Kresowiacy żyją pośród nas

Wypowiedz się na aktualne tematy związane z Ustką. Napisz co Ciebie drażni, irytuje i zachwyca. Podziel się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » czwartek, 24 listopada 2011, 10:48

W imię poprawności politycznej kolejne polskie rządy nie domagają się zajęcia oficjalnego stanowiska przez rząd Ukrainy w sprawie ponad 150 - 200 tysięcy pomordowanych w bestialski i okrutny sposób polskich mężczyzn, polskich kobiet i polskich dzieci (niemowlęta przybijano za języczki do stołów, chłopców 2-3 letnich nabijano na bagnety i machając nimi krzyczno - oto polskie młode orły,...). O rzeźi wołyńskiej milczy się uparcie (w szkołach starnnie omija się ten temat, tak samo jak temat Katynia za komuny), natomiast wszędze możemy dowiedzieć się o niemieckim ziomkostwie i wypędzonych Niemcach. Straszy się nas możliwym powrotem Niemców, tak samo jak straszy sie Ukraińców powrotem Polaków na kresy II Rzeczypospolitej.
Całkiem niedawno rozmawiałem z jednym z wiekowych ustczan, który jako małe dziecko uciekł do lasu przed wymordowaniem całej wsi przez nacjonalistów ukraińskich. Do jego uszu docierały prośby o litość, krzyki, płacz i wrzask mordowanych... Trudno opisać to co mi opowiadał o widoku jaki zastał po powrocie do rodzinnej wsi. Łzy same cisnęły się do oczu... Teraz organizuje się wspólne z ukraińcami igrzyska. Ukraińcy co i rusz chcą nazywać imieniem Stepana Bandery różne miejsca, nawet stadiony! .... Chciałbym zachęcić forumowiczów do dyskusji na ten temat, do zamieszczania usłyszanych wspomnień tych którzy przeżyli to okrucienstwo. Ktoś stwierdził, że kresowiacy zostali zamordowani dwa razy - raz przez ukraińców, a drugi raz przez swoich rodaków z powodu zapomnienia.

http://www.youtube.com/watch?v=_eYQ1M_2rk4" onclick="window.open(this.href);return false;



Jedna historia z tysięcy
http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/hurby.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » czwartek, 24 listopada 2011, 11:44

Proponowałbym nazwanie obecnie powstającego parku zdrojowego nazwą zwiazaną z kresami wschodnimi. Zrezygnowałbym z ławki - pomnika Kwiatkowskiej, a miast tego usadowił postać 2-3 letniego dziecka. Symboliczny byłby to gest - nadanie nazwy kawałkowi usteckiej ziemi nazwą ziemi przez Polskę utraconej - np. Park Dzieci Wołynia (wybudowanie tam małego placu zabaw to już wogóle byłaby rewelacja). Uważam, że wspomnienia kresowiaków zamieszkujących nasze okolice to również dobry temant na kolejną ksiażkę naszego wspaniałego historyka - Marcina Barnowskiego.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
Core Nishon
Posty: 39
Rejestracja: czwartek, 14 lipca 2011, 22:10

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: Core Nishon » czwartek, 24 listopada 2011, 12:19

Witam, do tej pory byłem tylko biernym obserwatorem formum, ale uważam, że temat poruszony przez Grabarza wymaga możliwie największego nagłośnienia.
Po szybkim i bardzo pobieżnym sprawdzeniu wyników na Google, okazuje się, że tylko kilka miast w Polsce już uczciło bądź zamierza uczcić ofiary mordu wołyńskiego pomnikami. W większości to największe miasta kraju.
W związku z tym pomysł Grabarza moim zdaniem jest w 100% trafiony. Mamy Trakt Solidarności, zamierzamy uczcić Panią Kwiatkowską, ale ofiary przeogromnej tragedii giną w zapomnieniu. Przcież to historia naszego kraju, nasi rodacy wymordowani w szczególnie bestialski sposób.
Pomimo pełnego szacunku dla ofiar Katynia (wój mojego ojca tam zginął), ludzie ci zostali zgładzeni strzałem w potylicę, więc moim skromnym zdaniem ta śmierć była znacznie bardzie "humanitarna" od okrutnych cierpień zadanych przez UPA DZIECIOM, KOBIETOM, STARCOM (całkowicie bezbronnym).
"Nie łatwo być świnią" - prosiak Porky

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » czwartek, 24 listopada 2011, 14:12

Czy dojdzie do tego, że Polakom zabroni się używać kolorów narodowych podczas meczów na Ukrainie?

Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » czwartek, 24 listopada 2011, 21:25

Polscy archeolodzy w trakcie prowadzonych obecnie prac ekshumacyjnych w Ostrówkach na Wołyniu znaleźli ponad 230 ciał Polaków, zamordowanych pod koniec sierpnia 1943 roku przez ukraińskich nacjonalistów z UPA. Większość odnalezionych w dołach śmierci to kobiety i dzieci. Grób był bardzo płytki. Znajdowało się tam około 100 dzieci w wieku do 6 lat oraz około 50 dzieci w wieku do 14 lat. Pozostałe znalezione? osoby to kobiety najprawdopodobniej matki zamordowanych dzieci oraz kilku mężczyzn.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: elveez » czwartek, 24 listopada 2011, 21:45

Hasla na czasie i ogolnie akcje popieram, tylko zastanawia mnie odnosnie ustawy repatriacyjnej skad Polski rzad wezmie pieniadze i ogolnie pojete srodki na utrzymanie kresowian tu w granicach RP czy czasem moment wyjscia z inicjatywa ( faktycznie przeoczony) nie jest czasem wybiegiem przed orkiestre. Mowie glownie o tych co jeszcze tu nie dotarli.
Proponowałbym nazwanie obecnie powstającego parku zdrojowego nazwą zwiazaną z kresami wschodnimi.
Wydaje mi sie to nietrafionym pomyslem. Kresy mogly by miec zaczep w nazwie skweru miejskiego, nazwy ulicy ( ul Zielona ? OMG) Park zdrojowy kojarzy sie glownie ze zdrowiem, hartem ducha i ciala, gdzie meczenstwo zdaje sie byc 5 kolem u wozu. Wypoczynek wsrod wszechogarniajacego poczucia zbrodni i krzywky kloci sie z zalozeniem ideii. Bardziej do parku jednak pasuje mi Pani Kwiatkowska, jest pogoda ducha i wspominki ktore cisna na mysl same superlatywy. ( Tu przyznam racje rozumowaniu Maj'a pomnik bedzie w rzadko patrolowanej gluszy moze zostac szybko zniszczony)

Krzyz AK stoi na cmentarzu a nie w parku gdzie kupe robia psy i mlodociani alkoholicy z Ustki warto rozwazyc aspekty porzadkowe tego terenu zanim okaze sie ze kolejny idiota napisze sprayem kontrowersyjne haslo a wladze Ustki sprawe zbagatelizuja. Pisano juz o trakcie solidarnosci gdzie "ku... i chu.." dlugi czas zdobily deptak obok imienia Lecha Walesy.
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » czwartek, 24 listopada 2011, 23:34

elveez pisze:Hasla na czasie i ogolnie akcje popieram, tylko zastanawia mnie odnosnie ustawy repatriacyjnej skad Polski rzad wezmie pieniadze i ogolnie pojete srodki na utrzymanie kresowian tu w granicach RP
Ależ ja nie mówię o repatriacji, ale o nie puszczaniu w niepamięć pomordowanych, bezbronnych rodaków. O upamiętnieniu faktu minionych wydarzeń. Mieszkamy na Pomorzu od trzech pokoleń - jaka jest nasza tożsamość, jakie korzenie. Jeśli nie będziemy pielęgnować pamięci o naszych przodkach którzy często zostali na siłę wywiezieni z ojczystej ziemi to jesteśmy tylko zgrają bezmyślnie zlepionego motłochu.

Kwiatkowska może i była pogodna, ale chyba nikomu nie poprawi się humor siadając obok kawałka metalu. Wiesz - chyba nie ma nic radośniejszego dla ludzkich uszu jak śmiech dziecka. Przysiąść obok postaci małego brzdąca wśród żywych, biegających, rozbawonych i radosnych dzieciaków skałniałoby do reflekcji nad pięknem życia i troską o nie. Wielu tysiącom Polskich dzieci (pomordowanych w niewyobrażalny dla normalnych ludzi sposób) dożycie później starości nie było dane.

Za trzydzieści lat postawcie pomnik Panasewiczowi z Lady Pank - też przyjeżdża do Ustki, chodzi wesoły, pogodny i nawalony jak messerschmitt... oby tylko dożył dziewiędziesiątki.

Cóż - coraz bardziej czuję, że mentalnie nie jestem stąd. Decyzje z pewnością już zapadły, a zdecydowana większość ma gdzieś jaką nazwę będzie miał ten park - dla nich może być i parkiem Myszki Miki i Kaczora Donalda, ale czy będzie przez to radośniej - wątpię.

Ps - kobiety "ciężko pracujące", które żadnej pracy się nie boją rezydują w Ustce na ul. Słowackiego.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
celestyn
Posty: 3225
Rejestracja: piątek, 1 sierpnia 2008, 22:06

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: celestyn » piątek, 25 listopada 2011, 08:04

Tzw. "poprawność polityczna" będąca udziałem i polityków i wielu innych ludzi nawet w Ustce, to nic innego jak zwykłe asekuranctwo i brak odwagi w poruszaniu trudnych tematów. Niektórzy wolą udawać, że czegoś nie było albo że wszystko jest cacy w imię doraźnych interesów i świętego spokoju. Moim zdaniem nie można usuwać w cień milczenia i zapomnienia tego co działo się na kresach wschodnich między Ukraińcami a Polakami tylko dlatego że Euro 2012, że kasa, że... Tym bardziej nie można tego robić bo to już ostatni dzwonek, ostatni kresowiacy będący świadkami tamtych wydarzeń to odchodzące już pokolenie ludzi mocno starszych. Oprócz tamtych mrocznych wydarzeń kolejną tragedią tych ludzi było to, że przez długie lata za komuny nie mieli oni prawa oficjalnie i głośno o zbrodniczych wydarzeniach mówić. Teraz znowu obowiązuje poprawność polityczna. Pomnik kresowiaków? Park imienia? Zgoda, lecz najważniejsze jest ochronić pamięć i myślę, że nawet w takiej Ustce można by było np. w MDKu zorganizować cykl spotkań z ostatnimi żyjącymi w okolicy kresowiakami i po prostu pozwolić im mówić, pozwolić im opowiedzieć o tamtych wydarzeniach. Sam z chęcią bym wysłuchał co mają do powiedzenia. I nie po to by potem dyszeć nienawiścią do Ukraińców. Mam kilku znajomych Ukraińców i lubię ich, ale to nie oznacza wymazania z pamięci wydarzeń z rejonu Bieszczad i nie tylko. Nie można budować relacji między narodami w oparciu o przemilczenia i kłamstwa. Pomysł Grabarz jest bardzo dobry, park tętniący życiem na przekór zbrodniczemu charakterowi tamtych wydarzeń to prawie jak symbol. Jak nowo powstający park ma się nazywać zdrojowy jak w większości kurortów to lepiej niech się nazywa Park Kresowiaków. Zresztą nie wiadomo jak długo jeszcze będziemy uzdrowiskiem więc nazwa park zdrojowy może się zdezaktualizować.

http://konflikty.wp.pl/kat,125234,title ... omosc.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Nie ten jest mądrzejszy kto wyżej stoi i głośniej krzyczy
Piszę poprawnie po polsku

Awatar użytkownika
Core Nishon
Posty: 39
Rejestracja: czwartek, 14 lipca 2011, 22:10

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: Core Nishon » piątek, 25 listopada 2011, 08:24

Jak wspomniał Grabarz tu nie chodzi o repatriację. Wielu kresowiaków po wojnie znalazło nowy dom na ziemiach odzyskanych (więc także i u nas). Ten fakt oraz ogrom tragedii wołyńskiej są wg mnie wystarczającym powodem do upamiętnienia ich.
Sposób upamiętnienia, przez swą przewrotność jest właśnie genialny - upamiętnienie tragicznej śmierci poprzez gloryfikację życia.

Oprócz krzyża AK i Traktu Solidarności mamy jeszcze kamień upamiętniający gen.Sosabowskiego, który z Ustką miał tyle wspólnego co Marszałek Piłsudski z Antarktydą (z całym szacunkem dla generała i marszałka).

Co do samego Traktu Solidarności to poprzez pryzmat tej sprawy widać też dziwne myślenie naszych władz. Ten trakt powinien się nazywać "Ku plaży" lub coś takiego i nie byłoby problemu pijącej i sikającej młodzieży obok imienia Lecha Wałęsy.
Ponadto co do spraw porządkowych i różnego rodzaju aktów wandalizmu to w naszych czasach dysponujemy już takim wynalazkiem jak monitoring.
"Nie łatwo być świnią" - prosiak Porky

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » piątek, 25 listopada 2011, 08:27

celestyn pisze:I nie po to by potem dyszeć nienawiścią do Ukraińców. Mam kilku znajomych Ukraińców i lubię ich, ale to nie oznacza wymazania z pamięci wydarzeń z rejonu Bieszczad i nie tylko. Nie można budować relacji między narodami w oparciu o przemilczenia i kłamstwa.
Mi też nie chodzi o wzniecanie nienawiści do kogokolwiek, bo przecież często było tak, że sami ukraińcy przeżywali dramat - byli przymuszani przez banderowców pod groźbą śmierci do zabijania swoich sąsiadów. Pośród nas żyją i tacy, w których płynie ukraińska krew, których przodków Stalin postanowił wywieźć pozbawiając ich ojczystej ziemi i całych majątków.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

stiff
Posty: 11
Rejestracja: wtorek, 8 listopada 2011, 07:39

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: stiff » piątek, 25 listopada 2011, 08:29

Szok, szok, szok...

Link prezentuje tresci drastyczne ( okrucienstwa, ludobojstwo) klikasz na wlasna odpowiedzialnosc
http://strasznezbrodnie.blox.pl/html" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
Core Nishon
Posty: 39
Rejestracja: czwartek, 14 lipca 2011, 22:10

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: Core Nishon » piątek, 25 listopada 2011, 08:50

Podsycanie nienawiści - W ŻADNYM WYPADKU.
Tam były także mieszane rodziny polsko-ukraińskie i niestety ludzie byli przymuszani do występowania przeciwko swoim krewnym.

Narejestrowalo sie nowych uzytkownikow wiec przypominam tresci drastyczne wypadaloby oznaczyc dopiskiem informujacym o drastycznosci, ewentualnie wkleic opisy bez ukazywania zdjec, badz dopisac ze oryginal linku dostepny na PW. Nowych uczestnikow prosze o przestrzeganie zasad.
moderator elveez
"Nie łatwo być świnią" - prosiak Porky

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » piątek, 25 listopada 2011, 11:03

"Naród bez pamięci nie ma prawa do przyszłości ani do bytu teraźniejszego" - Józef Piłsudski

Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
Core Nishon
Posty: 39
Rejestracja: czwartek, 14 lipca 2011, 22:10

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: Core Nishon » piątek, 25 listopada 2011, 11:15

Narejestrowalo sie nowych uzytkownikow wiec przypominam tresci drastyczne wypadaloby oznaczyc dopiskiem informujacym o drastycznosci, ewentualnie wkleic opisy bez ukazywania zdjec, badz dopisac ze oryginal linku dostepny na PW. Nowych uczestnikow prosze o przestrzeganie zasad.
moderator elveez
[/quote]

Panie moderator ten zarzut proszę skierować pod właściwy adres.
PS. czy to źle, że do dyskusji włączają się nowe osoby?
"Nie łatwo być świnią" - prosiak Porky

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » piątek, 25 listopada 2011, 11:27

stiff pisze:Szok, szok, szok...

Link prezentuje tresci drastyczne ( okrucienstwa, ludobojstwo) klikasz na wlasna odpowiedzialnosc
http://strasznezbrodnie.blox.pl/html" onclick="window.open(this.href);return false;

Wyjątkowość, bestialstwo i charakter zbrodni popełnianych na Wołyniu powinny stać się przedmiotem badań nie tylko historyków, ale i psychiatrów.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
Core Nishon
Posty: 39
Rejestracja: czwartek, 14 lipca 2011, 22:10

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: Core Nishon » piątek, 25 listopada 2011, 11:37

Dziś jest dzień pluszowego misia.
Przed chwilą w radiu słyszałem rozmowę z dyrektorem kieleckiego muzeum zabawek.
Powiedział, że pośród miśków z różnych epok są także misie odebrane dzieciom w obozach koncentracyjnych.
Zatem jest możliwe połączenie ognia i wody... czyli park nazwany imieniem wiążącym się z tragedią kresową wcale nie byłoby żadną herezją.
"Nie łatwo być świnią" - prosiak Porky

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » piątek, 25 listopada 2011, 22:41

Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: Edward » piątek, 25 listopada 2011, 23:06

Historycznie rzecz biorąc, urodziłem się na terenach zaliczanych do Galicji. Jednak w okolicy nie było rodzin ukraińskich a silne oddziały Batalionów Chłopskich i Narodowych Sił Zbrojnych stanowiły dobrą ochronę przed bandami nawet rok czy dwa po wojnie.
Ojciec sużbę wojskową (1936-38) odbywał w ułanach stacjonujących w Żółkwi i opowiadał mi o tym, co na Kresach się działo zanim wybuchła wojna.
W 1939 roku brał udział w paru bitwach z Niemcami, później z Rosjanami. Do niewoli trafił pod koniec września. Miał szczęście, bo oddali go Niemcom, którym na drugi dzień uciekł. Wracał pieszo przez tereny zamieszkałe przez Ukraińców. Tam zginęło chyba więcej polskich żołnierzy niż w potyczkach z Rosjanami.
Rodzina żony mieszkała na Kresach i dziadek opowiadał co się tam działo. To trudne do wyobrażenia, a zrozumienie tego chyba niemożliwe.
Kilka dni temu jeden z kresowiaków wywiezionych na Sybir pokazywał w Ratuszu modele pomieszczeń w których mieszkali zesłańcy, no i opowiadał o swoich przeżyciach. Było to na zebraniu byłych żołnierzy zawodowych. Prosiłem go, aby to powtórzył na początku sesji w środę. Może jutro wkleję fotkę z tego spotkania.
Edward Zając

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: elveez » piątek, 25 listopada 2011, 23:39

Kilka dni temu jeden z kresowiaków wywiezionych na Sybir pokazywał w Ratuszu modele pomieszczeń w których mieszkali zesłańcy,
Ow Pana spotkalem jakies 10 mies temu na cmentarzu, opowiedzial mi dokladnie w jakim baraku mieszkal jak wykonal replike na wystewe o Kresach. powiedzial mi ze doswiadczenia wzmacniaja , kiedy uscisnal mi dlon, malo jajka nie znioslem, mimo wieku mial scisk jak imadlo, wysoki, postawny, mimo ze szczuply, w plaszczu prawie do kostek.
Siwe wlosy zaczesane starannie, 5 minut rozmowy o Jego wspomnieniach rozbroilo moj dzien...
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Kresowiacy żyją pośród nas

Post autor: GRABARZ » sobota, 26 listopada 2011, 00:24

Edward pisze:Historycznie rzecz biorąc, urodziłem się na terenach zaliczanych do Galicji. Jednak w okolicy nie było rodzin ukraińskich a silne oddziały Batalionów Chłopskich i Narodowych Sił Zbrojnych stanowiły dobrą ochronę przed bandami nawet rok czy dwa po wojnie.
Ojciec sużbę wojskową (1936-38) odbywał w ułanach stacjonujących w Żółkwi i opowiadał mi o tym, co na Kresach się działo zanim wybuchła wojna.
W 1939 roku brał udział w paru bitwach z Niemcami, później z Rosjanami. Do niewoli trafił pod koniec września. Miał szczęście, bo oddali go Niemcom, którym na drugi dzień uciekł. Wracał pieszo przez tereny zamieszkałe przez Ukraińców. Tam zginęło chyba więcej polskich żołnierzy niż w potyczkach z Rosjanami.
Rodzina żony mieszkała na Kresach i dziadek opowiadał co się tam działo. To trudne do wyobrażenia, a zrozumienie tego chyba niemożliwe.
Kilka dni temu jeden z kresowiaków wywiezionych na Sybir pokazywał w Ratuszu modele pomieszczeń w których mieszkali zesłańcy, no i opowiadał o swoich przeżyciach. Było to na zebraniu byłych żołnierzy zawodowych. Prosiłem go, aby to powtórzył na początku sesji w środę. Może jutro wkleję fotkę z tego spotkania.
Edward Zając
Wiem, że to bardzo trudny temat, a szczególnie dla tych, którzy to przeżyli. Podczas wspomnianej na samym poczatku przeze mnie rozmowy z owym wiekowym człowiekiem padło też z jego ust wiele żalu, że nawet teraz, gdy mamy Polskę wolną - o wydarzeniach na kresach Rzeczypospolitej, które zostały w Jałcie od Polski "odrąbane" nic się nie mówi, albo bardzo niewiele. Bardzo ciekawy człowiek, bardzo dobra pamięć jak na swój wiek, opowiadał wszystko z takimi detalami jakby to było wczoraj. Chciałem się z nim umowić na dłuższą rozmowę, na którą poczatkowo się zgodził - później jednak się wycofał. Odnosłem wrażenie, że pamięć minionych wydarzeń wzbudza w nim jakieś obawy o swoich bliskich. Czyżby się bał, że historia może się powtórzyć? Nie wiem. Wiem jedno - nie można udawać, że historyczne fakty nie miały miejsca, choćby były najbardziej bolesne. Każdy, kto nic nie czuje czytając o mordowanych dzieciach nadaje się do psychiatryka, tak samo jak ich oprawcy.

Przerażające jest to, że na dzisiejszej Ukrainie istnieje praktyka wynoszenia katów jako bohaterów narodowych i oficjalnych kombatantów, czemu winien się sprzeciwić i Polski rząd i Polskie elity. Również i MY jako naród nie możemy przechodzić obok tych wydarzeń obojętnie, bo milczenie jest przyzwoleniem. Ofiarom należy się szacunek i pamięć.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

ODPOWIEDZ