8 grudnia 19xx roku

Wypowiedz się na aktualne tematy związane z Ustką. Napisz co Ciebie drażni, irytuje i zachwyca. Podziel się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Moderator: DKS

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

8 grudnia 19xx roku

Post autor: Edward » sobota, 19 listopada 2011, 16:12

Zbliża się kolejna rocznica największej tragedii morskiej w Ustce. Około 50 lat temu (dokładnie nie wiem, tak gdzieś między 1959 a 1961 rokiem), 8 grudnia, zatonął u wejścia do usteckiego portu kuter rybacki. Zginęło 8 rybaków. Jeden z nich wspiął się na wystający z wody maszt kutra i tak zamarzł. Mieszkańcy tłumnie przychodzili oglądać ten widok. Podobno statek ratowniczy nie mógł wypłynąć ze względu na sztorm i krę u wejścia do portu. Podobno ochotnicy chcieli popłynąć na ratunek szalupą, ale Kapitanat nie zezwolił. Podobno ...
Upłynęło pół wieku od tamtego czasu i żyją jeszcze świadkowie tego tragicznego wydarzenia. Może warto dotrzeć do nich, może jakoś upamiętnić ofiary tej morskiej tragedii?
Edward Zając

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3227
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: celestyn » sobota, 19 listopada 2011, 17:13

Edward pisze:Zbliża się kolejna rocznica największej tragedii morskiej w Ustce. Około 50 lat temu (dokładnie nie wiem, tak gdzieś między 1959 a 1961 rokiem), 8 grudnia, zatonął u wejścia do usteckiego portu kuter rybacki. Zginęło 8 rybaków. Jeden z nich wspiął się na wystający z wody maszt kutra i tak zamarzł. Mieszkańcy tłumnie przychodzili oglądać ten widok. Podobno statek ratowniczy nie mógł wypłynąć ze względu na sztorm i krę u wejścia do portu. Podobno ochotnicy chcieli popłynąć na ratunek szalupą, ale Kapitanat nie zezwolił. Podobno ...
Jeszcze jako mały dzieciak słyszałem opowieść o tej katastrofie, choć dziś już nie pamiętam szczegółów.
Edward pisze:(...) Może warto dotrzeć do nich, może jakoś upamiętnić ofiary tej morskiej tragedii?
Edward Zając
Na pewno warto i to z wielu powodów.
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Mirek » sobota, 19 listopada 2011, 18:35

Urodziłem sie 5 grudnia a to było chyba 8 grudnia 1959 roku -to był kuter rybacki ŁEB-30.
Czesto przy moich urodzinach -wspominano w rodzinie o tej tragedii.
Moj ojciec dobrze pamieta to zdarzenie-był na molo wówczas i chciał ratowac tych rybaków ale nie miał jak i czym.


Teraz dopytałem dobrze.

To był pierwszy rejs nowego kutra Łeb-30 ze stoczni szczecinskiej do Łeby(chyba).
Załoga 4 rybaków i kierownik połowów(ciekawa sprawa bo facet był podobno z sławnego dywizjinu 303!)
Czyli razem 5 członków załogi.
Pogoda to minus 16 st,dostali oblodzenie na jedna strone kutra,załapali przechył i chcieli wejsc do Ustki.

Nie trafili w głowki usteckie i walneli w zachodnią główke .
Kuter zrobił przewrotke masztem w dół ale stanął pozniej prawidłowo.NIe było lodu tylko była kasza lodowa.
Ten co krzyczał jako ostatni na wantach i na nich zamarzł to gośc z tego dywizjonu 303.....
Było pare minut przed 7 rano....glosy wołającego usłyszeli wopiści ,którze mieli kiedys budke na molo.


Ps.
) Może warto dotrzeć do nich, może jakoś upamiętnić ofiary tej morskiej tragedii?
Edward Zając
Aż ciary po plerach przeszły jak sobie wyobraziłem jakby miał wygladac taki pomnik.
Prosty.
Wanty a na nich człowiek w zamarżnietej pozie z wyciągnięta reką w kierunku brzegu i proszący o pomoc....
Brrrrr
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Edward » sobota, 19 listopada 2011, 20:13

Tylko nie pomnik - jednego mam dosyć a teraz jeszcze ta "Ławeczka Kwiatkowskiej" .... zupełnie niepodobna do tej aktorki, którą pamiętamy.
Ale jakaś tablica pamiątkowa w kościele mogłaby być, może nawet z taką postacią w tle, jaką proponujesz.
Edward Zając

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: GRABARZ » sobota, 19 listopada 2011, 20:33

Edward pisze:Tylko nie pomnik - jednego mam dosyć a teraz jeszcze ta "Ławeczka Kwiatkowskiej" .... zupełnie niepodobna do tej aktorki, którą pamiętamy.
Ale jakaś tablica pamiątkowa w kościele mogłaby być, może nawet z taką postacią w tle, jaką proponujesz.
Edward Zając
Dlaczego nie pomnik? Proponuję, aby postacią pozujacą do człowieka na wantach był Rosa - będzie to jakaś analogia.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: elveez » sobota, 19 listopada 2011, 21:06

Rosie dziekuje....

Miro wstaw fote tego kutra, chyba jest z pocztowki kolo wiezy WOP na wejsciu do molo.
Rybak, gornik oraz saper dla mnie robota przerabana.
<czapka z glowy>
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3227
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: celestyn » sobota, 19 listopada 2011, 21:10

Zerknijcie tutaj - archiwalny tekst, w treści podana data 7 grudnia 1959r. oraz skład załogi.
http://leba.turystyka.pl/leb_30/leba_pl.php" onclick="window.open(this.href);return false;
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Edward » sobota, 19 listopada 2011, 21:13

Artur, musisz psuć nawet taki temat?
Edward Zając

Dziwna sprawa, z jednej strony bez przesady, z drugiej serio Grabario, daj juz "syrence zyc" i tak nic sie nie zmieni w tej sprawie.
moderator elveez

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: GRABARZ » sobota, 19 listopada 2011, 21:42

elveez pisze:Dziwna sprawa, z jednej strony bez przesady, z drugiej serio Grabario, daj juz "syrence zyc" i tak nic sie nie zmieni w tej sprawie.
moderator elveez
Z takim podejściem to przestańcie cokolwiek krytykować - wydział promocji, fontannę, kostki brukowe... i tak nic nie zmienicie.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3227
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: celestyn » sobota, 19 listopada 2011, 21:52

Mirek pisze:(...)Ten co krzyczał jako ostatni na wantach i na nich zamarzł to gośc z tego dywizjonu 303.....
Z tego co wyszukałem w internecie to Stanisław Witas - kierownik eksploatacji, o którym piszesz był pilotem dywizjonu bombowego 301 Ziemi Pomorskiej, należał również do załogi (2 pilot) jedynego wodnosamolotu Cant jaki dotarł tuż przed wojną do puckiego dywizjonu wodnosamolotów z fabryki we Włoszech, podczas pierwszego lotu tej maszyny do Polski. Musiał już przed wojną być doświadczonym pilotem. To że został po wojnie kierownikiem eksploatacji w spółdzielni rybołówstwa morskiego świadczy o tym, iż jak to w tamtych czasach bywało, po powrocie z Anglii do kraju jak inni został uziemiony z powodów politycznych przez komunistów.
Mirek pisze: Aż ciary po plerach przeszły jak sobie wyobraziłem jakby miał wygladac taki pomnik.
Prosty.
Wanty a na nich człowiek w zamarżnietej pozie z wyciągnięta reką w kierunku brzegu i proszący o pomoc....
Brrrrr
A może właśnie taki przerażająco wymowny powinien być taki pomnik gdyby powstał. To przecież przerażające i to podwójnie, że zginęli ludzie widząc ocalenie na wyciągnięcie ręki oraz że ludzie na brzegu widzieli jak człowiek umiera i nie mogąc mu pomóc tylko się przyglądali. Przerażająca jest bezsilność wobec żywiołu...
Edward pisze:Artur, musisz psuć nawet taki temat?
Edward Zając
Może i moment nie ku temu, ale jednak coś jest w słowach Artura. Raz twierdzisz, że nie dostrzegasz niczego złego w kwestii powstania wiadomego pomnika i cieszysz się że w ogóle jest, a teraz twierdzisz, że masz go dosyć. To brak konsekwencji, który najdobitniej świadczy o tym, że tak jak zresztą wszyscy, którzy mogli by coś zrobić w tej sprawie, zwyczajnie lawirujesz Edwardzie w kwestii syrenki co nie jest uczciwe. No ale nie o tym mowa w tym wątku.
Ostatnio zmieniony sobota, 19 listopada 2011, 22:05 przez celestyn, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Edward » sobota, 19 listopada 2011, 22:01

Dziękuję wszystkim, którzy pomagają w wyjaśnieniu tego smutnego wydarzenia. Przy okazji postaram się przekazać temat red. Barnowskiemu - może go zaciekawi.
Edward Zając

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Mirek » sobota, 19 listopada 2011, 22:15

ofiary.jpg
ofiary.jpg (30.52 KiB) Przejrzano 3330 razy
Wkleje ofiary .Ku potomnosci.
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Bakłarzan
Posty: 1039
Rejestracja: piątek, 31 sierpnia 2007, 09:14
Lokalizacja: Ustka-Słupsk

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Bakłarzan » niedziela, 20 listopada 2011, 08:44

https://pl.fotolia.com/id/81447590

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Mirek » niedziela, 20 listopada 2011, 09:57

Celestyn wyzej podał to samo.

Czytać,czytać ,czytać.
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3227
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: celestyn » niedziela, 20 listopada 2011, 12:34

Z tego co jeszcze zdołałem ustalić na temat Stanisława Witasa przekopując pobieżnie internet.
W/O (Warrant Officer czyli chorąży) pilot Stanisław Witas latając w Anglii podczas wojny miał wojskowy numer ewidencyjny 792792. Z tego co wnioskuję ze źródeł do Polski powrócił prawdopodobnie w 1946 roku. Urodził się 21.09.1901 czyli w chwili tragicznej śmierci miał 58 lat.
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Włodzimierz Siudek
Posty: 1993
Rejestracja: niedziela, 22 maja 2005, 09:34

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Włodzimierz Siudek » niedziela, 20 listopada 2011, 20:58

Rozmawiałem z rodzicami. Pamiętaja ten wypadek. Mama pobiegła z pracy w BS, na drugą stronę i pamięta widok już zdjętego rybaka, tego z masztu, leżącego na lądzie już. Z kolei tato pamięta miejsce, na mieliźnie ok. 30-40 m od linii brzegu w pewnej odległości między drugim, a trzecim molo. Według nich wszystko było b. przerażające.
Podzielam opinię Edwarda, że pamięc możemy zachować w oparciu o miejsce w kościele, choć nie mnie o tym decydować. To miejsce wypełnione zadumą i pamięcią o zaginionych i nieżyjących w wypadkach.

Nota bene. Na posiedzeniu zarządu Euroregionu w Łebie rozmawiałem z burmistrzem Strzechmińskim. Wspaniała postać. Pasjonat morza. Upamiętnili " tych co na morzu". Tam maja krzyż wielkości 12-15 metrów z tabliczkami mosiężnymi rybaków, którzy zginęli na morzu. Jako ciekawostkę dodam, że mają tam, w Łebie niewielki problem ze stowarzyszeniami ziomkowskimi ( chyba trzema). Ci bowiem, podobno pod osłoną nocy przykręcili tabliczkę upamiętniająca ofiary Gustloffa, czym mieliby podsycać konflikt z tamtejszą społecznością.

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Mirek » poniedziałek, 21 listopada 2011, 06:42

Ci bowiem, podobno pod osłoną nocy przykręcili tabliczkę upamiętniająca ofiary Gustloffa, czym mieliby podsycać konflikt z tamtejszą społecznością.
Ja bym tez przykręcił jakby moi bliscy zgineli.

Wojna okrutna rzecz.
Tragedia to tragedia.
Jest 60 lat po wojnie....
Wiadomo kto zaczął....
Pozdro
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 21 listopada 2011, 09:06

Mirek pisze:
Ci bowiem, podobno pod osłoną nocy przykręcili tabliczkę upamiętniająca ofiary Gustloffa, czym mieliby podsycać konflikt z tamtejszą społecznością.
Ja bym tez przykręcił jakby moi bliscy zgineli.

Wojna okrutna rzecz.
Tragedia to tragedia.
Jest 60 lat po wojnie....
Wiadomo kto zaczął....
Pozdro
Chciałem to samo napisać, ale obawiałem się posądzenia, że staję okoniem do wszystkiego co napisze W.S.

W moim odczuciu krzyż jest symbolem poświęcenia, przebaczenia i miłosierdzia - cóż, niektórzy uzurpują sobie do niego prawo na wyłączność i w sobie tylko słusznych celach. Nie rozumiem punktu widzenia W.S. Zapewne oburzyłby radnego fakt, że Polakom utrudnia się stawianie symboli upamiętniających rzeź Polaków na Wołyniu.

Zastanawiające, że w imię poprawności politycznej kolejne polskie rządy nie domagają się zajęcia oficjalnego stanowiska przez rząd Ukrainy w sprawie pona 200 000 pomordowanych w bestialski i okrutny sposób polskich mężczyzn, polskich kobiet i polskich dzieci (niemowlęta przybijano za języczki do stołów, chłopców 2-3 letnich nabijano na bagnety i machając nimi krzyczno - oto polskie młode orły,...). O rzeźi wołyńskiej milczy się uparcie (w szkołach starnnie omija się ten temat, tak samo jak temat Katynia za komuny), natomiast wszędze możemy dowiedzieć się o niemieckim ziomkostwie i wypędzonych Niemcach. Straszy się nas możliwym powrotem Niemców, tak samo jak straszy sie Ukraińców powrotem Polaków na kresy II Rzeczypospolitej.
Ani tu, ani tam nie brakuje "siudkomyślących".
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: Topilzin » poniedziałek, 21 listopada 2011, 11:24

Gustloffa nie zatopił polski okręt podwodny ani to nie zdarzyło się w Polsce.To w ogóle nie nasza sprawa.Niech przykręcą gdzieś w Rosji a nie w Łebie.Tylko dlatego że tu najbliżej do brzegu?Takich i podobnych tabliczek nie wiesza się pod osłoną nocy bo to prowokacja i polityczna zadyma.Efekt najczęściej odwrotny do zamierzonego.Chyba że takie były te zamierzenia.To są sprawy delikatne i bolesne.Czas załagodził wiele i ludzie (sprawcy i ofiary , często w jednej osobie ) odeszli .Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć a my jako pokolenie powojenne powinniśmy mieć tym bardziej objektywny dystans.Brakuje mądrych ludzi do tłumaczenia za to obrodziło prowokatorami od napuszczania.Tych nielicznych , myślących , świadków tamtych wydarzeń jak pan Bartoszewski miesza się z błotem.
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: 8 grudnia 19xx roku

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 21 listopada 2011, 14:01

Topilzin pisze:Gustloffa nie zatopił polski okręt podwodny ani to nie zdarzyło się w Polsce.
Tym bardziej nie powinniśmy mieć oporów umożliwić potomkom ofiar upamiętnić ich bliskich - okręt w głównej mierze transportował uciekajacych, bezpronnych cywili.
Topilzin pisze:To w ogóle nie nasza sprawa.Niech przykręcą gdzieś w Rosji a nie w Łebie.Tylko dlatego że tu najbliżej do brzegu?
Tak - właśnie dlatego.
Topilzin pisze:Takich i podobnych tabliczek nie wiesza się pod osłoną nocy bo to prowokacja i polityczna zadyma.Efekt najczęściej odwrotny do zamierzonego.
Zgadam się.

Topilzin pisze:Chyba że takie były te zamierzenia.
Nie sądzę - widocznie inicjatorzy znają punkt widzenia lokalnych władz na kwestię ofiar na morzu.

Topilzin pisze:To są sprawy delikatne i bolesne.Czas załagodził wiele i ludzie (sprawcy i ofiary , często w jednej osobie ) odeszli .
Nie wszystko załagodził i nie wszyscy odeszli. Nie mówię tu o rozdrapywaniu ran. Całkiem niedawno rozmawiałem z jednym z wiekowych ustczan, który jako małe dziecko uciekł do lasu przed wymordowaniem całej wsi przez nacjonalistów ukraińskich. Do jego uszu docierały prośby o litość, krzyki, płacz i wrzask mordowanych... Trudno opisać to co mi opowiadał jaki widok zastał po powrocie. Łzy same cisnęły się do oczu... Teraz organizuje się igrzyska, ukraińcy co i rusz chcą nazywać imieniem Stepana Bandery różne miejsca, nawet stadiony! ....

Topilzin pisze:Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć a my jako pokolenie powojenne powinniśmy mieć tym bardziej objektywny dystans.Brakuje mądrych ludzi do tłumaczenia za to obrodziło prowokatorami od napuszczania.Tych nielicznych , myślących , świadków tamtych wydarzeń jak pan Bartoszewski miesza się z błotem.
Dlatego, gdyby burmistrz Łeby był taką wspaniałą, myślącą perpektywicznie postacią to doprowadziłby do upamietnienia ofiar Gustloffa (największej tragedii morskiej) zapraszając stronę rosyjską jak i niemiecką i organizując uroczystość o wydzięku antywojennym - ku pamięci poległych, niewinnych cywili i ku przestrodze potomnym. Ale my Polacy, musimy być zawzięci i nie popuścimy.... a dnem Bałtyku płynie gaz rurociagiem z Rosji prosto do Niemiec.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

ODPOWIEDZ