Ustki, szczególnie kiedy tytułuję pismo, nie: "SZANOWNY PANIE BURMISTRZU" a "SZANOWNY PANIE SOŁTYSIE", to powinni studenci się nimi, tymi (bumagami) zapoznać.

Nie, nie będę pisał z małej litery imion, nazwisk i nazw miejscowości. W ogóle podoba mi się w języku niemieckim szacunek do rzeczownika, bo pisze się z dużej litery.

Pozdrawiam moich Czytelników
Z Wesołego miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
26 czerwca 2007 r.

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » wtorek, 26 czerwca 2007, 20:07

Panie Zygmuncie... stwierdzam ostatecznie, ze spotkala Pana straszliwa abra-kadabra czachy. Jak Pan siedzial w Iranie z Rambo III w celi musialo Pana naswietlic, cos typu Cez133, albo LSD zrzucane przez amerykanow. Potrafi Pan napisac jakis post bez tych wywodow a'la Tony Halik ?...

szacunek do Rzeczownika ? Jaaa, Klatsche !
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » wtorek, 26 czerwca 2007, 20:29

Packa na muchy :D :D :D
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
RYMARZ
Posty: 791
Rejestracja: wtorek, 12 czerwca 2007, 23:18
Lokalizacja: Ustka

Post autor: RYMARZ » wtorek, 26 czerwca 2007, 21:20

Wracając do meritum sprawy uważam, że karanie za samo PICIE piwa to nieporozumienie. Można karać za efekty nieumiarkowania w tymże piciu takie jak rzyganie na chodnik, wszczynanie burd, mordobicie, darcie mordy pod oknami po 22.00, tłuczenie butelek etc. ale za picie ??? Przecież to sama przyjemnośc usiąść w parku, w cieniu drzewa w upalny, letni dzień i wychylić browarka. Karanie za to jest wg mnie poważnym naruszeniem wolności jednostki. Nie można karać za zachowanie nie naruszające porządku a dopóki pijący go nie narusza to pokój z nim.
Prostak przedstawił sprawę groteskowo i brawo dla niego bo czasami trzeba coś ostro przejaskrawić żeby ślepiec zauważył.
Qazar go nie zrozumiał... ot i całe zamieszanie.

Pozdrawiam pijących po parkach (dopóki nie wchodzą mi w drogę :wink: )

Na zdrowie.

Awatar użytkownika
prostak
Posty: 4749
Rejestracja: piątek, 8 czerwca 2007, 00:07

Odwieczny problem "jestestwa"

Post autor: prostak » środa, 27 czerwca 2007, 08:39

ODWIECZNY PROBLEM "JESTESTWA"

Dziękuję za poparcie Panie "RYMARZ"!

Legenda:
W sercu Wiednia na "KARLSPLATZ-u", gdzie jest skwerek do wypoczynku, wokół budynki i kościól "Karla", niesamowita przepustowość ludzi miejscowych i turystów, mają swoje miejsca "Chlochardzi" z długimi brodami. Siedzą sobie po ludzku na ławeczkach, wina białe lub czerwone tzw. "Krowy", bo pojemność w butelkach 2 litry, no i ci panowie także i panie popijają sobie a flachy stawiają na asfalciku pod ławki. - To jest ich świat. Policja wiedeńska sobie spaceruje, i nikt nikomu nie zawadza, nikt nikomu nie przeszkadza. Zresztą od razu chcę zaakcentować, że "Chlochard" tam jest zupełnie inny niż u nas. Oni są bardzo kulturalni. Wśród nich są też wykształceni. Znałem Polkę - lekarkę śród nich, która miała i swój prywatny gabinet lekarski w tej pięknej metropolii - może wybrała prawdziwą wolność człowieka! Jedno jest u nich z taktem, że nie zaczepiają o pieniądze czy o papierosy. Jeśli się to zdarza, to czynią to (po japońsku) z niskim ukłonem, z wielką kulturą.

Ja nie wyobrażam sobie idącego turystę w Ustce dzierżącego piwko w blaszaku, i co, podchodzi policjant i mu zabiera to piwko a i dokłada mu 100.00 złotych mandatu!? To są kpiny.

Powiem tak, wy bierzcie się do roboty, żeby biedny naród pracował a nie bumelował i popadał w choroby przez frustrację, stres, depresję, patologię. Mistrzowie ze wszelkich urzędów publicznych, nie pomagajcie cwaniakom, tym i owym, a pomyślcie o społeczeństwie tym przegranym w tej złodziejskiej transformacji przeciwko cywilizacji.

Powiem tak, nigdy już nie będę kandydował nawet na najmniejszy dźwięk... Ale gdybym tak miał władzę w swoich decyzjach, to bardzo ostro by wiało nie tylko na Pomorzu. Przyznam, że dyktaturę mam w sobie wrodzoną - nawet pisał onegdaj w "Głosie Pomorza" nasz dziennikarz z Ustki Marcin Barnowski, po pierwszych moich występach politycznych jako lider POLSKIEJ PARTII BIEDNYCH /PPB/. Że mam dyspozycje takowe jako "dyktator". Ale, ale nie byłbym przeciwko ludowi, a z ludem. Bo ten LUD był i jest totalnie niszczony od życia, od cywilizacji - a tak nie powinno być. Wreszcie, wreszcie POLAKOM należy się godne życie, a nie grzbiety kurze w zastępstwie kotletów!

Z wesołego miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
(narodowy poeta)
27 czerwca 2007 r.

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Post autor: elveez » środa, 27 czerwca 2007, 09:22

tam jest zupełnie inny niż u nas. Oni są bardzo kulturalni. Wśród nich są też wykształceni.
To jest kwinesencja..jak nasz narod sie nauczy kultury i poszanowania, to moze i piwo bedzie legalne.
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
RYMARZ
Posty: 791
Rejestracja: wtorek, 12 czerwca 2007, 23:18
Lokalizacja: Ustka

Post autor: RYMARZ » środa, 27 czerwca 2007, 11:41

U nas profesjonalna Żulerka też jest kulturalna, mam na myśli tych z wyboru, którzy nie potrafią żyć "normalnie". Problem jest zawsze z amatorami, bo ci zazwyczaj oprócz picia łobuzują i bałaganią.
Co się tyczy Wiednia i Karlsplazu, o którym pisał Prostak to jest to dobry przykład społeczeństwa, które dorosło do wolności.
Podczas pobytu u naszych zachodnich sąsiadów w Koln zdziwiłem się widząc ludzi pijących piwo na ulicy. Oczywiście wyszedłem na zaściankowego durnia z tym swoim zdziwieniem bo tam to jest normalne. Ba, wódkę można "z gwinta walić" a policjantowi nic do tego dopóki nie czynisz zamętu. Towar ten jest łatwo dostępny bo kioski oferują go we wszystkich stężeniach i pojemnościach. Pomimo tego nie widziałem tam "sprutych" nie mówiąc już o "zgonach". Nie jest to regułą w całych Niemczech ale społeczeństwo Koln (mam na myśli ludzi a nie naród) wzniosło się widać na wyżyny koegzystencji w tej (i nie tylko) materii czego i nam Ustczanom życzę.

Panowie radcy i strażnicy, za śmiecenie i awanturnictwo karajcie srogo a żyć nam się będzie estetyczniej i milej.

Pozdrawiam,

Marcin Rymarz

chlopak_z_ustki
Posty: 1268
Rejestracja: piątek, 10 czerwca 2005, 20:03
Lokalizacja: Ustka/Gdańsk

Re: Odwieczny problem "jestestwa"

Post autor: chlopak_z_ustki » środa, 27 czerwca 2007, 11:56

[quote="prostak"]ODWIECZNY PROBLEM "JESTESTWA"

Dziękuję za poparcie Panie "RYMARZ"!

Legenda:
W sercu Wiednia na "KARLSPLATZ-u", gdzie jest skwerek do wypoczynku, wokół budynki i kościól "Karla", niesamowita przepustowość ludzi miejscowych i turystów, mają swoje miejsca "Chlochardzi" z długimi brodami. Siedzą sobie po ludzku na ławeczkach, wina białe lub czerwone tzw. "Krowy", bo pojemność w butelkach 2 litry, no i ci panowie także i panie popijają sobie a flachy stawiają na asfalciku pod ławki. - To jest ich świat. Policja wiedeńska sobie spaceruje, i nikt nikomu nie zawadza, nikt nikomu nie przeszkadza. Zresztą od razu chcę zaakcentować, że "Chlochard" tam jest zupełnie inny niż u nas. Oni są bardzo kulturalni. Wśród nich są też wykształceni. Znałem Polkę - lekarkę śród nich, która miała i swój prywatny gabinet lekarski w tej pięknej metropolii - może wybrała prawdziwą wolność człowieka! Jedno jest u nich z taktem, że nie zaczepiają o pieniądze czy o papierosy. Jeśli się to zdarza, to czynią to (po japońsku) z niskim ukłonem, z wielką kulturą.

byłem ostatnio w Wiedniu, bardzo duzo czasu spedzilem w centrum a zadnego kloszarda jakos nie widzialem

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Post autor: GRABARZ » środa, 27 czerwca 2007, 12:23

W Londynie można podejść do policjanta z piwem w ręku i zapytać, czy zgodzi sie na pozowanie do wspólnego zdjecia. Zapewniam, że zawsze sie zgadzają i to ze szczerym uśmiechem! Czy widział ktoś aby ktoś inny prosił polskiego policjanta o wspólne pozowanie do zdjęcia, o piwie już nie wspomnę.

Awatar użytkownika
RYMARZ
Posty: 791
Rejestracja: wtorek, 12 czerwca 2007, 23:18
Lokalizacja: Ustka

Post autor: RYMARZ » środa, 27 czerwca 2007, 14:40

Rozpatrzmy następujące sytuacje hipotetyczne.

I

Pan Józek siedzi w domu i pije trzeciego browara. W pewnym momencie wpada na pomysł żeby iść do Pana Zdzicha 2 przecznice dalej ale nie walnie duszkiem ani nie wyleje więc niesie piwo w dłoni idąc ulicą. Oczywiście idąc nie pije bo to jest zakazane więc dopije u Zdzicha w domu. Spotyka go patrol i wlepia mu mandat w kwocie 100 zł.

- Ale za co ? - pyta Pan Józek - przecież ja nie piję na ulicy, ja tylko idę do kumpla z otwartym piwem w dłoni a jestem z lekka na rauszu bo piłem wcześniej w domu.

Zdezorientowany patrolowy i tak wlepia mu mandat lecz faktycznie za niesienie otwartej puszki z piwem i bycie z lekka na rauszu.

Nonsens. Porażka Pana Józka.

Logika podpowiada, że żeby ukarać trzeba najpierw dowieść winy. W takim przypadku o winie orzeka patrolowy.

II

Sytuacja druga zakłada słuszność udowodnienia winy czyli logicznego toku wydarzeń.

Pan Józek siedzi ostro nawalony w parku i wszczyna burdy. Zadenuncjował go jakiś konfident i napuścił nań patrol. Pan Józek jest cwany gapa i łyka ostrożnie. Instynktownie wyczuwa patrol i w chwili "łapanki" jest spokojny oraz nie pije, trzyma zaś puszkę z piwem w dłoni. Patrolowy nie jest w stanie dowieść, że piwo znajdujące się w żołądku Pana Józka pochodzi z tej właśnie puszki i wie również, że wykonanie identyfikacji piwa w żołądku oraz puszce nie wystarczy bo nie złapał nieboraka w momencie przełykania. Ma się z pyszna i odchodzi.

Nonsens. Porażka patrolowego.

Jak widzicie drodzy Państwo w rozpatrywanych sytuacjach ofiarami są zarówno Pan Józek jak i patrolowy.
"Katem" sytuacji jest natomiast bezduszny przepis wydumany w urzędowych gabinetach.

I o co finalnie chodzi ? Pewnie jak zwykle o pieniądze.

Na ulicach i promenadach rozlokowane są ogródki piwne. Przytaczam te miejsca w celu ukazania dosłowności w świetle powyższych rozważań. Tam wolno pić na ulicy (dosłownym przykładem jest ul.Wczasowa i tzw. Syczalnia gdzie ogródki rozlokowane są na asfalcie jezdni - Panowie restauratorzy, bez urazy, chodzi jedynie o przykład) bo właściciele wykupili licencje za ciężkie pieniądze i wspomogli tym miejską kasę. Po sezonie pijąc w tym samym miejscu "na stojaka" wybulisz 100,- PLN tytułem mandatu.

Wcale bym się nie zdziwił (bo w Polsce wszystko możliwe) gdyby wkrótce pojawiła się możliwość wykupienia licencji na PICIE INDYWIDUALNE.

III

Pan Józek i Pan Zdzichu piją w parku koło kina. Podchodzi patrol.

- Licencje proszę.
- Proszę - mówi Pan Józek.
- A ja nie mam - z trwogą cedzi ten drugi.

Zdzichu biedniejszy o 100,- PLN idzie po muła a potem dobić się w piwnicy u Jadźki.
Józek siedzi dalej sam ale wie, że zaraz przyjdzie Czesio. Przecież szedł godzinę temu do urzędu wykupić licencję. Co on tam tak długo robi ? Aaaa... kolejka jest.

Pozdrawiam i życzę wszystkim możliwości bezstresowego picia zimnego piwa w parkach, na ulicach, skwerach, trawnikach ...
Życzę tego przede wszystkim urzędnikom.

Marcin Rymarz.

P.S. Wszelkie podobieństwa zaistniałe w powyższym tekscie są przypadkowe. :wink:

Awatar użytkownika
alien
Posty: 434
Rejestracja: piątek, 24 marca 2006, 14:08
Lokalizacja: z ********
Kontakt:

Post autor: alien » środa, 27 czerwca 2007, 15:09

przypadkowe czy ale mowisz prawde :? i ja sie z tym zgadzam w 100% ten co niesie piwo mandat dostaie ci co piwo schowaja i sa pijani nie dostana bo nie widac aby pili i nie widac butelki ani puszki a skoro wlepiaja mandaty ludzia ktorz tylko niosa piwo po co sie za to zabieraja nie powinny byc wystawiane mandaty bo dla mnie to glupota i zapewne dla innych tez :?

Awatar użytkownika
MYSZ
Posty: 719
Rejestracja: poniedziałek, 5 lutego 2007, 09:07

Post autor: MYSZ » środa, 27 czerwca 2007, 15:42

Mój brat kiedyś miał bardzo podobną"przygodę".Stał pod blokiem i kolega dał mu do potrzymania otwartą puchę z piwem,w momencie kiedy oddawał/bez skosztowania ani jednego łyczka!/podeszła do nich policja i spisała go,wlepiając mu mandat:ZA ZAMIAR WYPICIA PIWA W MIEJSCU PUBLICZNYM.... :wink:

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Post autor: GRABARZ » środa, 27 czerwca 2007, 16:56

W stanie wojennym w Polsce karano za pędzenie bimbru. Kiedyś ukarano jednego faceta za to, że posiadał "instrumenty" do pędzenia bimbru, choć bimbru u niego nie znaleziono. Moim zdaniem należy karać wszystkich mężczyzn za gwałt, choć gwałtu nie było, ale "instrument"jest.

Awatar użytkownika
HAP
Posty: 393
Rejestracja: niedziela, 3 września 2006, 16:57

Post autor: HAP » środa, 27 czerwca 2007, 17:10

RYMARZ pisze: Pan Józek siedzi w domu i pije trzeciego browara. W pewnym momencie wpada na pomysł żeby iść do Pana Zdzicha 2 przecznice dalej ale nie walnie duszkiem ani nie wyleje więc niesie piwo w dłoni idąc ulicą. Oczywiście idąc nie pije bo to jest zakazane więc dopije u Zdzicha w domu. Spotyka go patrol i wlepia mu mandat w kwocie 100 zł.

- Ale za co ? - pyta Pan Józek - przecież ja nie piję na ulicy, ja tylko idę do kumpla z otwartym piwem w dłoni a jestem z lekka na rauszu bo piłem wcześniej w domu.

Zdezorientowany patrolowy i tak wlepia mu mandat lecz faktycznie za niesienie otwartej puszki z piwem i bycie z lekka na rauszu.

Nonsens. Porażka Pana Józka.

Logika podpowiada, że żeby ukarać trzeba najpierw dowieść winy. W takim przypadku o winie orzeka patrolowy.
Moim zdaniem, Marcinie, zagalopowałeś się trochę. Gdyby Pan Józek, którego powołałeś do życia, wybronił się takim tłumaczeniem, to za chwilę każdy idący z otwartym browarem po ulicy mówiłby to samo. Poza tym Policja lub Straż Miejska wlepiają mandat, który można kwestionować i domagać się rozstrzygnięcia sądowego. Inna sprawa czy to coś da, czy skończy się wyłącznie koniecznością zapłaty dodatkowych kosztów i stratą czasu. I wracamy do punktu wyjścia...

PS. Pan Józek na czas "transportu piwa" powinien je zabepieczyć np. zakleić otwór :) Wtedy sprawa wyglądałaby inaczej.

Awatar użytkownika
RYMARZ
Posty: 791
Rejestracja: wtorek, 12 czerwca 2007, 23:18
Lokalizacja: Ustka

Post autor: RYMARZ » środa, 27 czerwca 2007, 21:21

@ HAP

W imieniu tychże "każdych idących" jest mój post bo wolność nie jest sprawą dla wybranych. Co się zaś tyczy odwołań od decyzji służb mundurowych wlepiających mandat równie niewykonalne jest udowodnienie winy jak i niewinności. To właśnie staram się pokazać. Natomiast w zdrowym rozsądku i logicznym rozumowaniu (a taką opcję reprezentuję) nie można się zagalopować.

Pan Józek nie ma w domu niczego do zaklejenia dziury a prawo nie może go zobowiązywać do posiadania takich gadżetów. Jednocześnie prawo nie może zabraniać mu "transportu" otwartego piwa.
Było by fajnie omówić ten temat z prawnikiem. Może ktoś z forumowiczów nim jest ? Puk, puk...

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ