Park Hotel

Wypowiedz się na aktualne tematy związane z Ustką. Napisz co Ciebie drażni, irytuje i zachwyca. Podziel się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Moderator: DKS

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Dawna ALGA

Post autor: maja » piątek, 25 listopada 2005, 07:38

Mam pytanie.
Czy ktoś wie coś na temat opuszczonego budynku i terenu za Domem Pracy Twórczej przy ulicy Chopina? Widnieje na nim tabliczka Kawiarnia Alga.

Uważam, że budynek jest piękny i, po jego kapitalnym odrestaurowaniu, dodał by uroku ulicy.

Może macie informacje na temat obecngo statusu własności, lub cos odnośnie planów wobec niego? A może macie zachowane zdjęcia z czasów jego życia? Coś na temat jego historii.

Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Pozdrawiam
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Hubert Bierndgarski
Posty: 333
Rejestracja: środa, 14 września 2005, 08:51
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Post autor: Hubert Bierndgarski » piątek, 25 listopada 2005, 10:01

Hej maja powiem Ci tyle co pamietam z info kiedy pracowałem jeszcze w UM

Budynek nalezy do plastyków od ponad 10 lat. Kupili go doslownie za grosze (jest podejzenie o niegospodarnosc) od ówczesnych wladz miasta. Niestety nie prowadzili tam dobrze dzialanosci, w koncu piekna restauaracje (ustczanie pewnie mnie popra - sala widowiska, scena, bilard itp itd - wszystko w klasycznym stylu - to byla chyba najlepsza restauracja w miescie) zamkneli. Nic tam nie robiono, w koncu wszystko pognilo i tak naprawde dzisiaj budynek nadaje sie do wyburzenia, bo koszty remontu sa wyzsze niz koszty wybudowania nowego obiektu. Ale jest problem, bo budynek jest w spisie zabytków i zburzyc go nie mozna, chyba ze wlasciciel zadeklaruje, ze nowy dom bedzie dokladnie taki sam jak ten (koszty takiej inwestycji to pewnie ladnych kilka milionow)

Wiem ze burmistrz miasta walczyl o ten budynek. Byly interewencje u plastykow, byly pomysly aby zrobic tam muzeum marynistyki, nawet sprawa wyladowala na biurku ministra kultury. Nic to jednak nie dalo. Budynek nie jest wlasnoscia miasta i mozemy sie chyba jedynie zloscic i odwracac glowe kiedy przechodzimy ta ulica.

Sprawa beznadziejna - ale wierze, źe moze uda sie nam cos wykombinowac.

A wlasnie, moze zrobimy jakas akcje - pod tytulem "ratujmy zabytki w Ustce"
mysle ze moja firma (Dziennik Bałtyki ) dolaczyla by sie do tej akcji, a miasto zapewne rowniez.

Pozdrawiam i prosze o przemyslenie pomyslu

Hubert Bierndgarski
Pozdrawiam
Hubert
http://ustka.naszemiasto.pl

jaskuł
Posty: 261
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 23:46

Post autor: jaskuł » piątek, 25 listopada 2005, 12:30

W tamtym roku udało mi się wejść przez dziurę w płocie na teren posesji i do budynku (tak z sentymentu). Widok wnętrza mnie przeraził, tam już sufity się pozapadały tak, że z parteru widać piętro. To już komletna ruina nie nadająca się do restauracji. Wyburzenie to jedyne wyjście mimo, że strata będzie olbrzymia...

Rzecznik Prasowy
Posty: 437
Rejestracja: środa, 19 maja 2004, 13:18
Kontakt:

Post autor: Rzecznik Prasowy » piątek, 25 listopada 2005, 13:12

Jak pisze Hubert, prawda jest tu dość smutna.

Budynek przy Chopina został swego czasu dość nonszalancko sprzedany Związkowi Polskich Artystów Plastyków za niewielką kwotę. Nie mam natomiast pewności, czy znajduje się w rejestrze zabytków. W tej przykrej sprawie należałoby zatem zwracać się do właściciela: zg@zpap.pl .

Dotychczasowe wysiłki i interwencje Burmistrza w Związku nie przyniosły spodziewanych rezultatów więc przygotowujemy bardziej skomasowaną akcję. Będziemy korzystać z wszystkch mozliwości, które daje nam prawo, aby przywrócić tam porządek.
Tomasz Kościuczuk
Rzecznik Prasowy

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » piątek, 25 listopada 2005, 13:58

Jakieś dwa lata temu zakupem budynku był zainteresowany pewien biznesmen z Wielkopolski. Jednak "artyści" uważali, że ktoś powinien zainwestować na ich terenie i przekazywać im pieniądze na utrzymanie Związku. Oczywiście, takiego frajera trudno znaleźć.
Chyba ponad rok temu starania o przejęcie tego obiektu podjęło Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskie, jednak bez pozytywnego rezultatu.
Edward Zając

Awatar użytkownika
reja14
Posty: 193
Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2005, 18:09

Post autor: reja14 » piątek, 25 listopada 2005, 18:27

  • Moim zdaniem jest to antyreklama naszego miasta, ponieważ stoi w pobliżu parku nadmorskiego przy odrestaurowanej ulicy na widoku.
    Jeżeli interwencje władz lokalnych nic nie dały to może prasa lub inne media mogłyby coś pomóc (np: Dz. Bał.) Szkodzenie dobremu wizerunkowi miasta jest chyba naganne i nie wiem czy czasem nie jest karalne? Nie chcę powtarzać komentarzy kuracjuszy usłyszanych będąc na spacerze w parku.

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » piątek, 25 listopada 2005, 20:27

Niestety, właściciela posesji można jedynie prosić o zrobienie porządku. Nawet mandat trudno wlepić, bo przecież jest tam pusto. Może trzeba podjąć starania o odzyskanie tego obiektu? Może to zmobilizuje jego właścicieli?
Edward Zając

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » sobota, 26 listopada 2005, 07:44

Hubert Bierndgarski pisze: A wlasnie, moze zrobimy jakas akcje - pod tytulem "ratujmy zabytki w Ustce"
mysle ze moja firma (Dziennik Bałtyki ) dolaczyla by sie do tej akcji, a miasto zapewne rowniez.
Pomysł moze i ciekawy. :roll: Jednak nie za bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić na czym taka akcja miała by polegać. Na wskazywaniu ciekawych obiektów i piętnowaniu ich właścicieli za doprowadzenie do ruiny jak w tym przypadku?
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » sobota, 26 listopada 2005, 07:57

Edward pisze: Może trzeba podjąć starania o odzyskanie tego obiektu?
Budynek jest na tyle reprezentacyjny, stoi w tak eksponowanym miejscu, że uważam, że nikt nie miałby za złe miastu, gdyby faktycznie chciało go odzyskać (odkupić, czy powalczyć przed sądem).

Może wyda się trochę śmieszne (dziecinne wręcz?), ale ilekroć przechodzę koło tego cudeńka, tak sobie marzę. Gdybym wygrał przyzwoitą sumkę w totka, to wszystko bym zrobił, żeby pozyskać ten teren i przywrócić mu dawny blask.

Dziecinada? W przypadku miasta chyba możliwa do zrealizowania. Bo jak do tej pory mi się trafiają co najwyżej "trójki". :wink:
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Hubert Bierndgarski
Posty: 333
Rejestracja: środa, 14 września 2005, 08:51
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Post autor: Hubert Bierndgarski » sobota, 26 listopada 2005, 09:50

Hej Maja

Rozmawiałem już wstępnie z Wiceburmistrzm Ustki Panem Markiem Biernackim

Nie wiem, ale może pamiętacie jaką akcje prowadził Dziennik Bałtycki w sprawie autostrady A1

Polegało to na zbieraniu podpisów i codziennym pytaniu się urzędników, czy już podjęli odpowiednie decyzje no i oczywiście lobbowanie gdzie trzeba, aby ruszyła budowy autostrady.

Może i tutaj uda się wprowadzić podobne rozwiązanie
Wiem, że Pan Wiceburmistrza ma rozmawiać z głównym szefem i może coś wspólnie uda się nam zrobić.


Hubert
Pozdrawiam
Hubert
http://ustka.naszemiasto.pl

Awatar użytkownika
reja14
Posty: 193
Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2005, 18:09

Post autor: reja14 » sobota, 26 listopada 2005, 10:26

  • Warto spróbować - media to potrafią

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » poniedziałek, 28 listopada 2005, 08:36

No to do roboty. :wink:

A rozwijając temat... Patrząc w miarę obiektywnie (?) na całą tą modernizację Chopina, to dochodzę do nieciekawego wniosku... Poza nawierzchnią ulicy, Villa Red, i budynkiem na wgórzu za dawnym placem zabaw, to pozostałe posesje wyglądają koszmarnie (za mocne słowo?). Kamienice i budynki nieodnowione, zagracone podwórka, a ex plac zabaw wyglada jak poligon po manewrach, ogrodzenia poniszczone.
Wydaje mi się, że skoro miasto zafundowało mieszkańcom taką ekstra ulicę, to ambicją (społecznym obowiązkiem?) właścicieli posesji przy tej ulicy winno być dostosowanie swoich posiadłości do standardu ulicy.

Może trafią się tłumaczenia, że przed sezonem wszystko będzie cacy. Ale obawiam się, że jeżeli nie będą tutaj wytykane takie "drobiazgi", to nikt sie za to z własnej woli nie weźmie. 8)
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » poniedziałek, 28 listopada 2005, 08:42

A i jeszcze jedno.

Chyba Hubert pisał , że stara Alga ma status zabytku.
Jeżeli tak, to coś mi się zdaje, że konserwator zabytków może na drodze sądowej żądać zwrotu posiadłości z powodu niedopełnienia obowiązku konserwacji zabytkowego obiektu.
Jakoś to tak brzmi. I o ile się nie mylę niedawno taka sprawa w Polsce, w stosunku do jednego z właścicieli sie rozpoczęła.

Bardzo jestem w błędzie? 8)
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » poniedziałek, 28 listopada 2005, 15:35

Moze monitowac i tyle -jakies śmieszne kary.Poza tym na ulicy Chopina mieszkaja przede wszystkim niezamozni mieszkańcy,jak chcesz te budynki odnowić?Z kasy miasta?Dlatego potrzebny jest pomysł z rewitalizacją.Pozdro

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 29 listopada 2005, 08:32

@Mirek
Domyślam się, że problem tkwi w gotówce. Ale na rewitalizację należy, jak to wskazałeś, spojrzeć całościowo. Właśnie podejrzewam, że bez pomocy ze strony miasta, to faktycznie Chopina, poza nawierzchnią, nie będzie miała nic do zaoferowania.

Niektóre miasta, gminy swoim mieszkańcom pomagają w uzyskaniu pożyczek, których spłata jest w jakiejś części refundowana z budżetu lub dotacji unijnych. I znowu kasa. :roll:
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » wtorek, 29 listopada 2005, 12:23

Czy my musimy zawsze cos spieprzyć z Chopina!Ładnie sie jedzie od Leśniej cała ulica wyłozona kosteczka a pod koniec Beniowskiego polbruk(z 30 m).

Ps.Maj
Z tymi pozyczkami dla mieszkańców to niezły pomysł ale nie wiem czy prawnie dopuszczalny.Pozdro

@maj
Śnieg spadł i dlatego te omamy.Pozdro
Ostatnio zmieniony piątek, 2 grudnia 2005, 14:21 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz.

maja
Posty: 951
Rejestracja: środa, 27 lipca 2005, 12:53
Lokalizacja: Ustka

Post autor: maja » wtorek, 29 listopada 2005, 12:47

Mirek pisze:Czy my musimy zawsze cos spieprzyć z Chopina!Ładnie sie jedzie od Leśniej cała ulica wyłozona kosteczka a pod koniec Beniowskiego polbruk(z 30 m).Jak kwiatek do kożucha !
Proponuje Ci, żeby wysiąść z samochodu. Polbruk jest ułożony na przemian z kostką na całej długości Chopina. :wink:

Nie wnikam w prawo i nie doszukuję sie szczegółów. Ale znam przykład wioski, w której wiekszość gospodarstw ma przydomowe oczyszczalnie. Ponieważ koszt takowej to spory wydatek, więc gmina "jakoś' załatwiła korzystne warunki spłaty takiej inwestycji.

Nie chodzi mi o oczyszczalnie jako takie, ale o mechanizm pomocy gminy dla prywatnych podmiotów. Widać jest to możliwe. :wink:
"Nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem" (II Prawo Hartleya)

hanse
Posty: 460
Rejestracja: sobota, 4 czerwca 2005, 13:29
Lokalizacja: Polska

Post autor: hanse » czwartek, 1 grudnia 2005, 16:53

fajnie tam kiedys było, powinno byc jakies prawo które pozwoliłoby konserwatorowi odbudowac ten budynek w takie formie jak był a za wszystko powinni zapłacic artyści, Skoro budynek jest opuszczony i obecny własciciel doprowadził go do riunny to miasto powinno wymusic na właścicielu zadbanie o obiekt lub o sprzedanie go. Tak jak kiedys sprzedawano działki budowlane na Kwiatowym - tych co sie nie budowali przekonywali podatkami do sprzedazy na przetargu działek innym ludziom z gotówka. Tak było w 1990 roku. A jak jest teraz?

anima13
Posty: 35
Rejestracja: poniedziałek, 13 czerwca 2005, 16:58

Post autor: anima13 » piątek, 2 grudnia 2005, 22:07

A może jakaś pikieta pod budynkiem? Trzeba tylko zadbać o obecność mediów. Zacznie się mówić o tego typu przypadkach. Podobno jest to problem na skalę ogólnopolską :)

Awatar użytkownika
eddie
Posty: 20
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2005, 12:26
Lokalizacja: pUstka

Post autor: eddie » niedziela, 18 grudnia 2005, 19:11

.. witam serdecznie?..
pytanie male mam..
.. czy cos sie rusza w tej sprawie? .. czy temat umarl? ..
pozdrawiam
edd
( .. )

ODPOWIEDZ