Wrażenia po pobycie

Zamierzasz odwiedzić Ustkę, a nie wiesz, gdzie zjeść albo przenocować. Zapytaj o to innych forumowiczów. Tutaj też możesz się podzielić wrażeniami z pobytu w naszym mieście.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
Platichthys_flesus
Posty: 1605
Rejestracja: wtorek, 1 sierpnia 2006, 07:20
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Platichthys_flesus » środa, 24 lipca 2013, 12:31

ok, sprawdziłam rok, 2010, nie 2007.
Zarówno Krecie i Ustce artykuł nie pomógł, tendencja spadkowa od 2010 roku.

Gościu pisze o jakiejś niesamowitej ofercie, nie do znalezienia obecnie (co najmniej 2x drożej). Tak więc nie ma co się jarać, że wakacje na Krecie kosztują 300 zł więcej, bo może tak. W przypadku 1/1000. Sięgnij u źródła.
http://www.pustamiska.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Nic trudnego zrobić coś dobrego
Konsument głosuje portfelem

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » środa, 24 lipca 2013, 18:24

Platichthys_flesus pisze:ok, sprawdziłam rok, 2010, nie 2007.
Zarówno Krecie i Ustce artykuł nie pomógł, tendencja spadkowa od 2010 roku.

Gościu pisze o jakiejś niesamowitej ofercie, nie do znalezienia obecnie (co najmniej 2x drożej). Tak więc nie ma co się jarać, że wakacje na Krecie kosztują 300 zł więcej, bo może tak. W przypadku 1/1000. Sięgnij u źródła.
Zawsze, jak mam nieszczęście wkopać się w dyskusję z Tobą, dochodzi do punktu, w którym wpatruje się w ekran z rozdziawioną japą i nie mogę uwierzyć. Ustawa tego nie przewiduje, jak mawia pewne porzekadło.

Primo: podajesz dane statystyczne bez podania źródła. Czyli bezwartościowe z punktu widzenia każdej dyskusji na poziomie intelektualnym wyższym od 3 klasy podstawówki.
Secundo: posługując się tymi wziętymi z Księżyca danymi właśnie udowodniłaś, że europejska branża turystyczna notuje zmniejszone dochody. Gee, naprawdę. KRYZYS MAMY, heloł! A słyszałaś, co się w Grecji ostatnimi laty działo, czy też nie oglądasz TV?
Tertio: obydwa powyższe punkty w niezrozumiały dla mnie sposób połączyłaś z opiniami Ścierskiego o pobycie na Krecie i w Ustce. Koleś powiedział, że "Ustka sucks, Kreta rules" - kropka. Jakichkolwiek pokręconych argumentów spróbujesz użyć, fakt jest faktem - jeden z turystów odwiedzających Ustkę wyraził na użytek kilkuset tysięcy wpatrzonych w niego ludzi opinię niepochlebną. Odbiorców owej opinii nie interesuje Twoja argumentacja i odbijanie piłeczki. Oni już zakodowali, że Ustkę należy omijać.
BTW, chętnie poczytam, jaki śródziemnomorski kurort ostatnio odwiedziłeś, że standardy tych polskich i zagranicznych nie mają przed Tobą tajemnic.
Moja droga, nie musiałem odwiedzać zagranicy. Ostatnio byłem w Skorzęcinie w Wlkp., nawet z tamtym miejscem Ustka przegrywa pod każdym możliwym względem. A do zachodnich nie będę porównywał, nie ma porównań pomiędzy g*wnem a pomarańczą.

W ogóle to irytujecie mnie już samym początkiem tego wątku. Turysta wyraził niepochlebną opinię, a Wy, zamiast przyjąć do wiadomości, wyciągnąć wnioski, śmiecie odbijać piłeczkę i POLEMIZUJECIE! Zrzucając przy okazji winę na wszystko i wszystkich dookoła, łącznie z samymi turystami (którzy mają "roszczeniowe postawy", "skąpią kasy", "mają zbyt wygórowane oczekiwania" - jak śmiecie tak traktować klientów? Zero rozsądku i klasy). Tylko w sobie nie widzicie żadnej skazy. I na koniec próbujecie wmawiać, że ta niepochlebna opinia jest niesprawiedliwa. Śmiech na sali.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » środa, 24 lipca 2013, 18:55

Sorry za posta pod postem, ale uswiadomiłem sobie, że popelniłem pewien błąd myślowy. Bazuję na truizmie, dla mnie (producenta i projektanta gier) oczywistym, ale dla Was niekoniecznie. Otóż:

Nigdy, nigdy, prze-prze-przenigdy nie polemizujesz z opinią o twej usłudze/produkcie. Nie ma wyjątków od tej reguły, nieważne jak bardzo krzywdząca i niesprawiedliwa z twojego punktu widzenia może się wydawać. Klient ma święte prawo wyrazić opinię, twym psim obowiązkiem jest wysłuchać, rozważyć, milczeć i wziąć pod uwagę na przyszłość.

Postępując inaczej jesteś na błyskawicznej drodze do udowodnienia wszystkim dookoła jakim zarozumiałym, tępym bucem jesteś. W mojej branży tacy delikwenci często gęsto dostają od przełożonych zakazy wypowiadania się na forach, przed dziennikarzami, na blogach, etc., pod groźbą surowych kar dyscyplinarnych.

Pochwalą? Dziękujesz. Zyebią? Tulisz uszy i milczysz.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Platichthys_flesus
Posty: 1605
Rejestracja: wtorek, 1 sierpnia 2006, 07:20
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Platichthys_flesus » środa, 24 lipca 2013, 21:52

napiszę wprost - bzdury wypisujesz, że wakacje za granicą są droższe o 300 zł i tyle. Są droższe co najmniej dwa razy. Nie znajdziesz u porządnego touroperatora takiej oferty. Tyle.

Podpieram się google trends, szukając takich fraz jak "noclegi Ustka", "Kreta last minute" itd. Liczba się zmniejsza, ale krzywa może już wyglądać inaczej. Zależy o co pytasz i jakie wnioski możesz z tego wyciągnąć.
Wajper pisze:A do zachodnich nie będę porównywał, nie ma porównań pomiędzy g*wnem a pomarańczą.
bo nie masz porównania. Ktoś kto jeździ po prostu pisze, jak jest, co mu się podoba, a co nie, a jak ma kasę, to implementuje na nasz rynek, a nie się podnieca Skorzęcinem Wlkp o zasięgu najwyżej regionalnym.

Walnąłeś głupotę na początku, zamiast przeczytać, na co sam się powołujesz, zaczynasz obrażać innych. A wystarczy napisać - "faktycznie - gość sam stwierdził, że trafił w totka, oraz , że lubi polskie morze".

Poza tym sam chyba wklejałeś ten artykuł te lat temu kilka. Nie wrócił on do mnie z innego źródła.
http://www.pustamiska.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Nic trudnego zrobić coś dobrego
Konsument głosuje portfelem

Awatar użytkownika
Platichthys_flesus
Posty: 1605
Rejestracja: wtorek, 1 sierpnia 2006, 07:20
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Platichthys_flesus » czwartek, 25 lipca 2013, 08:56

Pouczasz, sam nie będąc w tej materii ani usługodawcą ani usługobiorcą, nie powołujesz się na własne doświadczenia, nawet nie na doświadczenia znajomych, tylko na czyjś wpis na blogu sprzed 3 lat, jeszcze interpretując po swojemu.

W porównaniu z tym wartość merytoryczna nie tylko moich postów, to doktorat z fizyki.

Jeżeli pan Mariusz pisze, że nie ma w Ustce tanich sklepów spożywczych, to mu się odpisuje, że są 4 dyskonty. To nie jest ani polemika, ani bezczelność, tylko informacja. Ty swoim klientom możesz takich nie udzielać, jeżeli masz takie standardy.

To moja ostatnia odpowiedź do ciebie skierowana, możesz sobie darować swoje OMG i Ustawy itd.
http://www.pustamiska.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Nic trudnego zrobić coś dobrego
Konsument głosuje portfelem

Awatar użytkownika
maj
Posty: 3626
Rejestracja: niedziela, 28 stycznia 2007, 06:12
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: maj » czwartek, 25 lipca 2013, 09:18

W całej tej wymianie zdań, zaczętej opinią @mariusza77 prawda leży gdzieś pomiędzy.
Padła opinia bazująca na jego subiektywnych odczuciach przyjezdnego. Padły odpowiedzi lokalnych rekinów biznesu :wink: (bez żadnych złośliwości to napisałem... ot tak fajnie mi pasuje do ogółu wypowiedzi, więc proszę sobie darować kontrodpowiedzi). A mi z tej WIELOLETNIEJ dyskusji wyłania się stale powtarzający się schemat usteckiego sezonu:
1. Wrzesień - koniec sezonu - koniec problemów
2. Marzec-kwiecień - zbliża się sezon - zacznijmy coś organizować, remontować etc.
3. Długi weekend majowy - działania pozorowane
4. Czerwiec-sierpień - sezon i zamieszanie - kupa dyskusji na temat, brak konstruktywnej reakcji, czy wyciągania wniosków.

A wnioski powinny być takie mniej więcej:
1. Jedna oddalona 2 km od plaży Informacja Turystyczna i druga w "Mennicy", to stanowczo za mało na tak ogromne (w sezonie) miasto.
Takich punktów, punkcików powinno być co najmniej kilka na promenadzie, w porcie. Nie zaszkodziło by - wzorem elveza - postarać się, aby w kazdym pensjonacie/hotelu/kwaterze był dostęp do wszelkiej maści przewodników, mapek nie tylko dot. Ustki, ale też innych atrakcji Pomorza.
Ale taka sieć informacyjna kosztuje, więc do jej funkcjonowania potrzebna jest kwota pieniędzy pozyskana z podatków, z legalnego wynajmu. A ten - jak powszechnie wiadomo - jest w mniejszości.
2. W kwestii toalet, to lepiej się chyba już nie da. Jest kilka płatnych. Ludzie z nich nie korzystają - sikają po wydmach, krzakach, do morza. Taka mentalność. "Prosty lud" bez trudu pokonuje ogrodzenia wydm z siatki... W sumie wygląda to tak, jakby 90% plażowiczów miało problemy z pęcherzem, tudzież inną sraczkę, bo nie jest w stanie przejść 100-200 m do toalety.
Z drugiej strony o tych toaletach powinny informować z daleka widoczne kierunkowskazy, a nie tabliczki widoczne dopiero po podejściu na 2 metry.
3. Gokarty - rację ma Wajper - widać są dla Miasta niesamowitym źródłem dochodów, skoro od n-lat prawie nic się w tej kwestii nie robi.
4. No i co roku ŚWIEŻE podsumowanie sezonu i świeży wykaz działań na sezon przyszły, a nie "akcja zryw" na miesiąc przed kolejnym sezonem.
5. Mi - jako autochtonowi - zasadniczo brakuje rzucających się w oczy informacji dla '"nieprzygotowanego" turysty, dotyczących atrakcji Ustki i Pomorza. Bzdurą dla mnie jest patrzenie na wyłącznie swoje podwórko turystyczne, bo jest ono w obecnych czasach za małe dla mobilnego turysty. Należy reklamować atrakcje REGIONU na zasadzie barteru, czy innego porozumienia. Wiadomo, że wymaga to kontaktów z właścicielami tych atrakcji. Ale -dajmy na to- gdybyśmy w ramach wymiany powiesili w porcie banery SeaParku, Wioski Hobbitów..., w zamian za wywieszenie w tych miejscach banerów Ustki...
6. Sklepy - akurat tutaj @mariusz77 trochę pojechał po bandzie...
"Ruchy władzy są strasznie przewidywalne, traktują Polaków jak głupich ludzi" (J. Stuhr)
Projekt niezależny "Ustka! To logiczne" https://www.facebook.com/groups/2293914710838298/

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » piątek, 26 lipca 2013, 18:01

Platichthys_flesus pisze:napiszę wprost - bzdury wypisujesz, że wakacje za granicą są droższe o 300 zł i tyle. Są droższe co najmniej dwa razy. Nie znajdziesz u porządnego touroperatora takiej oferty. Tyle.
Skoro tak stanowczo to twierdzisz, to pewnie tak jest. :lol:
Podpieram się google trends, szukając takich fraz jak "noclegi Ustka", "Kreta last minute" itd. Liczba się zmniejsza, ale krzywa może już wyglądać inaczej. Zależy o co pytasz i jakie wnioski możesz z tego wyciągnąć.
:lol: :lol: :lol: Google trends jest dla Ciebie miarodajnym źródłem danych statystycznych??? To jest to Twoje źródło??? LMFAO!!!
bo nie masz porównania. Ktoś kto jeździ po prostu pisze, jak jest, co mu się podoba, a co nie, a jak ma kasę, to implementuje na nasz rynek, a nie się podnieca Skorzęcinem Wlkp o zasięgu najwyżej regionalnym.
Że co? Implementuje..? Eee, nie mogę odpowiedzieć, nie rozumiem. :? Zechcesz przemyśleć dobór słów i gramatykę?
Walnąłeś głupotę na początku, zamiast przeczytać, na co sam się powołujesz, zaczynasz obrażać innych. A wystarczy napisać - "faktycznie - gość sam stwierdził, że trafił w totka, oraz , że lubi polskie morze".
Nie powołuję się na artykuł, ale prywatną rozmowę ze Ścierą.
Pouczasz, sam nie będąc w tej materii ani usługodawcą ani usługobiorcą, nie powołujesz się na własne doświadczenia, nawet nie na doświadczenia znajomych, tylko na czyjś wpis na blogu sprzed 3 lat, jeszcze interpretując po swojemu.
Bazuję na rozmowach ze Ścierą. I widzisz, znam Naczelnego z Naczelnych od lat, jest to wyrafinowany, inteligentny, obyty w świecie człowiek, który nie ma w zwyczaju marudzić i narzekać. Zarówno on jak i Magda, jego żona, to jedni z najbardziej pozytywnych ludzi, jakich znam. I jeśli Ściera, będąc kim jest, narzeka na Ustkę... To warto, byśta się zastanowili nad tym, a nie z miejsca deprecjonowali jego opinię w dziecinnym odruchu obronnym.

I wreszcie: opinia wybitnego człenia, Ściery, versus opinia Twoja, akurat Twoja, Flądra... No sorry, wierzę bardziej jemu.
W porównaniu z tym wartość merytoryczna nie tylko moich postów, to doktorat z fizyki.
Tak, cokolwiek masz na myśli. :shock: Psst, zechce mi ktoś przetłumaczyć na polski..?
Jeżeli pan Mariusz pisze, że nie ma w Ustce tanich sklepów spożywczych, to mu się odpisuje, że są 4 dyskonty. To nie jest ani polemika, ani bezczelność, tylko informacja. Ty swoim klientom możesz takich nie udzielać, jeżeli masz takie standardy.
To była jedna z pierwszych kwestii. Pytam Ściery, czemu tak mu drogo Ustka wyszła, "pewnieś, debilu, kupował na promce". On mówi że żywili się w dyskontach i w zasadzie nic poza obowiązkową rybką w porcie nie jedli na mieście. Tyle w temacie.
To moja ostatnia odpowiedź do ciebie skierowana, możesz sobie darować swoje OMG i Ustawy itd.
Obiecujesz? DZIĘ-KU-JĘ. :) Zresztą, chyba kiedyś prosiłem Cię grzecznie, byś milczała, gdy do mnie mówisz, naprawdę, uwierz mi, tak będzie lepiej dla nas obojga. Jeśli miałbym opisać poziom poważania i doceniania Twoich opinii, wyszłoby mi coś w okolicach ?273,15 Celsjusza, więc szkoda czasu i nerwów.
1. Jedna oddalona 2 km od plaży Informacja Turystyczna i druga w "Mennicy", to stanowczo za mało na tak ogromne (w sezonie) miasto. Takich punktów, punkcików powinno być co najmniej kilka na promenadzie, w porcie. Nie zaszkodziło by - wzorem elveza - postarać się, aby w kazdym pensjonacie/hotelu/kwaterze był dostęp do wszelkiej maści przewodników, mapek nie tylko dot. Ustki, ale też innych atrakcji Pomorza.
Ale taka sieć informacyjna kosztuje, więc do jej funkcjonowania potrzebna jest kwota pieniędzy pozyskana z podatków, z legalnego wynajmu. A ten - jak powszechnie wiadomo - jest w mniejszości.
Ważną kwestią jest stworzenie takich warunków, by szara strefa stała się nieatrakcyjna. Jest wiele możliwości, ale jak dotąd nie pojawiła się żadna merytoryczna dyskusja...
2. W kwestii toalet, to lepiej się chyba już nie da. Jest kilka płatnych. Ludzie z nich nie korzystają - sikają po wydmach, krzakach, do morza. Taka mentalność. "Prosty lud" bez trudu pokonuje ogrodzenia wydm z siatki... W sumie wygląda to tak, jakby 90% plażowiczów miało problemy z pęcherzem, tudzież inną sraczkę, bo nie jest w stanie przejść 100-200 m do toalety.
Patrzycie na problem nie biorąc pod uwagę całościowego podejścia. Np. skąd mam Ci, dobry człowieku, wysupłać 2 zeta, gdy właśnie wylazłem z wody i dymam po promce w kąpielówkach? Z, za przeproszeniem, d..? Co więcej - na plaży nasączam się, piję płyny w ilościach naprawdę sporych, moja cała rodzina też. I co, mamy zasuwać 2 razy na godzinę, za każdym razem buląc? Zostawimy w kiblu dobre dziesiątki złotych po całodziennym plażowaniu! I tak dalej, spójrzcie z punktu widzenia wygody turysty, który tu przyjechał zrobić sobie dobrze po całym roku zaciskania pasa.
Cała kwestia związana z obwinianiem turystów o skąpstwo i zanieczyszczanie okolic plaży sprowadza się do błędnego koła: każecie ludziom płacić - leją po krzakach. Nie będą musieli płacić i toalety będą gęściej - przestaną lać po krzakach. Proste?
Pytanie: skąd wziąć na to kasę? Rozwiązań jest kilka. Np. wyeliminować martwe dusze z samorządowych instytucji, zasiedziałych na stołkach nierobów. I już kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie się zwolni. Pytanie następne się nasuwa: kogo Wajper ma na myśli? A tych, którzy się właśnie wkurzyli, czytając to. I którzy na najbliższej sesji RM będą postulować wprowadzenie cenzury na forum. ;)
3. Gokarty - rację ma Wajper - widać są dla Miasta niesamowitym źródłem dochodów, skoro od n-lat prawie nic się w tej kwestii nie robi.
Nie trzeba IQ na poziomie 140, by zauważyć, że jeśli od 10 lat miasto "nie może" rozwiązać naprawdę banalnego problemu, to wiadomo, o co tak naprawdę chodzi.
4 oraz 5
Znakomicie ujęte. Przepraszam, nie chcę brzmieć protekcjonalnie, naprawdę i zwyczajnie stwierdzam: znakomicie ujęte.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Platichthys_flesus
Posty: 1605
Rejestracja: wtorek, 1 sierpnia 2006, 07:20
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Platichthys_flesus » piątek, 26 lipca 2013, 18:45

26.07.2013
Wajper pisze: Nie powołuję się na artykuł, ale prywatną rozmowę ze Ścierą.
24.07.2013
Wajper pisze:
Platichthys_flesus pisze: To ja się nie dziwię, że tam rzucają w budynek rządu koktajlami Mołotowa. Ja skasowałam 4 os. rodzinkę za osiem dni 1300 zł. Mówisz, że za 1600 zł mają wczasy all inclusive w **** hotelu : ) To pracowników tam wzięli chyba z Lampedusy ;DDDD
Też czytałam tę relację rozżalonego miłośnika psx.
Chyba niezbyt uważnie. Ten "miłośnik PSX" był wówczas redaktorem naczelnym, a jego głos krytyczny względem Ustki rozległ się echem wśród lekko licząc trzystu - czterystu tysięcy czytelników i fanów PE. Bagatela? Nikt tego już nie sprawdzi, ale niech 10% ludzi wskutek tej opinii wybrało inne miasto na urlop, niż Ustkę (a Ściera jest i był dla nich naprawdę dużym autorytetem), to będzie strata 30 tysięcy potencjalnych turystów. Dziwicie się potem, że spadają obroty z turystyki. Lekceważąco podchodzicie do problemu i ironizujecie, tak najłatwiej, nie? Tylko że w ten sposób problem pogłębiacie.
Wajper pisze:fakt jest faktem - jeden z turystów odwiedzających Ustkę wyraził na użytek kilkuset tysięcy wpatrzonych w niego ludzi opinię niepochlebną. Odbiorców owej opinii nie interesuje Twoja argumentacja i odbijanie piłeczki. Oni już zakodowali, że Ustkę należy omijać.
do widzenia : )
http://www.pustamiska.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Nic trudnego zrobić coś dobrego
Konsument głosuje portfelem

Awatar użytkownika
maj
Posty: 3626
Rejestracja: niedziela, 28 stycznia 2007, 06:12
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: maj » sobota, 27 lipca 2013, 10:15

Sprawa @Wajper vs Kible (nie kibole :wink: )

Tutaj niestety nie jestem w stanie się z Tobą zgodzić, bo zwyczajnie nie wyobrażam sobie posadowienia nawet słynnych TOI-TOI na plaży za free.
Wyobrażasz sobie strefę "czystego powietrza" w promieniu co najmniej 50 m od nagrzanej słońcem przepełnionej toalety? A ich opróżnianie? Szambowóz-amfibia?
Normalne murowane i skanalizowane toalety? Tudzież skanalizowane wc-kontenery? A! I jeszcze klimatyzowane! Może i byłoby to wyjście, ale niebanalnie kosztowne i dodatkowo nie gwarantujące - (upieram się) przy polskiej mentalności - jakiegokolwiek ucywilizowania śmierdzącego problemu.
"Ruchy władzy są strasznie przewidywalne, traktują Polaków jak głupich ludzi" (J. Stuhr)
Projekt niezależny "Ustka! To logiczne" https://www.facebook.com/groups/2293914710838298/

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » sobota, 27 lipca 2013, 18:43

Platichthys_flesus pisze: do widzenia : )
Nie znajduję słów... Tak, wiem o co Ci chodzi, choć przyznam, że musiałem chwilę pomyśleć.

post zmoderowany - po zgloszeniach które otrzymałem jestem zmuszony upomnieć Cię za naruszenie regulaminu. Prosze nie stosowac wycieczek osobistych.
moderator elveez

Może i byłoby to wyjście, ale niebanalnie kosztowne i dodatkowo nie gwarantujące - (upieram się) przy polskiej mentalności - jakiegokolwiek ucywilizowania śmierdzącego problemu.
Cóż dodać, prawda...
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
v
Posty: 545
Rejestracja: sobota, 17 marca 2007, 22:29

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: v » poniedziałek, 29 lipca 2013, 10:01

Wajper widzę, że najmocniej wyprowadza cię z ?równowagi? gdy ktoś stara się odnieść do elementów merytorycznych w Twoim tekście nie zwracając uwagi na resztę. Nie ma okazji by wejść w kolejną dyskusję ?z klasą?, więc z postu na post dorzucasz radosnej twórczości. To musi być proste jeśli rozmówca zejdzie do twojego poziomu, frustrujące jeśli jest inaczej.

Zapytam tylko, ale nie chciałbym żebyś odniósł mylne wrażenie, że to przyczynek do dyskusji.
Proste pytanie. które może być okazją do samorefleksji.

Nie masz wrażenia, że stosując personalne wybiegi odnosisz się do własnej osoby?
Pytanie laika, po prostu nie wiem ? nie silę się na jungowską pretensjonalność.

Piszę tylko dlatego bo jak widać wszyscy, łącznie z moderatorami jeśli się do nich nie napisze, obchodzą się z Tobą jak z zepsutym jajkiem, mówiąc w dodatku, że jest dobre.
Przyznam, że sam się na tym przyłapałem trzymając kciuki za twój poziom na początku dyskusji - licząc na to, że czegoś się od ciebie dowiem.

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » poniedziałek, 29 lipca 2013, 17:21

Wiedziałem, że napiszesz i że będzie to post niezwiązany ani trochę z wątkiem.
v pisze:Wajper widzę, że najmocniej wyprowadza cię z ?równowagi? gdy ktoś stara się odnieść do elementów merytorycznych w Twoim tekście nie zwracając uwagi na resztę. Nie ma okazji by wejść w kolejną dyskusję ?z klasą?, więc z postu na post dorzucasz radosnej twórczości. To musi być proste jeśli rozmówca zejdzie do twojego poziomu, frustrujące jeśli jest inaczej.
Nie dorabiajmy ideologii. Jeżeli ktoś próbuje mnie "przyłapać" poprzez wyrwanie wypowiedzi z kontekstu oraz próbując udowodnić tezę, do której doszedł poprzez ewidentnie wadliwy tok rozumowania - tak, niepomiernie mnie to irytuje. Z jednej przyczyny - nie lubię napastliwych głupców, uważam ich za główną przyczynę wszelkiego zła na tym najlepszym ze wszystkich światów.

Oczywiście, że nie zawsze to, co mówię, ma sens i jest słuszne i często zdarzało mi się wycofywać z poglądów i przepraszać za arbitralność. Warunek jeden: zarzuty wobec moich tez były uzasadnione i obiektywnie niepodważalne; inteligentne, mówiąc inaczej.

Wszystko, co piszę, musi być traktowane holistycznie - dokładam starań, by moje przydługie wpisy zawierały wszystko, co chcę wyrazić. Wyrywanie czegokolwiek z kontekstu wypacza sens moich wypowiedzi.

"Jeśli rozmówca zejdzie do Twego poziomu" - bitch, please, jak to mawiają Amerykanie. W piaskownicy jesteśmy? To czekaj, skoczę po wiaderko i grabki i możemy kontynuować.
Zapytam tylko, ale nie chciałbym żebyś odniósł mylne wrażenie, że to przyczynek do dyskusji. Proste pytanie. które może być okazją do samorefleksji.
Nie masz wrażenia, że stosując personalne wybiegi odnosisz się do własnej osoby?
Pytanie laika, po prostu nie wiem ? nie silę się na jungowską pretensjonalność.
A co ma tu Jung do rzeczy? Miałeś na myśli synonim psychologa, rozumiem, ale spudłowałeś, Jung nie cenił psychoanaliz. Widzisz, właśnie takie rzeczy mnie irytują... Ale o tym pisałem wyżej, do rzeczy.

Pytasz, czy leczę własne kompleksy, tudzież moja percepcja rozmówców jest sfałszowana projekcjami, czy tak? Odpowiedź brzmi: oczywiście. Każdy tak ma. Łatwe do udowodnienia - znajdę Ci 5 osób, z których każda będzie miała diametralnie inne zdanie o Wajperze - a przecież jestem tą samą osobą. I Ty znajdzie tyleż samo, którzy będą całkiem co innego mówić o Tobie.

Odnośnie moich kompleksów - mówiąc w uproszczeniu, mam kompleks wyższości, który jest karmiony, gdy napotkam osobę mniej inteligentną/wykształconą, niż ja. Dodaj do tego nerwicę neurasteniczną wywołaną syndromem odstawienia alkoholu, a wyjdzie Ci prawda: Wajper to zarozumialec o słabej kontroli nad negatywnymi emocjami. Flądra, w mojej subiektywnej percepcji, robi błąd podejmując polemikę - nieraz wyszło, że myślenie logiczne i erudycja w moim przypadku są lepsze, co wywołuje w niej kompleks niższości. Próbuje zatem ratować twarz poprzez odwrócenie sytuacji, co jest niemożliwe i kończy się jeszcze większym upokorzeniem. Stąd moja wcale sarkastyczna prośba, by nie wchodziła mi w drogę. To nie obelga, to prośba w jej interesie - oszczędzi sobie wiele nerwów. I mnie też, przy okazji, przypominam, że mam nerwicę i wkurzanie mnie jest nieetyczne, to jak wykopywanie kuli spod ręki inwalidy. ;)
Piszę tylko dlatego bo jak widać wszyscy, łącznie z moderatorami jeśli się do nich nie napisze, obchodzą się z Tobą jak z zepsutym jajkiem, mówiąc w dodatku, że jest dobre.
Przyznam, że sam się na tym przyłapałem trzymając kciuki za twój poziom na początku dyskusji - licząc na to, że czegoś się od ciebie dowiem.
Chwilunia. Jedną rzeczą jest proszenie moderatorów o wyciąganie konsekwencji wobec użytkownika, którego wpisy łamią regulamin, a czym innym, podłym i niskim, jest proszenie moderatorów o szykany wobec użytkownika, którego wpisy nam się nie podobają. Nie obrażaj trzeźwego osądu moderatorów - jeżeli złamię regulamin, z pewnością zostaną wyciągnięte konsekwencje. Oczekiwanie od nich wprowadzenia cenzury wobec wybranych użytkowników forum to coś, na co nie będą się godzić (i całe szczęście, żyjemy w demokracji) i nie zgadzam się na obelżywe nazywanie tego "obchodzeniem się z nim jak z zepsutym jajkiem"; nie wiem, czy było Twoją intencją obrażenie modów, ale Ci się udało. To nie są ludzie, którzy się mnie boją lub pozostają w stosunku zależności. Sugerowałbym przeprosiny, przynajmniej wobec pani Ewy.

Wiem, fajnie by było udupić tego pyskatego Wajpera, nie? Zdradzę Ci sekret: można mi zamknąć ryj. Celną, inteligentną, przemyślaną ripostą, która wykaże, że nie mam racji. To trudniejsze, niż kablowanie do modów, ale wierz mi - znacznie skuteczniejsze. Wiadomo, trzeba pomyśleć. Jeśli nie czuje się ktoś na siłach myśleć lub ma "generyczne" upośledzenie w temacie radzenia sobie z sylogizmami - niech mi nie wchodzi w drogę, bo nie mam cierpliwości do idiotów.

Widziałeś, jak ładnie maj mi zamknął buzię w temacie tualet? Tak to się robi. Inteligentnym argumentem, z którym nie dam rady polemizować, bo musiałbym zacząć mijać się z prawdą.

Sorry za OT.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » poniedziałek, 29 lipca 2013, 17:53

Wajper pisze: post zmoderowany - po zgloszeniach które otrzymałem jestem zmuszony upomnieć Cię za naruszenie regulaminu. Prosze nie stosowac wycieczek osobistych.
moderator elveez
Nie mogę tego obiecać. Jeśli ujrzę głupca, nazwę go głupcem. Znam zasady politycznej poprawności, regulamin forum i oświadczam, że złamię każdy zapis, jeżeli dostosowanie się do niego będzie oznaczało konieczność sprzeniewierzenia się własnym zasadom i przekonaniom.

Z bardzo prostej przyczyny: to forum jest mi do życia absolutnie zbędne, opinia innych użytkowników jest dla mnie nieistotna, a we własnej skórze mam zamiar spędzić resztę życia i od odbicia w lustrze nie ucieknę.

Swoją drogą to problem bardzo wielu znanych mi ustczan - bawicie się w "ą", "ę", pieścicie wzajem w białych rękawiczkach, fałszywie uśmiechacie się sobie w oczy i czapkujecie. A za plecami obrabiacie sobie dupy i podkładacie świnie tak, że... brak słów. Jezu, nowelkę bym mógł napisać o tym, co słyszałem od Was samych o tych, którzy akurat mieli pecha nie być w pobliżu... Bójcie się, bo może jeszcze kiedyś to zrobię i dowiecie się o tym, jak naprawdę jesteście postrzegani, a jest to coś zupełnie innego od tego, co o sobie słyszycie w oczy. :lol: Muehehe... Kto się właśnie spocił, ręka w górę. :)

I jak coś konstruktywnego ma w tym mieście się zdarzyć, jak wszyscy mówią jedno, a robią drugie?
Mawiają, że aby zmienić świat, należy zacząć od siebie: proszę bardzo. Pokazuję Wam, jak być szczerym, asertywnym człowiekiem. Oczywiście, asertywni i szczerzy ludzie mają swoją nazwę w języku potocznym: "chamy". Ale wierzcie mi, to nie boli, czasem nawet bycie nazwanym tak przez jakiegoś miałkiego palanta może sprawić mnóstwo frajdy. :)

Wracając do tematu - jeżeli moje czyny na tym forum będą stanowiły łamanie regulaminu, to bardzo proszę o bana, przyjmę go z przyjemnością. Będzie to oznaczało, że to forum jest przedłużeniem usteckiej zabawy w fałsz, nie ma tu wolności słowa - czyli nie chcę tu być tak czy inaczej i bana przyjmę z ulgą, z radością pozbawiając się Waszego towarzystwa.

Co do usuniętego wątku - ja naprawdę pytałem szczerze Flądrę o IQ. Bo jeśli ma poniżej 120, zacznę unikać wszelkich polemik i nigdy więcej jej nie obrażę. Gdzie tu obelga, gdzie tzw. "wycieczka osobista"? IQ jest niezależne od człowieka, to cecha jak wzrost, waga, budowa ciała, zarost. Nigdy się nie śmieję z IQ, bo to jak śmianie się z łysiny - bez sensu.
Czy jakbym spytał Flądrę o wzrost, a ona doszukałaby się w jakiś dziwny sposób sugestii, że czepiam się i śmieję z ludzi wysokich/niskich, też zostałbym zmoderowany za wycieczkę osobistą, czy tak?

Nie rozumiem, dlaczego szanowny moderator bezkrytycznie przyjął czyjąś nadinterpretację wynikającą z niezrozumienia i kompleksów i na tej podstawie przyjął, iż regulamin został złamany? Tym bardziej, że ja naprawdę piszę wprost, nie bawię się z Wami w łażenie opłotkami. Jak pytam o IQ - chcę poznać IQ. Jak nazywam durniem - nazywam durniem. Jedna i druga kwestia nie mają ze sobą nic wspólnego.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Platichthys_flesus
Posty: 1605
Rejestracja: wtorek, 1 sierpnia 2006, 07:20
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Platichthys_flesus » poniedziałek, 29 lipca 2013, 18:26

sorki, ale muszę ;D

Obrazek

możecie zmoderować ;-)
http://www.pustamiska.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Nic trudnego zrobić coś dobrego
Konsument głosuje portfelem

Awatar użytkownika
v
Posty: 545
Rejestracja: sobota, 17 marca 2007, 22:29

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: v » poniedziałek, 29 lipca 2013, 18:38

Wajper pisze:Wiedziałem, że napiszesz i że będzie to post niezwiązany ani trochę z wątkiem.

"Jeśli rozmówca zejdzie do Twego poziomu" - bitch, please, jak to mawiają Amerykanie. W piaskownicy jesteśmy? To czekaj, skoczę po wiaderko i grabki i możemy kontynuować.
Nie wiem skąd to zdziwienie, od kilku postów to piaskownica, dlatego i ja coś dorzuciłem.
Zapytam tylko, ale nie chciałbym żebyś odniósł mylne wrażenie, że to przyczynek do dyskusji. Proste pytanie. które może być okazją do samorefleksji.
Nie masz wrażenia, że stosując personalne wybiegi odnosisz się do własnej osoby?
Pytanie laika, po prostu nie wiem ? nie silę się na jungowską pretensjonalność.
Wajper pisze: A co ma tu Jung do rzeczy? Miałeś na myśli synonim psychologa, rozumiem, ale spudłowałeś, Jung nie cenił psychoanaliz. Widzisz, właśnie takie rzeczy mnie irytują... Ale o tym pisałem wyżej, do rzeczy.
Jung nie bez powodu się tu pojawił; miałem na myśli brak akceptacji własnego Cienia.

Wajper pisze: Odnośnie moich kompleksów - mówiąc w uproszczeniu, mam kompleks wyższości, który jest karmiony, gdy napotkam osobę mniej inteligentną/wykształconą, niż ja. Dodaj do tego nerwicę neurasteniczną wywołaną syndromem odstawienia alkoholu, a wyjdzie Ci prawda: Wajper to zarozumialec o słabej kontroli nad negatywnymi emocjami[...]
Brak kontroli nad emocjami to jedno, osobiste wycieczki to drugie.
Piszę tylko dlatego bo jak widać wszyscy, łącznie z moderatorami jeśli się do nich nie napisze, obchodzą się z Tobą jak z zepsutym jajkiem, mówiąc w dodatku, że jest dobre.
Przyznam, że sam się na tym przyłapałem trzymając kciuki za twój poziom na początku dyskusji - licząc na to, że czegoś się od ciebie dowiem.
Wajper pisze:Chwilunia. Jedną rzeczą jest proszenie moderatorów o wyciąganie konsekwencji wobec użytkownika, którego wpisy łamią regulamin, a czym innym, podłym i niskim, jest proszenie moderatorów o szykany wobec użytkownika, którego wpisy nam się nie podobają. Nie obrażaj trzeźwego osądu moderatorów - jeżeli złamię regulamin, z pewnością zostaną wyciągnięte konsekwencje. Oczekiwanie od nich wprowadzenia cenzury wobec wybranych użytkowników forum to coś, na co nie będą się godzić (i całe szczęście, żyjemy w demokracji) i nie zgadzam się na obelżywe nazywanie tego "obchodzeniem się z nim jak z zepsutym jajkiem"; nie wiem, czy było Twoją intencją obrażenie modów, ale Ci się udało. To nie są ludzie, którzy się mnie boją lub pozostają w stosunku zależności. Sugerowałbym przeprosiny, przynajmniej wobec pani Ewy.
Moderatorzy nie redagują postów, które innym z jakichś względów się nie podobają - i tak nie było też w przypadku wyżej. Mój zarzut dotyczył opieszałości w reakcji - jej braku i przyzwolenia na widoczny ferment w treści.
Pani Ewa, sympatyczna bardzo zresztą osoba, jest administratorem nie moderatorem treści, jakkolwiek zabawnym ruchem przywołałeś ją z talii. Ja ograniczę się do swoich skromnych zasobów, bez obosiecznych zagrań bez pozwolenia.
Wajper pisze: Wiem, fajnie by było udupić tego pyskatego Wajpera, nie? Zdradzę Ci sekret: można mi zamknąć ryj. Celną, inteligentną, przemyślaną ripostą, która wykaże, że nie mam racji. To trudniejsze, niż kablowanie do modów, ale wierz mi - znacznie skuteczniejsze. Wiadomo, trzeba pomyśleć. Jeśli nie czuje się ktoś na siłach myśleć lub ma "generyczne" upośledzenie w temacie radzenia sobie z sylogizmami - niech mi nie wchodzi w drogę, bo nie mam cierpliwości do idiotów.
Ale w żadnym miejscu i czasie nie aspirowałem do uprawia z intelektualnej kamasutry, stąd i zupełnie nie interesuje mnie jakakolwiek oczekiwana wyjściowa pozycja wymiany zdań. Możesz uznać treść po mojej stronie za efekt prawdopodobnego układu znaków wystukanego przez 20 małp na laptopie w zoo, nieistotne, tym bardziej nieistotne będzie udupianie przez małpy kogokolwiek.
Wajper pisze: Widziałeś, jak ładnie maj mi zamknął buzię w temacie tualet? Tak to się robi. Inteligentnym argumentem, z którym nie dam rady polemizować, bo musiałbym zacząć mijać się z prawdą.
To był akurat argument do oddania z lotu. Mam nadzieję, że chociaż przyznałeś mu rację by wykorzystać to jako powyższy metargument.

Awatar użytkownika
maj
Posty: 3626
Rejestracja: niedziela, 28 stycznia 2007, 06:12
Lokalizacja: Ustka

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: maj » poniedziałek, 29 lipca 2013, 19:56

I tak bagno się zrobiło, więc potaplam się troszkę stwierdzeniem, że na miejscu administracji tego Forum z prawie całej drugiej podstrony wydzieliłbym wątek o nazwie "Po pysku" w dziale Off topic. Prosty ruch i zapewni kontynuowanie innym dyskusji o m.in opinii mariusza77
"Ruchy władzy są strasznie przewidywalne, traktują Polaków jak głupich ludzi" (J. Stuhr)
Projekt niezależny "Ustka! To logiczne" https://www.facebook.com/groups/2293914710838298/

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » poniedziałek, 29 lipca 2013, 20:35

Wracając do tematu "wrażeń po pobycie": specjalnie pozwoliłem sobie na tę przedłużoną konwersację z Flądrą i V, ona pokazuje coś bardzo istotnego. Ustczanie bardzo źle, a nawet fatalnie, reagują na krytykę. Niemalże niemożliwym jest nawiązanie merytorycznego dialogu - wystarczy, że ktoś, tak jak ja, nieco bardziej agresywnie wyrazi niepochlebną opinię, natychmiast wbijacie się w postawę obronną. Nie wszyscy, oczywiście, przepraszam za generalizację.

Krótko: postawa typu "sam jesteś głupi, nie słucham cię, lalalalala" nie pomoże uczynić Ustki turystyczną Mekką. W każdej, nawet agresywnie i krzywdząco wyrażonej opinii jest ziarno prawdy, którą warto rozważyć. Więc, "nerwy w konserwy", jak mawiają dzieciaki - proponuję podejście amerykańskie. Nie "reagować", ale "odpowiadać", rozumiecie? Już piąta osoba skrytykowała Ustkę za "coś tam" - czyli "coś tam" nie gra, zastanówmy się nad tym i poprawmy. A nie wmawiajmy innym i przede wszystkim sobie, że "wszystko jest OK, a ta piątka krytykantów to durnie", bo to chowanie głowy w piasek i gwarancja stagnacji. O obraźliwości nie wspominając, cienko widzę Ustkę, jeśli nie będzie szanować opinii konsumentów.
I tak bagno się zrobiło, więc potaplam się troszkę stwierdzeniem, że na miejscu administracji tego Forum z prawie całej drugiej podstrony wydzieliłbym wątek o nazwie "Po pysku" w dziale Off topic. Prosty ruch i zapewni kontynuowanie innym dyskusji o m.in opinii mariusza77
Nie, maj. Widzisz już, że łączy się to z wątkiem idealnie? Krytyka Ustki = wybuch negatywnych emocji względem krytykującego + udowadnianie, że czarne jest białe wbrew rozsądkowi. Postuluję zmianę tego mechanizmu, bo jak bardzo jest żałosny i szkodliwy dla dialogu, udowodniłem z Flądrą i V.

EDIT: wyrzuciłem połowę tego posta, bo chyba już wykazałem i powiedziałem, co chciałem, wróćmy do początku dyskusji.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
v
Posty: 545
Rejestracja: sobota, 17 marca 2007, 22:29

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: v » poniedziałek, 29 lipca 2013, 20:58

Wajper pisze:
Zrób mi tę przyjemność i napisz, że to ja sprowadziłem dyskusję do tego poziomu. :) Uradujesz mnie niepomiernie, podobnie jak Flądrę, ale będzie to radość o zgoła innej biegunowości."
Dla mnie od tego momentu "Zawsze, jak mam nieszczęście wkopać się w dyskusję z Tobą, dochodzi do punktu, w którym wpatruje się w ekran z rozdziawioną japą i nie mogę uwierzyć. Ustawa tego nie przewiduje, jak mawia pewne porzekadło."
Reszta to Twoje dopowiedzenia i pozwolę sobie na nie nie odpowiadać.
-----------------------
Natomiast co do komentarza o pobycie to widzisz problem w tym, że mi i nie tylko mi od samego początku się podobał.
Osobisty, całkiem rzeczowy, z czymś można by się nie zgodzić [ilość marketów], coś dodać (stan lokali do wynajęcia na Marynarki Polskiej) ale w żaden sposób nie można tego podważyć po prostu takie doświadczenie wyniósł turysta.
Od siebie chciałem napisać, że czekam na więcej.

Awatar użytkownika
Ban.an
Posty: 1445
Rejestracja: wtorek, 15 lipca 2008, 13:31

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Ban.an » wtorek, 30 lipca 2013, 11:22

Poczekajcie chwilkę z flejmem, popcorn mi się skończył.

Od tej pory prosę tłumaczyć sobie niejasności w PW.
Dziekuję za 13 zgłoszeń, od tej pory tematy niezwiazane z wątkiem poruszonym przez wczasowicza będa usuwane.
moderator elveez
" (...) możliwość, by miastem rządzili wybierani szacowni członkowie społeczności, którzy obiecają, że nie będą się wywyższać ani przy każdej okazji zdradzać publicznego zaufania, natychmiast stała się tematem żartów w całym mieście"
T.Pratchett

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Wrażenia po pobycie

Post autor: Wajper » wtorek, 30 lipca 2013, 16:55

Ban.an pisze:Poczekajcie chwilkę z flejmem, popcorn mi się skończył.

Od tej pory prosę tłumaczyć sobie niejasności w PW.
Dziekuję za 13 zgłoszeń, od tej pory tematy niezwiazane z wątkiem poruszonym przez wczasowicza będa usuwane.
moderator elveez
Merci za szybką reakcję.

Do meritum.
Mamy na widelcu konkretne problemy, sprowadzające się do:

1. Zbyt wysokie ceny; turyści widzą i wiedzą, że są drenowani z zasobów finansowych w stopniu przekraczającym zdrowy rozsądek.
Wymówki ustczan:
- kryzys
- spadki obrotów w turystyce, które muszą być rekompensowane, wszak żyć z czegoś trzeba
- Ustka jest renomowanym kurortem, więc musi się turysta liczyć z kosztami
Wszystkie te wymówki są bezużyteczne, bo w żadnej mierze nie zmitygują pretensji turystów o drenaż portfela. Turysty nie obchodzi, czy masz z czego żyć jesienią/zimą, ma w nosie kryzys, a słowo "ekskluzywny kurort" brzmi śmiesznie w przypadku Ustki. Na Ibizie buli się bez zmrużenia oka. Wszelakoż, Ustka to nie Ibiza, a jak jadę na wakacje krajowe, to dlatego, że na zagraniczne mnie nie stać i mam ograniczone fundusze.
DO DYSKUSJI: zapomnijmy o tych wymówkach. Jak można pójść na rękę turystów w temacie cen? Do dyspozycji wszystkie możliwe chwyty i pamiętajmy, że wymagałoby to współpracy na linii UM, LOT, szara strefa, sklepikarze. To jest cały organizm i jest możliwa jego przebudowa tylko, jeśli każdy z jego elementów zostanie "ruszony". Np., pofantazjujmy: UM obniża koszty dzierżaw sklepikarzom, w zamian oni obniżają ceny za artykuły. LOT przygotowuje mapki i kieruje klientów do miejsc biorących udział w akcji "tania Ustka", skutkiem czego ci ostatni mają zwiększone obroty wskutek darmowej reklamy i wychodzą na swoje. UM wygrywa w dalszej perspektywie - gdy Ustka zaczyna się kojarzyć z przystępnymi cenami, rośnie napływ turystów i analogicznie wpływy z opłat.

Taki sobie szkicowy plan, ma wiele dziur. Co myślicie?

Na razie tyle, o reszcie problemów później.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

ODPOWIEDZ