Strona 1 z 1

Ustka rewitalizacja etap II

: środa, 8 czerwca 2016, 23:10
autor: Smerf Maruda
Ustka rewitalizacja etap II , ul.Grunwaldzka, OSiR, spacerowe konsultacje z mieszkańcami.

9 czerwca 2016 (czwartek)

10:00 - zapraszamy Młodzież i inne osoby zainteresowane przyszłością obszaru
Punkt rozpoczęcia spacerów: OSiR (ul. Grunwaldzka 35)


Więcej informacji na FaceZbuku Info Ustka24 Polub to :)



Relacja - "zapraszamy Państwa do udziału w spacerach badawczych, które odbędą się w dniach 8-10 czerwca 2016 roku na obszarach wskazanych do rewitalizacji:
obszar „e” - zabudowa wielorodzinna przy ul. Grunwaldzkiej oraz obiekty OSiR:
jak pisałem wcześniej na forum polskojęzycznej niemieckiej gazety dla Polaków GP24, niepotrzebnie są, aż po 3 terminy spotkań na ten sam temat. Ale Socjalistyczna niemiecka Unia Europejska bogata jest :( , zapłaci za każdą bzdurę.


Na pierwszym dzisiejszym spotkaniu dla emerytów nie było nikogo,

o 18:30 było 10 osób, w tym 3 organizatorów, faktycznie 3 osoby były aktywne.




Sam pomysł nie jest głupi, w terenie łatwiej przypominają się sprawy, problemu najbliższej okolicy. Usteccy bezradni radni, również czasami wyruszają w teren na wizję lokalną. Oczywiście wszyscy wiemy, że wyborcze Okręgi Jednomandatowe spowodowały, że do rad miast i gmin dostają się głównie bierne miernoty umysłowe. za to z wielkim EGO i parciem na władze. Za godzinę krótka, relacja filmowa.

Obrazek

Re: Ustka rewitalizacja etap II

: środa, 8 czerwca 2016, 23:14
autor: Smerf Maruda
Nowy lokal - "Słodka Dziurka" rozpaliła emocje ustczan :mrgreen:


Re: Ustka rewitalizacja etap II

: wtorek, 15 listopada 2016, 12:16
autor: J Jędrzychowska
obecnie trwają konsultacje nad GPR. Osobiście zgłosiłam szereg uwag.
Pomijam fakt przy wyznaczaniu obszarów zdegradowanych urzędnicy (powołując się na wytyczne Marszałka …) wyznaczyli dziwne jednostki urbanistyczne i tym samym uniemożliwili włączenie do obszaru zdegradowanego terenów niezamieszkałych takich jak tereny poportowe, poprzemysłowe, powojskowe i pokolejowe. Praktycznie uniemożliwiono naszemu Samorządowi pełne zastosowanie Ustawy o rewitalizacji.

Moja uwaga zasadnicza dotyczy braku zaplanowanych zdecydowanych i radykalnych działań w kierunku „rozbrojenia bomby” problemu społecznego jakim jest umieszczenie w jednym obiekcie 51 mieszkań socjalnych i noclegowni ( 40 m-c noclegowych)w systemie całodobowym.

Zgromadzenie na niewielkiej przestrzeni w jednym obiekcie ( dawny Dom Dziecka) osób z różnymi problemami życiowymi w tym alkoholowymi powoduje, że teren ten stanowi „bombę zagrożeń patologią społeczną” ( dlatego ul Grunwaldzka została uznana za najbardziej zdegradowany obszar w Ustce), co jest szczególnie niebezpieczne w stosunku do dzieci tam mieszkających. Mieszkańcy tego rejonu nie mają szans na rehabilitację społeczną. Tworzą nowy kodeks zachowań nie akceptowany powszechnie. Sąsiedzi czują zagrożenie. Niezbędna jest ingerencja w to środowisko aby przywrócić sens życia i podstawowe wartości.

Mieszkańcy ul Grunwaldzkiej w konsultacjach często podkreślali konieczność relokacji noclegowni. Pomieszczenia noclegowni poprzez rozbudowę całego obiektu można by było adoptować pod realizację usług społecznych takich jak: centrum integracji społecznej, opieki nad dziećmi rodzin patologicznych (świetlica terapeutyczna dla dzieci) oraz centrum opieki nad seniorami i osobami niepełnosprawnymi. Niewątpliwie takie sąsiedztwo dla mieszkańców lokali socjalnych może podnieść standard ich życia.
Dlaczego zatem pomimo licznych wniosków i opinii mieszkańców urzędnicy nie planują podjęcia skutecznych działań?

Re: Ustka rewitalizacja etap II

: wtorek, 15 listopada 2016, 15:05
autor: maj
Z budynkiem "socjalnym" na Grunwaldzkiej bym tak nie generalizował. Jest to niekoniecznie problem lokalizacji (czyżby tego typu obiekty mogły funkcjonować tylko z dala od "niesocjalnych" siedzib ludzkich?). Ogromną rolę w procesie resocjalizacji rodzin z problemami dostosowawczymi ma praca opiekunów rodzin z ramienia urzędu. Nie może to być tylko rutynowe zaliczanie kolejnych wizyt i rozdawnictwo pomocy socjalnej, a realna praca z rodzinami (pomoc w znalezieniu pracy, nakłonienie do podjęcia terapii odwykowych, praca z psychologami). Proponowane przez Panią utworzenie świetlicy dla dzieci i oferowana tam pomoc w nauce, zabawy czy generalnie okazanie im tak potrzebnego zainteresowania, da smykom ogromną szanse na wyrwanie się z kręgu socjalu... Nazywanie takiej świetlicy "centrum integracji społecznej" z kolei kojarzy mi się ze skokiem na unijną kasę i robieniem czegoś na pokaz, co w efekcie spowoduje zarzucenie projektu po zakończeniu okresu unijnej wymagalności. To powinna być inicjatywa usteckiej pomocy społecznej, której funkcjonowanie powinno być wpisane jako żelazna pozycja corocznego budżetu (A propos. Miast łożyć na mało przydatną SM, przesunąć środki na resocjalizację... Korzyści dla miasta wieszczę znacznie lepsze.)

Re: Ustka rewitalizacja etap II

: wtorek, 15 listopada 2016, 23:45
autor: J Jędrzychowska
Nie mam nic przeciwko mieszkaniom socjalnym. Problem moim zdanie stanowi zlokalizowana w tym budynku noclegownia.

Zastanawiam się nad celowością lokalizacji noclegowni w naszym mieście.
W woj Pomorskim na rok 2016 zarejestrowanych jest 41 obiektów w których świadczona jest pomoc dla bezdomnych, są to schroniska, ogrzewalnie, hostele i noclegownie.

Noclegowni jest tylko 10 (na 354 miejsc na całe województwo pomorskie ) )z tego 5 noclegowni działa w systemie całodobowym i zalicza się do nich noclegownia w Ustce.
W Sopocie mieście uzdrowiskowym noclegowni nie ma, natomiast w naszym mieście w bezpośrednim sąsiedztwie granicy strefy A uzdrowiska działa noclegownia na aż 40 miejsc.
Ustka liczy tylko 15 869 mieszkańców.
W Słupsku (ok 92 000 mieszkańców) noclegownia liczy 38 miejsc i czynna jest tylko w wyznaczonych godzinach. Łącznie z innymi obiektami ( ogrzewalnia -20, schronisko 24) miejsc dla bezdomnych jest 82
Można się pokusić o stwierdzenie ,że noclegownia w Ustce mieście uzdrowiskowym rozwiązuje problem społeczny niekoniecznie naszego miasta ale problem występujący w naszym województwie. Najgorsze to moim zdaniem że sam fakt istnienia noclegowni powoduje że z gminnej kasy wydajemy rocznie ok 130 000,oo zł.

Re: Ustka rewitalizacja etap II

: środa, 16 listopada 2016, 09:45
autor: maj
Hmm. Trudno mi się wypowiadać nt. noclegowni, bo temat poza moim kręgiem zainteresowań. Mam zimą "pensjonariuszy" nocujących na klatce i jest to rzecz co najmniej kontrowersyjna i z drugiej strony obnażająca fasadowość instytucji publicznych temu dedykowanych. Może faktycznie czas się zastanowić nad zmianą formuły działania i/lub finansowania (schronienie tylko w miesiącach zimowych, praca z opiekunami społecznymi, resocjalizacja lub ośrodek wsparcia na wzór np. domów Monaru, gdzie mieszkańcy sami dbają o dom i zarabiają na jego utrzymanie?!). Tylko czy całkowita likwidacja spowoduje, że problem osób bez adresu zniknie z Ustki?

Re: Ustka rewitalizacja etap II

: niedziela, 20 listopada 2016, 20:23
autor: celestyn
Poruszyliście tutaj kilka ważnych kwestii.
Jeśli chodzi o rewitalizację terenów poprzemysłowych portowych, pokolejowych itp., to mam wrażenie, że jest to trochę dyskusja o niczym. Nawet gdyby taka możliwość formalnie była, to trudno by było ją wykorzystać, biorąc pod uwagę, że tego typu tereny w Ustce chyba w większości nie należą do miasta.

Co do problemu socjali i noclegowni, to z jednej strony tworzenie czegoś na kształt oddalonego od ludzi getta tylko pogłębiłoby wykluczenie społeczne korzystających z tej formy pomocy. Z drugiej strony powinien być jakiś zwiększony nadzór i praca zarówno służb porządkowych jak i pracowników pomocy społecznej, w celu przeciwdziałania patologiom. W życiu różnie bywa, w socjalach, a nawet w noclegowniach jako bezdomni, trafiają ludzie niekoniecznie z powodu nałogów, patologii itp., choć oczywiście jest to częsty powód. Na pewno trafiają tam ludzie niezaradni życiowo, czasem nieprzystosowani społecznie itp.
Jedynym skutecznym sposobem nawet nie tyle resocjalizacji, co bardziej readaptacji społecznej jest po prostu praca, a jak jest z rynkiem pracy w Ustce, zwłaszcza poza sezonem letnim, to wszyscy wiemy. Nie dość, że tej pracy jest niewiele, to jeszcze nie każdy chce być wykorzystywany jak orny koń za najniższą krajową, albo nawet poniżej na umowach śmieciowych. Owszem jest Morpol, ale w tarapaty finansowe i powiązane z nimi kłopoty lokalowe często popadają ludzie starsi, którym z powodów fizycznych, zdrowotnych itp. niejednokrotnie trudno sprostać wymogom ciężkiej fizycznej pracy.