Kino "Delfin" - opinie

Wiesz o ciekawej imprezie albo koncercie? Tutaj możesz zamieścić zapowiedzi odbywających się w mieście imprez i podzielić się z innymi swoimi wrażeniami. Zdjęcia mile widziane.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
kulTOOLA
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 13 lutego 2005, 18:00
Lokalizacja: Ustka

Kino "Delfin" - opinie

Post autor: kulTOOLA » sobota, 1 października 2005, 00:51

Założyłem ten temat po części dla informacji publicznej, po części dla własnego interesu. Chciałby poprosić każdego odwiedzającego to forum do sformułowania krótkiej opinii na temat usteckiego kina.

Parę pytań pomocniczych: czy lubię oglądać filmy na dużym ekranie? czy bilety w kinie są za drogie? czy filmy są mało ciekawe? czy warunki w kinie mi nie odpowiadają? czy wolę płacić mniej za mniej popularne filmy? itp.

Czekam z niecierpliwością na opinie każdego.
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie..." Banach

henio
Posty: 49
Rejestracja: czwartek, 12 czerwca 2003, 07:00

Post autor: henio » sobota, 1 października 2005, 06:32

Chętnie poszedłbym w UStce do kina ale po seansie Truman Show powiedziałem dośc i od tamtego czasuw Usteckim kinie się nie pojawiłem.

Po pierwsze było zimno.

Po drugie nie miłosierna ciasnota.

No i gwóźdz do trumny czyli nagłośnienie.

Ze względu na chłód i nagłośnienie też z rzadka pojawiam się w kinie w Słupsku.
Piotr Grzegorczyk

Awatar użytkownika
Pajor
Posty: 9
Rejestracja: sobota, 24 września 2005, 23:48
Lokalizacja: Ustka

Post autor: Pajor » sobota, 1 października 2005, 12:27

Fakt, lubię czasem obejrzeć jakiś film w kinie, jednak nie jest to u mnie częste zjawisko, więc gdy już się zdecyduję to wolę pojechać do Słupska. Te parę złotych można odżałować. Różnice między kinem Millenium, a Delfin są wyraźnie widoczne, chociaż Millenium niczym nie zaskakuje. Co tu kryć- jakość obrazu i nagłośnienie (które tylko nieznacznie odbiega od tego które miałem w domu) w usteckim kinie jest na bardzo mizernym poziomie...
Myślę, że inwestycje bardzo by się przydały. Bądźmy szczerzy- jest wiele osób które chętnie odwiedziły by "Delfina" po modernizacji. Nawet niewielkie zmiany mogłyby spowodować, że przeciętny Kowalski dojdzie do wniosku, że lepiej pójść do kina które leży blisko, bilety są tańsze i są prowadzone działania dążące do stałej poprawy jakości wyświetlanych filmów.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
marianmarianowicz
Posty: 85
Rejestracja: poniedziałek, 6 czerwca 2005, 10:28
Lokalizacja: Ustka

Heh...

Post autor: marianmarianowicz » sobota, 1 października 2005, 12:45

Ale i tak najbardziej zagina to, ze wlasciciel kina to taki mistrz... Jest sytuacja... Pojawia sie jakis nowy wyrabany w kosmos film i ludzie sie podniecaja i wkoncu wchodzi do kin i jest w Slupsku w Millenium przez dluuuuuuuugi czas... A u nas w kinie pojawia sie po kilku miesiacach... Jeszcze nigdy nie widzialem, zeby przed emisja jakiegos znanego nowego wyrabanego filmu gromadzily sie tlumy ludzie przed kinem w ustce... ZYGAC!!! A jesli chodzi o srodek to nie wiem, bo do kina nie chodze... Poprostu mi sie nie chce... _ _

Nevermind ( by Pajor ) ;P
A mo?e ja jestem opowie??.... :(

Awatar użytkownika
Mr. Mix
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 10 czerwca 2005, 16:44
Lokalizacja: Stolpmynde

Post autor: Mr. Mix » sobota, 1 października 2005, 12:49

A ja tam wolę słupski "Rejs"... Głównie ze względu na repertuar, bowiem z technicznego punktu widzenia nie jest tam za fajnie.
Kupi? kradzione auto. Tel. 997

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » sobota, 1 października 2005, 15:02

Przez kilka lat prowadziłem kino. Było to jednak w czasach, gdy na dobry film trudno było dostać bilet, gdy często trzeba go było kupić u "konika" za podwójną cenę. Pamiętam faceta, który (trzeźwy) proponował pół litra za wpuszczenie na widownię, bez miejsca siedzącego. To już historia...
Obecnie trudno przyciągnąć widzów na sam film. Przy niektórych kinach działają więc DKF-y, czasem połączone nawet z amatorskimi klubami filmowymi. Dla takiej działalności można już starać się o dotacje, nawet unijne. Czy w Ustce jest klimat do tego rodzaju działalności? Czy są osoby, które mogłyby to poprowadzić? Mieliśmy już w Ustce dwa ogólnopolskie festiwale filmów amatorskich. Może to jest początek, którego kontynuowanie może doprowadzić do sukcesu?
Edward Zając

Awatar użytkownika
kulTOOLA
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 13 lutego 2005, 18:00
Lokalizacja: Ustka

Post autor: kulTOOLA » sobota, 1 października 2005, 16:07

Edward jeśli chodzi o przegląd filmów amatorskich, to nie była to zbyt udana impreza. Autorzy filmów nie stawili się osobiście. Frekwencja była porażająco niska...

A DKF istniał parę lat temu. Nie wiem jak działał ani jak się rozpadł. Wiem tylko, że niekonkiecznie trzeba go reaktywować. Mam w głowie parę innych pomysłów, o czym kiedy indziej.
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie..." Banach

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » sobota, 1 października 2005, 16:16

OK, czekam na te inne pomysły. Natomiast nie dziwi mnie brak autorów filmów na pokazie - nie każdego stać na jazdę z np. Legnicy do Ustki, aby obejrzeć swój film i parę innych. Organizator też nie zawsze ma tyle kasy, aby prócz nagród zapłacić za przejazd i pobyt. Uważam jednak, że inicjatywa była cenna i warta kontynuacji.
Natomiest frekwencja w dużym stopniu zależy od reklamy. Gdyby rodziny uczniów z SP 1 występujących w filmie wiedziały o tym pokazie, to sala by była pełna.
Edward Zajc

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » sobota, 1 października 2005, 19:00

Podejrzewam że w kinie Delfin byłem tysiące razy-niezapomniane wtorki!Kino studyjne o 20 godz.czekało sie z wielka niecierpliwoscią.Dyrektor kina Konik chrząkał w trzecim rzędzie,były balkony-było zycie w tym kinie.
Miesiąc kina radzieckiego też by się znalazł.Historia.


@Edward i kulTOOLA

Chodzi mi po głowie taki pomysł.Chodzi mianowicie o dwie kamery ręczne(sponsor czy miasto) mozna by ogłosić konkurs na film amatorski -scenariusz obojętny-aby było 10-15 min z Ustki.Koszt takich kamer to ok 10 000 zł.Filmy powstałe mogli by oceniac wczasowicze czy ustczanie pod koniec sezonu.Co wy na to?

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Post autor: Edward » sobota, 1 października 2005, 20:10

Panie Mirku - kto miałby odpowiadać za kamery kosztujące 10 tys. zł? Na jakich zasadach można by je było przydzielać? Każdemu, kto się zgłosi, nawet nie mającemu pojęcia, jak się nimi posługiwać? Kamera za 5 tys. to sprzęt wysokiej klasy - sam filmuję kamerami dużo tańszymi.
Proponowałem swego czasu, aby rozwinąć istniejący Festiwal Filmów Amatorskich. Do Ustki przyjeżdżają na wczasy setki osób z własnymi kamerami. Właśnie dla nich można ogłosić konkurs na film o Ustce. Nagroda - wczasy w Ustce w następnym roku. Kamery czy sprzęt AGD każdy może kupić u siebie.
Drugim tematem filmów powinno być morze - tutaj nagrodą mógłby być udział w rejsie jachtem po Bałtyku.
Taki festiwal mógłby stanowić element promocji miasta, może nawet lepszy, niż te filmy promocyjne, które dotychczas miasto zamawiało.
Edward Zając

Awatar użytkownika
sie.ma
Posty: 1028
Rejestracja: środa, 13 października 2004, 12:58
Lokalizacja: z (P)Ustki
Kontakt:

Post autor: sie.ma » sobota, 1 października 2005, 20:23

Festiwal był interesujący- może tylko dla mnie, bo jako jedyny siedziałem od początku do końca i zazwyczaj sala była nieznacznie zapełniona;(
Możnaby go zorganizowac w nieco innej formule- po pierwsze- ważne, zeby nie było takich technicznych niedociągłości jak w tym roku, kiedy to nawalał projektor:/. Możnaby zorganizowac go w kinie- na pełnym ekranie. Do tego jakiś koncercik na zakończenie. Bardziej go rozreklamować...

A gdyby tak właściciel zechciał organizować co jakiś czas takie seanse kina offowego??

wizji jest wiele... tylko czy ktoraś przejdzie?
Więc wybacz mi, że żyję snem...

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Post autor: Mirek » sobota, 1 października 2005, 20:35

Panie Mirku - kto miałby odpowiadać za kamery kosztujące 10 tys. zł?
Wygrywajacy scenariusz naturalnie reżyser takiego filmu.To było by kino ludzi młodych i srednich.Ktos ma pomysł na ciekawy film-podrzuca scenariusz a,, koło usteckich miłośników kina" decyduje na przykładowo dwa filmy 1,5 godzinne -jeden w lipcu a jeden w sierpniu na poczatek.Mozna by przyciągnąć studentów filmówek -fundując im pokoje nawet !Z tym prawdopodobnie nie było by problemu-napewno ustczanie by nas wspomogli .Napisać do szkoły filmowej-napewno by cos doradzili w tej kwestii na poczatek.Zapewniam Pana by się to opłaciło stukrotnie!Z początku mozna by miec ograniczone zaufanie-podpisanie o odpowiedzialności za sprzęt i naturalnie dawać sprzęt ludziom znającym się na nich.Zapewniam Pana ,że jak ktoś miał kamerę w reku to będzie się z nią obchodził ostroznie.Mi chodzi o kino ambitniejsze-mniej rodzinne.Pomysł sie liczy-nam by zostały filmy -oczywiście z prawem do emisji.

Awatar użytkownika
kulTOOLA
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 13 lutego 2005, 18:00
Lokalizacja: Ustka

Post autor: kulTOOLA » sobota, 1 października 2005, 22:58

Szczerze mówiąc pomysł Mirka nie podoba mi się za bardzo. Jest jakoś za mało wyraźny jak na projekt w tak małym mieście jak Ustka. Tu światło dzienne raczej mogą ujrzeć tylko konkretne rzeczy, a ten pomysł jest chyba dość zamieszany...

Tak w ogóle to może założymy osobny temat o filmach niezależnych? Bo w tym chodzi o coś innego.
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie..." Banach

Koper
Posty: 48
Rejestracja: czwartek, 23 września 2004, 09:55

Post autor: Koper » niedziela, 2 października 2005, 16:59

No to o co, kulTOOLA, chodzi w tym wątku...? Otwórz się-:)

Awatar użytkownika
kulTOOLA
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 13 lutego 2005, 18:00
Lokalizacja: Ustka

Post autor: kulTOOLA » piątek, 7 października 2005, 22:57

No dobra - oto mój pomysł. Co prawda powinienem go najpierw przedstawić właścicielowi kina, no ale niech będzie.

Wiele lat temu będąc w Ciechocinku widziałem w okolicznym kinie zapowiedzi filmów sprzed kilku lat, na seans których wstęp kosztował 2zł. Filmy były dobre, popularne, ale po prostu nie były już puszczane jako nowości. Ostatnio przypomniało mi się ciechocińskie kino i pomyślałem, że pomysł taki warto wprowadzić w Ustce, i to też posezonowej.

Wyobraźcie sobie (nie znam możliwości ani szans na dotarcie do kopii ale chyba nie byłoby trudno) seans kultowego wśród młodzieży filmu "Requiem dla snu" w kinie za 3zł. Albo forma rozwinięta - firmy podobne poskładane w wieczór/noc filmy (np. "Requiem dla snu", "Trainspotting", "Blow") za max. 10zł. Jeszcze odpowiednia reklama (plakaty w szkołach i na słupach, jakieś info w radiu/prasie) i gwarancja zwrotu kosztów i całkiem niezłego zysku jest.

Czy taki pomysł na tanie seanse starszych filmów jest możliwy w usteckim kinie? Czy jak zwykle trafi się jakaś abusrdalna przeszkoda? Czekam na odpowiedzi. Jeśli będzie ok, przystąpię do akcji :P
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie..." Banach

Obserwator
Posty: 215
Rejestracja: sobota, 12 marca 2005, 15:32
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: Obserwator » niedziela, 9 października 2005, 06:33

Macieju pomysła na "5+". A czy brałeś pod uwagę jakieś piwko w trakcie ?? :twisted: Ja z chęcią poszedłbym na taki wieczorek filmowy. Tylko czy właściciel kina będzie ZA, tu jest pies pogrzebany...

pozdrowienia Krzysztof

mika
Posty: 446
Rejestracja: czwartek, 9 czerwca 2005, 18:03
Kontakt:

Post autor: mika » sobota, 22 października 2005, 18:57

Pomysl takich maratonow jest dobry i watro by bylo sie tym zajac tyle ze jest jeden problem nie wiadomo czy wyswietlenie tego sie zwroci w zyskach i czy ludzie beda chcieli siedziec w tym mrozie [mozecie sfinansowac darmowe szaliki i rekawiczki :P]

Awatar użytkownika
kulTOOLA
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 13 lutego 2005, 18:00
Lokalizacja: Ustka

Post autor: kulTOOLA » niedziela, 23 października 2005, 11:47

Co do zwrócenia kosztów, mogę zapewnić, że nie ma z tym problemu. Właściciel kina będzie miał z tego też zyski, Wystarczy odpowiednia kampania takich imprez, szczególnie w szkołach (jeśli filmy są typowo młodzieżowe).

A ocieplenie? No tego problemu nie mam pomysłu rozwiązać :/ Ale po przykryciu kurtką nie jest tak źle :)
"Po co mam czas tracić na mówienie do ściany, ściana i tak zawsze swoje wie..." Banach

Awatar użytkownika
Oleko
Posty: 485
Rejestracja: niedziela, 30 października 2005, 17:41

Post autor: Oleko » niedziela, 1 stycznia 2006, 22:11

Wszytsko ekstra jesli chodzi o ten maraton filmowy i podejrzewam ze zwróciły by sie koszty a nawet powstał by zysk. Tylko to zimno jest wrogiem zorganizowanie tu czego kolwiek. Myśle że na początku można by jakoś to wytrzymac ale żeby te zyski przeznaczał w modernizacje Kina. Może miasto by mogło sie dogadać ze w jakim sensie pomoże w modernizacji Kina wtedy gdy ona bedzie przez cały czas funkcjonować. Stare Kina mają w sobie fajny klimat a nasze kino takie jest:)

Awatar użytkownika
UFOtm
Posty: 36
Rejestracja: wtorek, 7 lutego 2006, 13:01
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Post autor: UFOtm » wtorek, 7 lutego 2006, 14:43

:arrow: odpowiadajac na zalozenie kolegi z pierwszego postu - powiem tak: Kino w Ustce upadlo. Brak odpowiedniego zarzadzania i finansowania do tego doprowadzil. Tylko porzadna inwestycja mogla by podniesc kino z ruiny i odpowiednie zarzadzanie przyczynic by sie moglo do odbudowy klienteli. Ostatnio bylem w tym kinie w 1995roku na Mlodych Wilkach, przykre ale prawdziwe.

ODPOWIEDZ