Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Wypowiedz się na aktualne tematy związane z Ustką. Napisz co Ciebie drażni, irytuje i zachwyca. Podziel się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Moderator: DKS

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » piątek, 15 czerwca 2012, 12:21

Część siedemnasta: Łupienie obywateli czyli oszczędności władzy

Dziś garść przemyśleń po ostatnim spotkaniu władzy z ludem.

Lekkie zdziwienie ogarnęło mnie po publicznej wypowiedzi wiceburmistrza Ryszarda Kamienne Serce, który bez żenady oświadczył, że są dwa powody dla których zajęli się koncepcjami pozbawienia mieszkańców wolności. Chodzi o wolność korzystania z Placu.

Pierwszym powodem jest to, że Plac jest zaniedbany i trzeba coś z nim zrobić. Kiepską ocenę wystawił wiceburmistrz sobie, swojemu przełożonemu i współpracownikom jako gospodarzom tego miasta. Wszak nic nie stoi na przeszkodzie aby władza dbała jak należy o park miejski, których zresztą Ustce jak na lekarstwo, więc nie generuje to dla budżetu jakichś przesadnych kosztów.
Drugim argumentem było, że miasto potrzebuje dochodów w kolejnych latach bo budżet miejski jest pusty jak bęben. Tu wiceburmistrz dyskretnie przemilczał rzecz najważniejszą, bo nie wskazał jakie konkretnie profity będzie miało miasto (rozumiane jako mieszkańcy) z dochodów uzyskanych ze sprzedaży parku miejskiego. Odpowiedź jest prosta, a zna ją każdy Ustczanin, który przestał już sikać w majtki. Żadnych! Profity ze sprzedaży będzie miała tylko władza w postaci kasiory na dalsze egzystowanie.

Ostatnie działania władz miasta coraz wyraźniej układają się w jasną filozofię. Chodzi o to żeby za wszelką cenę trwać dalej kosztem mieszkańców. Wszystkie skutki złego rządzenia i braku pieniędzy finansowane są jedynie poprzez rabunek mieszkańców z ich dochodów, przywilejów i praw:
- podwyżki prawie wszystkich podatków i opłat,
- utworzenie i rozszerzenie strefy płatnego parkowania na znaczny obszar miasta, (oczywiście parking pod ratuszem nadal pozostał bezpłatny),
- ograniczanie wydatków na szkoły, przedszkola i żłobki. Niedostatek miejsc dla pociech był aż nadto widoczny w ostatnim naborze przedszkolnym (dla porównania podam, że w pobliskim Słupsku utworzono w jednym z przedszkoli dodatkową grupę dla maluchów, które nie dostały się w pierwszym rzucie i wszystkie słupskie maluchy znalazły swoje miejsce).
- zakusy na prywatyzację spółek miejskich, które zapewniają mieszkańcom obsługę w zakresie podstawowych potrzeb - dostarczania wody, ciepła i wywozu śmieci,
- zakusy pozbawienia mieszkańców ogólnodostępnej zieleni,
- ograniczenie wydatków na remonty infrastruktury miejskiej - dróg i chodników,
- zadłużanie miasta na długie lata

Wygląda na to, że stan kasy miejskiej w przyszłych latach będzie naprawdę zły skoro trzeba wyprzedawać wszystko łącznie z parkami miejskimi, bo gdyby kasy miało wystarczyć to przecież nikt by palcem nie kiwnął w sprawie tych koncepcji zabudowy, bo po jaką cholerę robić sobie dodatkową robotę, skoro można spokojnie piastować zajmowane stołki?

A czy ktoś potrafi wymienić oszczędności jakie władza poczyniła na sobie samej?
Ja znam tylko dwa przykłady:
- burmistrz zgasił światło na sali obrad
- zmniejszono limity na połączenia z telefonów komórkowych. Tak na marginesie ? te limity muszą być nadal wysokie, bo po każdej krytyce burmistrza dzwoni wiadomo kto z sugestiami, że nie powinienem krytykować.

Podejście władzy do mieszkańców łamie elementarne zasady uczciwości i sprawiedliwości, szczęście, że mieszkańcy coraz liczniej stawiają się na organizowanych w ratuszu spotkaniach i głośno wyrażają co myślą o takim postępowaniu. Lud nie jest ciemny i przestaje powoli kupować kit wciskany im przez rządzących Ustką szklarzy.
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: GRABARZ » piątek, 15 czerwca 2012, 16:13

Wszyscy się martwią, że do Ustki przybywa coraz to mniej turystów.. Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale w całkiem nieodległej przeszłości organizatorzy Heineken Open Air Festival zawitali do Ustki z propozycją przeniesienia swojej imprezy z Warszawy do naszego kurortu. Wtedy mieszkańcy mieliby problem z położeniem wszystkich przyjezdnych spać, ale podobno od przybytku głowa nie boli. Niestety - propozycja nie znalazła poparcia, a jednym z argumentów było to, że miasto Ustka chce po godzinie 22:00 spać. W roku 2008 skontaktował się ze mną człowiek odpowiedzialny za stworzenie Orange Festival w Warszawie - początkowo "orange" chcieli robić swoją imprezę w Ustce - niestety, ówczesny naczelnik promocji nie wykazał zainteresowania tego typu imprezą. W roku 2009 przyjechał do Ustki właściciel firmy fonograficznej, która ma swoje filie w USA, Anglii, Niemczech... Jego propozycja współpracy również pozostała bez echa...

Heineken wykłada na imprezę 3 000 000 złotych! To jest kwota, której Ustki nigdy nie będzie stać, aby wydać ją na jednorazową imprezę. Organizatorzy szacują, że co roku odwiedza ich około 150 000 ludzi. Gdyby założyć, że każdy z uczestników tej czterodniowej imprezy pozostawia średnio 50 zł dziennie (mega minimalne koszty noclegu i wyżywienia), to wyjdzie nam niebagatelna suma 30 000 000 złotych. Tak się robi interesy, a nie sprzedając miejskie parki.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Mirek » piątek, 15 czerwca 2012, 17:15

to wyjdzie nam niebagatelna suma 30 000 000 złotych. Tak się robi interesy, a nie sprzedając miejskie parki.
Urzędników to nie obchodzi!
Maja inna mentalność.
Widzą kase tylko u innych ustczan a u siebie mizerie.....
Co by tu jeszcze sprzedać?Myslą......Po NAS choćby potop.
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: GRABARZ » niedziela, 17 czerwca 2012, 17:48

Oświadczenie człowieka, który obawia się o własne życie.

Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Mirek » niedziela, 17 czerwca 2012, 21:52

Oświadczenie człowieka, który obawia się o własne życie.
To jest postawa;
,,Polacy nic sie nie stało"
Sitwa kolegów,uklad jak za komuny.
Proponuje hasło z NY.
,,Zero tolerancji"
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 18 czerwca 2012, 10:19

Kolejne oświadczenie.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... caid=1ea6a" onclick="window.open(this.href);return false;
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » poniedziałek, 18 czerwca 2012, 15:07

część osiemnasta. Pogaduchy do poduchy
Polska neokolonią ? rozmowa z profesorem Witoldem Kieżunem

? Głosi Pan pogląd, że Polska podlega rekolonizacji. Na czym to polega, kto realizuje tę koncepcję i jakie będą jej skutki?

? Problem rekolonizacji znam o tyle dobrze, że przez 10 lat prowadziłem jeden z największych programów ONZ modernizacji krajów Afryki Centralnej. I miałem możliwość zorientowania się, jak wygląda polityka wielkiego kapitału w stosunku do dawnych krajów kolonialnych. Kiedy stawały się wolne, z reguły odzyskiwały dostęp do źródeł surowców, a także przedsiębiorstw znajdujących się wcześniej w rękach kolonizatorów. W II połowie lat 80. rozpoczęła się olbrzymia rekolonizacja. Kapitał międzynarodowy ?oświadczył? mieszkańcom Afryki: macie niepodległość, swoje państwa, natomiast my wykupimy wasze przedsiębiorstwa, głównie zajmujące się eksploatacją złóż minerałów, ale także uprawą kawy, herbaty czy egzotycznych owoców. Wy będziecie prowadzić małe i średnie firmy, pracować na roli i oczywiście kupować nasze towary, bo sami, niewiele produkując, zostaniecie zmuszeni do importu.
Na przełomie lat 70. i 80. rozpoczyna się rewolucja informatyczna. Pojawia się możliwość tworzenia potężnych imperiów gospodarczych, które zyskują szansę oddziaływania na cały świat. To stworzyło kapitalną okazję do rekolonizacji. Jedna grupa kapitałowa mogła przejąć np. kopalnie w Kongo, Rwandzie i Ugandzie. Przerażająca korupcja w Afryce ułatwiała niezwykle tani zakup. Ta akcja, akceptowana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, niesłychanie się rozwinęła.

? Skutki polityki wielkiego kapitału widział Pan w Rwandzie.

? Znam podłoże konfliktu rwandyjskiego. W moim projekcie pracowało 56 osób, w tym 45 Murzynów, z których tylko dwóch przeżyło. Resztę zamordowano. Cały konflikt był olbrzymią akcją kapitału amerykańskiego. Kiedy na początku lat 60. Rwanda i Burundi odzyskały niepodległość, władzę opanowali Tutsi. Później w Rwandzie doszło do rewolucji i władzę przejęli Hutu, a większość Tutsi uciekła do Ugandy. Reprezentowali wyższy poziom niż ludność miejscowa, opanowali więc władzę w wojsku. I wtedy doszło do porozumienia z amerykańskim kapitałem zbrojeniowym ? dacie nam na kredyt broń, a my uderzymy na Rwandę, potem przez Burundi dojdziemy do Zairu, który jest najbogatszym krajem zasobnym w minerały, diamenty i uran. Zair był wtedy opanowany przez kapitał belgijski i francuski, a chciał tam wejść kapitał amerykański. Wszystko rozgrywało się na moich oczach. Amerykanie przekazali sprzęt do Ugandy i ta rozpoczęła wojnę. Rwanda miała gorsze uzbrojenie, radzieckie. Ewakuowano mnie w momencie, kiedy mój zastępca został zamordowany, a armia ugandyjska była 20 km od stolicy Rwandy. Hutu, w odwecie zaczęli mordować miejscowych Tutsi. Tutsi z Ugandy zdobyli Rwandę, przeszli pokojowo przez Burundi ? cały czas opanowane przez Tutsi ? i ruszyli na Zair. W tym kraju wymordowano 500?600 tys. ludzi i region został opanowany przez kapitał amerykański i brytyjski. Dziś kontroluje on całą Afrykę centralną.

? W jaki sposób przeniesiono pomysł na rekolonizację Afryki tak, by objęła naszą część Europy?

? Sytuacja Afryki była interesująca ze względu na surowce, ale przedstawiciele kapitału światowego zdawali sobie sprawę, że tam robotnik, a nawet inżynier jest słabo wykwalifikowany. Kocham Murzynów, są sympatyczni, mili, ale mają jedną wadę ? brakuje im zmysłu do systematycznej pracy. Kultura afrykańska zrodziła się nie z pracy, a z zabawy. W Burundi są np. lasy bananów, z których można zrobić zupę, piwo czy chleb. Jeszcze w latach 30. po ulicach Bużumbury biegały daniele, wystarczyło z łuku strzelić, nie trzeba było pracować. Mieszkańcy wyżywali się w zabawie i to zostało do dziś. Uroczystości zaręczyn i ślubu trwają wiele dni.
Tymczasem Polska dysponowała kadrą wykwalifikowanych inżynierów i robotników. Wedle źródeł amerykańskich, w 1980 roku znajdowała się na 12. miejscu, jeśli chodzi o wielkość produkcji. Pojawia się więc kolejna fantastyczna okazja dla światowego kapitału zdobycia atrakcyjnego rynku. I rusza George Soros. To jeden z 10 najbogatszych ludzi na świecie, dorobił się na spekulacjach giełdowych.
Polska jest otwartym krajem, w którym znaczna część młodszej kadry przywódczej przebywała w USA na stypendiach. Jest wielu Cimoszewiczów, Kwaśniewskich, Rosatich, Balcerowiczów. Leszek Balcerowicz uzyskał tytuł MBA na Saint John?s University. Decyzja ? zaczynamy w Polsce. Wielki reprezentant światowego kapitału George Soros przyjeżdża w maju ?88. Spotyka się z Rakowskim i Jaruzelskim. Natychmiast tworzy za miliony Fundację Batorego, stawiając jako cele: otwarte społeczeństwo i otwarty rynek. Niedługo później NBP tworzy 9 banków komercyjnych z partyjnym kierownictwem. Zaczyna się I etap tworzenia tzw. przedsiębiorstw nomenklaturowych. Soros opracowuje program w oparciu o tzw. konsensus waszyngtoński. Zakłada on otwarcie granic, możliwość dużego importu i jak najdalej idącą prywatyzację. Bazuje na koncepcji neoliberalizmu Miltona Friedmana, absolutyzującą wolny rynek, w której państwo nie ma nic do gadania. Soros sprowadza Sachsa, który jest finansowany przez Fundację Batorego.

? Sachs spotyka się ze strategami Solidarności.

? W maju ?89 roku idzie do Geremka. Potem wspólnie z Liptonem, który pracuje w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a jednocześnie w redakcji ?Gazety Wyborczej? jadą do Kuronia. Kuroń mówi: ?W porządku, zrozumiałem. Zrobimy to. Napiszcie plan?. Sachs obiecuje przesłać zapisy pomysłów w ciągu dwóch tygodni. Kuroń oponuje: ?Nie! Potrzebujemy planu teraz?. Jadą do ?Gazety Wyborczej?, gdzie jest komputer i do rana Lipton z Sachsem opracowują program. Biegną do Michnika, który wyznaje: ?Nie jestem ekonomistą. Nie rozumiem tych rzeczy?. Ale decyduje się napisać artykuł: ?Wasz prezydent, nasz premier? i zobowiązać rząd do realizacji programu. Nie odkrywam przed czytelnikami niczego nowego, wszystko znajdą w książce Jeffreya Sachsa ?Koniec z nędzą. Zadanie dla naszego pokolenia?. Wracając do tematu: wtedy Sachs spotyka się z OKP w sejmie?

? Większość posłów też nie ma wiedzy ekonomicznej?

? Aleksander Małachowski przyznał później ? byliśmy jak barany. Powstaje pytanie: kto ma realizować tę koncepcję? Jako pierwszy brany jest pod uwagę Trzeciakowski, który odmawia. Nie zgadzają się także Jóźwiak i Szymański. Wtedy Stefan Bratkowski stawia moją kandydaturę. Ja jestem w Burundi, gdzie nie ma ambasady, dlatego dzwoni ambasador z Kenii, ale nie umie sprecyzować, o jaką propozycję chodzi. Brakowało mi roku do zakończenia 10-letniego programu, stąd odmawiam. Wtedy Kuczyński ni stąd, ni zowąd łapie Balcerowicza. Co ciekawe, Balcerowicz robi doktorat w ?75 roku, a w ?89 nie ma jeszcze habilitacji. Kiedy pracowałem w Wydziale Zarządzania UW to nasi adiunkci musieli w ciągu pięciu lat zrobić habilitację. W przeciwnym razie byli zwalniani. Sprawa druga ? Balcerowicz nie brał udziału w pracach ?okrągłego stołu?. Po trzecie ? nigdy w życiu niczym nie kierował. Dobór więc bardzo dyskusyjny. W tym czasie OKP tworzy komisję do stworzenia programu gospodarczego pod przewodnictwem prof. Janusza Beksiaka. I wtedy Mazowiecki stawia sprawę na ostrzu noża ? albo oni, albo my. Zostaje Balcerowicz.

? Dlaczego inni nie chcieli jej realizować?

? Bo poza zdławieniem inflacji, skutkowała zniszczeniem państwowych przedsiębiorstw, likwidacją pegeerów, masowym bezrobociem, a jednocześnie zalewem importu ? importowaliśmy wówczas nawet spinki do włosów i makulaturę. Przyjeżdżam wtedy do Polski i widzę mleko francuskie na półkach. Kuzynka mówi mi, że jest propaganda, by nie kupować polskiego mleka, bo rzekomo butelki myje się proszkiem IXI. Pytam o ?Mazowszankę?, którą zawsze lubiłem. Okazuje się, że nie ma. Można za to nabyć niemieckie wody mineralne. Chcę kupić krem do golenia Polleny. A trzeba pamiętać, że Szwedzi specjalnie przyjeżdżali do Polski po wódkę i polskie kosmetyki. Polleny też nie ma, jest Colgate. W końcu ekspedientka znajduje Pollenę w magazynie. Widzę, że jest trzy razy tańsza. Kobieta tłumaczy, że bardziej opłaca jej się sprzedawać droższy towar, więc polskiego nie wystawia. Krótko mówiąc, rozpoczyna się świadoma likwidacja konkurencji. Siemens kupuje polski ZWUT, który dysponuje wówczas monopolem na telefony w Związku Radzieckim. Niemcy dają pracownikom dziewięciomiesięczną odprawę. Wszyscy są zadowoleni. Po czym burzą budynek, całą aparaturę przenoszą do Niemiec i przejmują wszystkie relacje z Rosją. Likwiduje się ?Kasprzaka?, produkcję układów scalonych, diod, tranzystorów, a nawet naszego wynalazku, niebieskiego lasera. Wykupuje się polskie cementownie, cukrownie, zakłady przemysłu bawełnianego, świetną wytwórnię papieru w Kwidzyniu. A my uzyskane pieniądze przejadamy.

? Największy skandal to jednak sprawa Narodowych Funduszy Inwestycyjnych.

? Kupiłem wtedy świadectwo NFI za 20 zł, wychodzę z banku i zatrzymuje mnie mężczyzna, oferując za nie 140 zł. Okazało się, że posiadacz 35 proc. akcji miał prawo do podejmowania decyzji sprzedaży. NFI tworzyło ponad 500 najlepszych przedsiębiorstw. Wszystkie upadły albo zostały za grosze sprzedane. I potem te świadectwa były po 5 zł. Toczyły się procesy, m.in. Janusza Lewandowskiego, zakończony w zeszłym roku uniewinnieniem. Wszyscy porobili kariery, a Balcerowicz dostał Order Orła Białego i był kandydatem do Nagrody Nobla. To nie do wiary!

? Polska oddała banki, a sektor energetyczny przejmują firmy narodowe innych państw, np. szwedzki Vatenfall.

? Wcześniej TP SA przejął państwowy France Telecom. Podobnie działo się w Afryce. Wszystkie towary eksportowane z Europy albo Ameryki były bez porównania droższe. Kupiłem w Afryce volkswagena za 15 tys. dolarów, przyjechałem do Berlina, patrzę ? kosztuje tylko 8 tys. Teraz także ceny artykułów przemysłowych są w Polsce dużo wyższe, zaś płace nieporównywalnie niższe. Na tym polega interes firm zagranicznych. Gdyby płace, żądaniem związków zawodowych, doprowadzono do poziomu wynagrodzeń za granicą, to koncerny przeniosłyby się do Rumunii, Bułgarii, na Białoruś, do Chin, a nawet do Afryki. Przecież Ford zlikwidował fabrykę pod Warszawą i otworzył ją w St. Petersburgu.

? Czy podobnie rekolonizowano inne kraje, które wychodziły z komunizmu?

? Tak, tę koncepcję zrealizowano w całej Europie Środkowej.

? Jak ocenia Pan aktualną sytuację Polski?

? Jest tragiczna. Suma długu państwa i długu prywatnego przekracza poziom dochodu narodowego. A dług rośnie, bo całe te 20 lat mamy ujemny bilans w handlu zagranicznym. Żyjemy wedle filozofii sformułowanej przez premiera Tuska ? ?tu i teraz?. Nie ma żadnego planu strategicznego.

? Czy limity emisji CO2 to pomysł na doprowadzenie do upadku polskiego przemysłu?

? Pakiet klimatyczny jest korzystny dla zachodu Europy, który kombinuje, by eksploatować kraje Europy Środkowej. To mają być neokolonie. Temu służy likwidacja polskich banków, ciężkiego przemysłu i handlu. To są ostatnie lata polskiego handlu. Tylko w tym roku Carrefour i Biedronka zamierzają otworzyć paręset nowych placówek.

? Czyli Polacy nie mają być właścicielami dużych firm?

? Taki jest cel. Polsce grozi poważny kryzys finansowy. Zagrożony jest system ubezpieczeń społecznych. Jak można było stworzyć OFE ? kilkanaście zagranicznych firm, które biorą po 7,5 proc. prowizji? Należało powołać jedno polskie towarzystwo emerytalne, które tworzy fundusz inwestujący tylko w budowę wieżowców, duże przedsiębiorstwa i na tym zarabia. Tak jak ONZ, którego fundusz emerytalny jest właścicielem wieżowców w Nowym Jorku, których wartość idzie co roku w górę. Ale zagranicznym firmom ubezpieczeniowym dawać takie zarobki?!

? Dlaczego Niemcy zdecydowali się otworzyć swój rynek pracy?

? Jest zapotrzebowanie na konkretne zawody, m.in. informatyków, lekarzy oraz osoby do opieki nad ludźmi starszymi. Zarazem Niemcy prowadzą konsekwentną politykę. W latach 70. wyemigrowało paręset tysięcy Polaków, którzy mieli rodziny w Niemczech. Oni się zgermanizowali. Także część mieszkańców Dolnego Śląska ma już obywatelstwo niemieckie i praktycznie tylko wakacje spędza w Polsce, a pracuje w Niemczech. Zakładamy, że po 1 maja wyjedzie kolejne 400 tys. Polaków.

? Za granicą pracuje już 1,5 mln Polaków. Jakie będą konsekwencje masowej emigracji zarobkowej?

? Tragiczne. Zabraknie nam specjalistów i robotników wykwalifikowanych, a to ograniczy możliwości rozwoju. Najzdolniejsi wyjeżdżają i tylko niewielki procent z nich wróci. W tej chwili przysyłają jeszcze pieniądze do Polski, ale to się skończy, kiedy ściągną rodziny. A przecież wymieramy jako naród, bo statystyczna Polka rodzi 1,23 dziecka. W rekordowym tempie rośnie mocarstwowość i rola Niemiec, które już są 4. potęgą świata i ściągają najlepszych specjalistów, również z Polski.
Program Solidarności sformułowany na I zjeździe w Oliwie to była koncepcja samorządności ? tworzenia samorządów przedsiębiorstw i samorządów zawodowych. Po ?89 roku udało się utworzyć 1500 spółek pracowniczych, które dziś świetnie prosperują. Ale na poziomie państwa projekt ?S? odrzucono.



Żródło: http://www.nacjonalista.pl/2011/03/25/p ... -kiezunem/" onclick="window.open(this.href);return false;

http://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Kie%C5%BCun" onclick="window.open(this.href);return false;
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » poniedziałek, 18 czerwca 2012, 15:32

część osiemnasta c.d. Propozycje dla Polski

Kolejne interesujące propozycje profesora Witolda Kieżuna

http://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Kie%C5%BCun" onclick="window.open(this.href);return false;

- Po rządach Balcerowicza mieliśmy kolejne ? m. in. Suchockiej, Pawlaka, Oleksego, Buzka, ale polityka zainaugurowana przez Balcerowicza była i jest nadal kontynuowana?.

?.tragedia polega na tym, że całość naszego długu to jest dług państwowy i dług indywidualny. A trzeba pamiętać, że za Gierka nie było długu indywidualnego, a w tej chwili suma długu państwowego i indywidualnego jest prawie tej samej wysokości, co PKB, a lada dzień go przekroczy. Czyli obecnie, po ich dodaniu, mamy w sumie ca 100 proc. zadłużenia w stosunku do PKB. Dlaczego byliśmy tą zieloną wyspa, którą chwalił się premier? Dlatego, że w ciągu 4 lat naszego członkostwa w UE pracujący tam rodacy przesłali do kraju przeszło 70 mld. złotych. Wg badań tylko 8 proc. wyjeżdżających na Zachód nie pracuje przy myciu, sprzątaniu, usługach hotelowych i kelnerskich, tj, w tych zawodach, którymi nie są zainteresowani miejscowi mieszkańcy. A drugi powód tej zielonej wyspy, to szczęście, że nie mamy euro. Np. Słowacy i Niemcy masowo kupowali towary w Polsce, ponieważ euro u nas było na tyle drogie, że towary w Polsce były dla nich znacznie tańsze. Rosła więc w Polsce sprzedaż i to było głównym źródłem tego sukcesu.

- Co robić?

- Czy nie pokusiłby się Pan profesor, wykorzystując swoje doświadczenia, o wymienienie kilku elementów przyszłej strategii niezbędnej dla prawdziwej sanacji Polski?

Na wstępie niezbędne byłoby stworzenie silnego zespołu fachowców, ale nie urzędników, złożonego z organizatorów, ekonomistów informatyków, socjologów, psychologów, i prawników spoza aparatu administracyjnego i partyjnego dla opracowania naukowej strategii rozwoju Polski .

Doraźne najważniejszy problem to zmniejszenie długu poprzez ograniczenie wydatków państwa. W związku z tym trzeba by przeprowadzić program, który został zrealizowany w Kanadzie celem obniżenia olbrzymiego długu publicznego. Byłem jednym z opiniujących taki program. W Polsce już w 1957 r powstała w koncepcja zmniejszenia zatrudnienia kadry kierowniczej i kredytowania prywatnej, drobnej inicjatywy. Gomułka na to poszedł i NBP dawał każdemu zwolnionemu z pracy kierownikowi kredyt na rozpoczęcie własnej działalności, np. na założenie sklepu, produkcje owoców, itp. W ten sposób powstało ok. 3 tys. zakładów, które jednak z powodów zmiany nastawienia politycznego w 3 lata później, pozbawione kredytów i obciążone olbrzymimi domiarami podatkowymi, zbankrutowały.

Bardzo szczegółowa analiza aparatu centralnego państwa wykazałaby, iż można by go poważnie zmniejszyć.. Tak, jak w Kanadzie zwolniono 45 tys. urzędników, to w Polsce można by było zwolnić nawet więcej również przy likwidacji powiatów Ale, tak jak w Kanadzie, winno się dać zwolnionym tani kredyt. Tam daliśmy każdemu 1 mln dolarów o 3.5 oprocentowaniu przy normalnej 6 procentowej stopie kredytowej. W związku z tym firmy poszukiwały tych zwolnionych jako partnerów biznesowych, w wyniku czego wszyscy się dobrze urządzili. Ale tam tego kredytu udzielał bank państwowy, a my w tej chwili nie mamy żadnego banku ze 100 procentami kapitału państwowego. Może można by przegłosować jednak taką decyzję, np. w PKO.BP.

Kolejna sprawa to dokładna analiza importu i stworzenia specjalnych kredytów na produkcję antyimportową, oczywiście w zgodnie z regulacjami UE. Chodzi przecież o to by nie importować szpilek do włosów, czy gwoździ. Mamy też dwa miliony gospodarstw rolnych, które są coraz mniej opłacalne, ponieważ cały czas trwa inwazja wielkich farm z kapitałem zagranicznym. Powinno się zatem zorganizować na całym świecie olbrzymią akcję reklamową, np. z hasłem ? ?Chcesz żyć sto lat, jedz polską żywność?. Przecież te 2 miliony gospodarstw może produkować 100 procentowo czystą, ekologiczną, żywność. Jeszcze nie jest za późno na ten program. Tymczasem my niebawem obejmujemy tzw. prezydencję w UE, a w naszym programie nie ma tematu wyrównania dopłat rolniczych dla naszych gospodarstw. Przecież rolnik francuzki czy niemiecki dostaje dużą większą dotację niż polski .

Przy okazji trzeba powiedzieć, że wejście do UE na tych warunkach, na które się zgodziliśmy, nie było dla nas korzystne. Przecież Europa Zachodnia na transformacji w Polsce zyskała ca 1,5 mln miejsc pracy i ileś tam miliardów dolarów. Dla Zachodu to był znakomity biznes. A my do tej chwili mamy przecież jeszcze 350 mln dolarów starego długu wobec Klubu Londyńskiego z epoki Gierka, który będziemy spłacali do 2024 roku.

Kolejna kwestia to zdecydowany proces polonizacji banków. Co jakiś czas pojawia się na rynku oferta sprzedaży banku, które trzeba starać się kupować. Zadaję podstawowe pytanie ? w jaki sposób w warunkach demokracji wolnego rynku oddziałuje się na gospodarkę ? właśnie przez cło, kredyt i podatki, a my sprzedaliśmy cudzoziemcom ponad 70 % naszych banków, a i w pozostałych wysokie procenty akcji.

Zasadniczej zmiany wymagają też systemy zarządzania. Trzeba wprowadzić we wszystkich wyborach większościową ordynację wyborczą z niesłychanie ostrą selekcją kandydatów. Fakty, iż oskarżany o korupcję prezydent Sopotu zostaje ponownie wybrany na ten urząd, czy senatorem zostaje niedawno poszukiwany listem gończym w całej Europie i podejrzany o wielkiej skali przestępstwa korupcyjne biznesmen, są absolutnie niedopuszczalne. Niezbędne jest także wprowadzenie obowiązku głosowania, dla wszystkich obywateli tak, jak to jest w 29 krajach ? np. w Belgii, Grecji, Australii, Nowej Zelandii, Brazyli, itd. Tam jest ponad 90 procentowa frekwencja wyborcza. Obecnie stale mamy rządy mniejszości, nawet przy 50 procentowej frekwencji zwyciężająca koalicja mająca np. w sumie 60 procent głosów reprezentuje raptem 30 procent ludności uprawnionej do głosowania. W istocie rządzi więc nami stale mniejszość.

W grę również wchodzi problem marki Polski i Polaka w świecie, jest ona systematycznie obniżana. Upowszechnia się wręcz opinię, że holokaust był także dziełem Polaków, slogan ?polskie obozy koncentracyjne? stale pojawia się w wielu mediach, jest formułowany w wielu językach . Zapytani moi studenci w Kanadzie jakiej narodowości są ci mityczni ?nazi, o których stale się mówi omawiając zbrodnie wojenne, odpowiedzieli w większości że to są Polacy, wyjaśniając, że stale przecież czytają o ?Polish concentration camps?, a wiadomo, że obozy koncentracyjne były budowane prze nazistów .

- To oczywiście tylko niektóre przykłady niezbędnych działań, których podjęcie jest konieczne dla rozpoczęcia procesu naprawy państwa.

Tak naprawy, bo obecna sytuacja Polski jest podbramkowa ? 1.5 milionowa emigracja , 1.9 mln bezrobotnych, z dniem 1 maja 2011 perspektywa dalszych kilkuset tysięcy emigrantów do Niemiec , Polka rodzi 1, 23 dziecka, a gdzie program zwiększenia polskiej populacji: system podatkowy z realnymi dodatkami rodzinnymi, plan budowy żłobków i przedszkoli, opieki nad brzemienną kobietą, budzenie szacunku dla rodziny, dla matki wielu dzieci, dla trwałego małżeństwa, itd. itd. ?

Dług państwowy i prywatny prawie dochodzi do dochodu narodowego, mamy dalekie miejsce na świecie w rankingu poziomu szkolnictwa, fatalna jest infrastruktura: koleje i drogi. Nie mówiąc o służbie zdrowia. Polska jest też na końcu światowej tabeli jeśli chodzi o nowe patenty. Jesteśmy świadkami ekonomicznego ratowanie się społeczeństwa nisko usługową pracą emigracyjną na Zachodzie Europy.

To tylko są wybrane istotne wyznaczniki sytuacji Polski w 2011 roku wymagające usprawnienia. Pozostaje jednak pytanie tylko czy w Polsce jest wystarczająco silna grupa polityczna tak naprawdę zainteresowana tym procesem sanacji Rzeczpospolitej?

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał R. Bobrowski


Źródło:
http://przegladse.pl/stracone-szanse-polski/" onclick="window.open(this.href);return false;
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 18 czerwca 2012, 16:47

Sytuacja jest dramatyczna i będzie jeszcze gorzej.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 18 czerwca 2012, 19:03

List do premiera

Otacza się pan grupą kłamców i hipokrytów którzy skutecznie zniszczyli moje życie i spokój mojej rodziny. Pozbawili moją żonę męża, a moich małoletnich synków ojca. (…) urzędnicy w perfidny, a zarazem perfekcyjny sposób zatuszowywali sprawę przestępczej działalności jednego z warszawskich Urzędów Skarbowych, którą ujawniłem im początkiem 2008 r., gdyż nie chciałem i nie mogłem brać czynnego udziału w takich działaniach. (...) Efektem było zatuszowanie całej sprawy i wyrzucenie mnie z pracy oraz skuteczne zablokowanie mi możliwości znalezienia pracy w administracji...

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/andrze ... 06812.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: GRABARZ » wtorek, 19 czerwca 2012, 00:27

Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » poniedziałek, 22 października 2012, 10:30

Dziś chciałbym polecić niezwykle ciekawą książkę:
"Świat na rozdrożu" Marcina Popkiewicza - książka będąca owocem kilku lat pisania i tłumaczenia artykułów publikowanych na portalu i w gazetach, a także dziesiątek wykładów ? od gospodarki i świata finansów, przez energię, po środowisko.


Do niedawna przyjmowaliśmy powszechnie za pewnik, że kolejne pokolenia będą żyły coraz dostatniej. Dziś jednak młodzież kolejnych krajów zauważa, że nie jest w stanie osiągnąć dobrobytu i pewności jutra, które osiągnęli ich rodzice, a nawet znaleźć pracy. Ekonomiści pocieszają, że gdy tylko zduszone obecną recesją gospodarki wrócą na drogę wzrostu, pojawią się też dobrze płatne miejsca pracy. Ale czy na pewno?

Kwestie gospodarki, energii i środowiska - wszystko to są elementy większej układanki. Każda dziedzina postrzegana całościowo, w oderwaniu od pozostałych, może być absolutnie fascynująca i pochłonąć całą uwagę. Jednak kwestie gospodarki, energii i środowiska są tak głęboko ze sobą powiązane, że nie powinny, a nawet nie mogą, być rozpatrywane w oderwaniu od siebie.

W języku angielskim funkcjonuje powiedzenie ?ignorować słonia w pokoju?, dotyczące bijących po oczach tematów i spraw, które jednak są trudne i nieprzyjemne, są więc ignorowane, a ich poruszanie jest źle widziane. Świat na Rozdrożu to książka o takim słoniu, a nawet o całym ich stadzie.

Pierwszym słoniem jest Gospodarka. Jest bardzo możliwe, że trwający dekady wzrost gospodarczy właśnie dobiega końca. W rezultacie stoimy w obliczu niestabilności, a nawet możliwości załamania się światowej gospodarki i opartego na długu globalnego systemu finansowego, który może istnieć jedynie w warunkach wykładniczego wzrostu gospodarczego.

Drugi słoń to Energia i inne surowce. Wyczerpywanie się łatwo dostępnych złóż ropy i innych zasobów ma bardzo poważne konsekwencje dla systemu gospodarczego wymagającego stałego wzrostu.

Trzeci słoń do Środowisko, które poddajemy coraz większej presji, a którego pogarszający się stan również wpływa na nasze życie i gospodarkę.

Bliskie przyjrzenie się tym słoniom prowadzi do czterech kluczowych wniosków:

Po pierwsze, znajdujemy się dziś na rozdrożu, a nasz świat ? jeszcze za naszego życia ? zmieni się nie do poznania. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ mamy tendencję do wyobrażania sobie przyszłości na wzór teraźniejszości. Uważamy, że świat za kilkadziesiąt lat będzie podobny do tego, który znamy. To nieodłączna cecha ludzkiej natury. Stanowi jednocześnie ogromny balast w punkcie zwrotnym historii, a także hamulec powstrzymujący nas przed dokonywaniem zmian. Te zmiany już się zaczęły ? i dla spostrzegawczych obserwatorów, takich jak czytelnicy Ziemi na Rozdrożu, są już ewidentne ? nie mówimy tu o przyszłych pokoleniach, lecz o tym, co już dziś dzieje się na naszych oczach.

Po drugie, jest możliwe, że tempo, skala i inercja zmian mogą być zbyt potężne, by nasze społeczeństwo, instytucje i infrastruktura były w stanie na czas się do nich dostosować.

Po trzecie, dysponujemy wiedzą i zrozumieniem zachodzących procesów, posiadamy też rozwiązania i technologie, które mogą nam umożliwić zbudowanie dobrej i bezpiecznej przyszłości. Mamy wszystko, co jest do tego potrzebne.
Po czwarte, z wielu powodów może się okazać, że chociaż moglibyśmy, to jednak nie podejmiemy na czas właściwych działań.
Poznanie i zrozumienie sytuacji, w której obecnie się znajdujemy, może zmienić sposób w jaki postrzegasz rzeczywistość. Może nawet zmienić Twoje najgłębsze, mocno ugruntowane i przyjmowane jako oczywiste przekonania.


"Świat na rozdrożu" można kupić na stronie wydawnictwa Sonia Draga, a także we wszystkich większych księgarniach i tutaj:

http://www.facebook.com/ziemianarozdroz ... 2544333196" onclick="window.open(this.href);return false;
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » środa, 20 lutego 2013, 11:56

część dwudziesta - przyszłość Bałtyku.

Zmiany klimatyczne spowodowane nadmierną emisją gazów cieplarnianych przez ludzkość to już bezdyskusyjny fakt naukowy. Do tego dochodzi rabunkowa gospodarka zasobami naturalnymi i nadmierne zaneczyszczenie. W dzisiejszym wpisie zebrałem naukowe przedstawienie skutków, jakie zmiany klimatyczne i działalność człowieka przyniosą dla Morza Bałtyckiego oraz Ustki.

Pod koniec XXI w. temperatury w Morzu Bałtyckim będą wyższe, a zasolenie - najniższe od 1850 roku. Jeśli nie zostaną podjęte żadne działania, aby złagodzić efekty zmian klimatycznych, będzie to miało poważne konsekwencje dla morskiego środowiska naturalnego - ostrzegają szwedzcy naukowcy.


http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualno ... ltyku.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Cieplejsze powietrze spowoduje zmniejszenie zawartości tlenu w wodzie, a więc postępującą eutrofizację.


A to fakty: http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /130219834" onclick="window.open(this.href);return false;

Można się też spodziewać, że zmniejszy się populacja dorsza, nawet przy wprowadzeniu restrykcji połowów.

Oto fakty:

Rybacy wręczyli ministrowi chude i chore dorsze, które w ostatnim czasie poławiają na Bałtyku. Ich zdaniem, głównym powodem katastrofy ekologicznej, która zabija dorsze są właśnie paszowe połowy innych ryb, którymi dorsze się żywią.


http://www.portalmorski.pl/rybolowstwo/ ... ra-o-pomoc" onclick="window.open(this.href);return false;

Co ciekawe, całkowicie inaczej problem dorszy widzą naukowcy z Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni.

- Otrzymujemy coraz więcej informacji o tym, że duże stada dorszy znajdują się na Morzu Barentsa - mówił w Ustce Tomasz Linkowski, dyrktor MIR w Gdyni. - Problemem więc mogą być nie połowy paszowe, ale zmieniające się warunki klimatyczne. Bałtyk ociepla się i dorsz ucieka w bardziej zimne miejsca. Tym bardziej, że w ostatnim czasie zauważyliśmy, iż położenie stad dorszy nie pokrywa się ze stadami szprot i śledzi. Niemniej jest to problem, którym trzeba się zająć. Dlatego chcemy przebadać ponad 20 tysięcy żołądków dorszy, aby dowiedzieć się, czym się żywią i dlaczego pojawiają się problemy z ich przyrostem.



Jeszcze bardziej niepokojące są prognozy dotyczące podniesienia się poziomu oceanów, w tym morza Bałtyckiego.
Najsłynniejszy światowy klimatolog, który od kilkudziesięciu lat trafnie przewiduje zachodzące zmiany klimatyczne prognozuje, że Ustka do końca wieku zostanie zalana przez morze (od 11:25 w poniższym linku ale polecam cały wykład)

http://www.ted.com/talks/james_hansen_w ... hange.html" onclick="window.open(this.href);return false;

To oznacza, że rodzące się dziś dzieci na starość będą świadkami zatopienia Ustki.

Całościowe opracowanie zmian dotyczących Polski jest tutaj:
http://www.chronmyklimat.pl/theme/Uploa ... polska.pdf" onclick="window.open(this.href);return false;
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Artur Mazur » środa, 20 lutego 2013, 17:33

Adi pisze:część dwudziesta - przyszłość Bałtyku.

Zmiany klimatyczne spowodowane nadmierną emisją gazów cieplarnianych przez ludzkość to już bezdyskusyjny fakt naukowy.


A kto nie wierzy w tą pseudo naukową bzdurę,
zostanie bezdyskusyjnie rozstrzelany :twisted: .

PS: Fakt naukowy - ciekawe stwierdzenie :mrgreen:

Awatar użytkownika
Ban.an
Posty: 1445
Rejestracja: wtorek, 15 lipca 2008, 13:31

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Ban.an » środa, 20 lutego 2013, 18:19

Artur Mazur pisze:
PS: Fakt naukowy - ciekawe stwierdzenie :mrgreen:
Nie ma to jak fakt autentyczny o brzozie, co ja podmuch złamie
" (...) możliwość, by miastem rządzili wybierani szacowni członkowie społeczności, którzy obiecają, że nie będą się wywyższać ani przy każdej okazji zdradzać publicznego zaufania, natychmiast stała się tematem żartów w całym mieście"
T.Pratchett

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Topilzin » środa, 20 lutego 2013, 18:27

Niezaprzeczalny , autentyczny , oczywisty fakt ,potwierdzony słowem honoru i podwójną przysięgą na koran.
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » środa, 20 lutego 2013, 18:54

Złapałeś mnie, powinienem napisać - udowodniony naukowo. Prawa fizyki to nie jest kwestia wiary, one po prostu są. Inna rzecz to kto próbuje zarobić na jakichś limitach emisji itp.
A kto nie wierzy w tą pseudo naukową bzdurę,
zostanie bezdyskusyjnie rozstrzelany :twisted: .
Szkoda śrutu na ciebie.
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Artur Mazur » środa, 20 lutego 2013, 23:30

Adi pisze:Złapałeś mnie, powinienem napisać - udowodniony naukowo. Prawa fizyki to nie jest kwestia wiary, one po prostu są.
Inni naukowcy udowadniają , że nie ma żadnych pewnych przesłanek, że działalność człowieka ,
a w szczególności nieduża dodatkowa emisja CO2, ma wpływ na ocieplenie się klimatu.
Bujda na resorach, propagowana przez lobby tzw. zielonej energii , czyli np: wiatraków .

PS: Zobaczymy za parę lat, kto miał rację :)

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Adi » czwartek, 21 lutego 2013, 07:46

Masz rację, że emisja CO2 przez ludzkość to tylko 3% całkowitej emisji. Identyczny argument podał kiedyś radny Błądkowski na sesji podczas dyskusji o EMPEC-u.
No więc weźmy przykład Błądkowskiego, który przyjmijmy, ma 100 tysięcy oszczędności. Jeżeli będziesz mu zabierał co miesiąc na wino 3% tego co ma, a więc w pierwszym miesiącu 3 tysiące, i tak dalej, w końcu Błądkowski zostanie gołodupcem. Podobnie jest z dwutlenkiem węgla. Zanim ludzie zaczęli spalać paliwa kopalne była równowaga. Teraz rośliny nie absorbują tej niewielkiej nadwyżki emisji. Więc ta nadwyżka kumuluje się w atmosferze.
Szczegóły poczytaj tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_Keelinga" onclick="window.open(this.href);return false;

PS. Zanim swoim zwyczajem obrzucisz kogoś błotem zarzucając kłamstwo, warto się douczyć ;) Ja też z początku myślałem, że to ściema. Po kilku latach czytania na ten temat, muszę Was zmartwić. To prawda. Gdybyś podał linki do prac tych "innych naukowców" zamiast trolować, byłbym wdzięczny.
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Artur Mazur
Posty: 1157
Rejestracja: wtorek, 15 maja 2012, 12:13

Re: Polska w budowie czyli Ustka w ruinie - Adi blog

Post autor: Artur Mazur » czwartek, 21 lutego 2013, 10:29

Adi pisze: http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_Keelinga" onclick="window.open(this.href);return false;

PS. Zanim swoim zwyczajem obrzucisz kogoś błotem zarzucając kłamstwo, warto się douczyć ;) Ja też z początku myślałem, że to ściema. Po kilku latach czytania na ten temat, muszę Was zmartwić. To prawda. Gdybyś podał linki do prac tych "innych naukowców" zamiast trolować, byłbym wdzięczny.
Po co , sam podałeś , z Twojego linku:

"Ten wzrost stężenia atmosferycznego CO2 jest najprawdopodobniej związany ze spalaniem węgla, ropy naftowej i innych surowców kopalnych."

Rozróżniajmy "fakty naukowe",
od prawdopodobieństwa i roboczych hipotez :)

PS:Przy okazji definicja :
"Fakt naukowy" - Opłacone przez Unię Europejską badanie, mające udowodnić tezę.

ODPOWIEDZ