Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Wiesz o ciekawej imprezie albo koncercie? Tutaj możesz zamieścić zapowiedzi odbywających się w mieście imprez i podzielić się z innymi swoimi wrażeniami. Zdjęcia mile widziane.

Moderator: DKS

W.S.pirotechnik
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 24 lipca 2011, 18:09

Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: W.S.pirotechnik » niedziela, 24 lipca 2011, 18:27

Na wstępie w wielkim skrócie może kilka słów o sobie , ale po kolei , od początku trwania festiwalu każdego roku przyjeżdżam do Ustki i z perspektywy czasu widzę jak festiwal zmieniał swoje oblicze .W pierwszych 6 edycjach wyłącznie jako widz w kolejnych jako członek ekipy NAKAJA ART. Od czterech lat jestem certyfikowanym zawodowym pirotechnikiem widowiskowym i z grupą Krakowską biorę udział w przygotowaniach i realizacji takich imprezach jak, Krakowskie Wianki , Festiwal w Ełku , Festiwal w Ustce , Pyromachina w Krakowie szkoda że w tym przypadku tylko jedna edycja . Poza tym z młodą firmą z Szczecina S-Piro dwukrotnym laureatem Festiwalu w Nysie , a także jako obserwator festiwalu Pyro Magic w Szczecinie i jako widz w niektórych inscenizacjach rekonstrukcji historycznych . Tak więc porównując powyższe imprezy z moich obserwacji mogę powiedzieć że festiwal w Ustce ma lekki zastój , w sensie jednostajności brak mu świeżej krwi , nowej inwencji . Osoby które interesują się festiwalem chyba odnoszą podobne wrażenie , faktem jest że X edycje potraktowano jak podsumowanie festiwalowego dorobku i z uznaniem powiem że to się udało .

Nasuwa się pytanie ,co dalej po X festiwalu sztucznych ogni ?

Moim zdaniem warto rozważyć rozpoczęcie nowej dekady festiwalowej od spojrzenia na młode firmy , które działają na rynku od kilku lat i maja już spore osiągnięcia . Warto dlatego że w wielu przypadkach firmy te zbytnio nie odstają poziomem , jakością widowiska i sprzętem od firm które są znane i wielokrotnie widzieliśmy je na festiwalu . A traktują uczestnictwo w festiwalach bardzo honorowo , i ambitnie się do nich przygotowują lecz nie miały dotychczas szansy tego udowodnić i pokazać co na prawdę potrafią .Nie można zakładać z góry że młody to nic nie potrafi , tym bardziej warto dać im szanse aby się wykazały. Przy niewielkiej zmianie obecnego harmonogramu zaproszenie np. 6 wykonawców lub więcej liczby firm nie nadwyręży budżetu , przez drobny zabieg tj , nieco krótsze pokazy np. 7minut .
Jak pamiętamy początkowe edycje pokazy trwały po około 10 minut przy udziale 8 ekip łącznie przez cztery dni + gratyfikacje , obecnie po nieco ponad 8 minut , 4 wykonawców z bardzo skromnymi budżetami przez dwa dni ,tak było. Jak bumerang powraca maksyma , aby dużo zarobić trzeba najpierw zainwestować dużo wydać .
A w przyszłości dla nowicjuszy powiedzmy 6 firm ,pokazy po 7 minut przez trzy lub dwa dni to tylko przykład możliwości .Pozostaje pytanie czy raczej firmy krajowe , czy bardziej jako festiwal międzynarodowy i firmy zapraszane z ościennych państw .
Jeszcze jedna ważna sprawa to za skromna reklama Usteckiego Festiwalu w mediach ogólno krajowych , a konkurencja nie śpi , i szybko rosnąca popularność innych festiwali . Można by powiedzieć że sporym pozytywnym plusem dla Ustki jest termin pierwszy tydzień lipca . Pomijam warunki pogodowe ale po kolei harmonogram ważniejszych widowisk kulturalnych + imprezy towarzyszące przyciągający całe mnóstwo widzów .Czy sam festiwal w Ustce jest przewodnią sztandarową imprezą a cała reszta tłem dodatkiem , czy też jest na odwrót , pokazy są na marginesie i z każdym rokiem mizerniejsze .
Mniej więcej połowa czerwca Kraków parada smoków pod Wawelem
Pod koniec czerwca Kraków wianki pod Wawelem
Także pod koniec czerwca w tym samym czasie Warszawa wianki
Początek lipca festiwal Ustka
W tym samym czasie Gdynia Opener
Połowa lipca festiwal Nysa Ogień i woda w scenerii jeziora
Pod koniec lipca festiwal w Ełku Ogień i woda w scenerii jeziora
Początek sierpnia festiwal w Szczecinie Pyro Magic bulwar nad Odrą
Połowa sierpnia Kraków Błonia Pyromachina
Poza tym już cykliczne imprezy , Malbork , Grunwald , Gniew , i wiele innych miast , inscenizacje wojenne z różnych okresów , pozyskują nowych sympatyków , tak więc Ustka musi mocno się starać aby utrzymać tytuł pierwszego i najstarszego festiwalu w Polsce , to zobowiązuje .
Na zakończenie mam nadzieje że temat wywoła pożądaną dyskusje .

PS. M. Piwowskiemu przedstawiać się nie musze bo wprowadzałem kolegę w tematy festiwalowe od Ustki zaczynając . Szczery szacunek za dokumentowanie festiwali .

Awatar użytkownika
falcorman
Posty: 2133
Rejestracja: poniedziałek, 10 lipca 2006, 21:50
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: falcorman » niedziela, 24 lipca 2011, 19:21

Coś na pewno wypadałoby zmienić. Stara formuła jest na wyczerpaniu, 8)
BE THE CHANGE YOU WANT TO SEE IN THE WORLD !
Obrazek Nie zawsze piszę poprawnie po polsku.
To co się skończyło, nigdy się nie zaczęło a to co się zacznie - nigdy się nie skończy.

mpiwowski
Posty: 132
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 18:35

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: mpiwowski » poniedziałek, 25 lipca 2011, 15:27

Hehe ja również dziękuję. :D co do pomysłu festiwalu międzynarodowego. Wpadłem ostatnio na jeden. Mianowicie np. przez 4 pierwsze lata zapraszali byśmy firmy z określonych krajów. Np. 1 rok wszystkie hiszpańskie, 2 rok wszystkie włoskie, 3 rok wszystkie niemieckie czy 4 rok np. wszystkie portugalskie. a na finał 5 rok mistrzowie mistrzów. Niestety na takie coś potrzeba nie małych pieniędzy. Dlatego skłaniałbym się jednak na pomysł wymieniony w 1 poście 6 pokazów po 7-8min. Budżet zwiększy się minimalnie.

PS: Proponuję też zmienić dostawcę głośników. Bo to co było w tym roku za takie duże pieniądze to jest śmiechu warte.

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 25 lipca 2011, 18:16

Co dalej po festiwalu sztucznych ogni? Ano - dobre pytanie! Miasto powinno sobie odpuścić tę imprezę jeśli ma w urzędzie ktokolwiek trochę rozumu. Ta impreza przejadła się już z pewnością mieszkańcom, a przyjezdnych przyciąga jednostkowo. Niech ci, ktorzy ją chcą organizować poszukają sponsorów i sobie ją robią puszczając szmal z dymem pozyskany od zaiteresowanych. Dlaczego to piszę - z prostych powodów. Wczoraj w Dolinie Charlotty występował zespół Deep Purple. Cały amfiteatr był wypełniony po brzegi ludźmi, ktorzy zaplacili po 200 złotych, aby zobaczyć ten legendarny zespół na żywo. Zastanawia mnie ile osób przyszłoby na pokazy sztucznych ogni, gdyby tyle kosztował wstęp na ich pokazy - to otworzyłoby oczy, co niektórym o popularności tej imprezy.

Obrazek
Obrazek
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
falcorman
Posty: 2133
Rejestracja: poniedziałek, 10 lipca 2006, 21:50
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: falcorman » poniedziałek, 25 lipca 2011, 21:07

Ciekawe jak to sobie wyobrażasz. Platny wjazd na sztuczne ognie na niebie, chyba 150 km od brzegu 8)
BE THE CHANGE YOU WANT TO SEE IN THE WORLD !
Obrazek Nie zawsze piszę poprawnie po polsku.
To co się skończyło, nigdy się nie zaczęło a to co się zacznie - nigdy się nie skończy.

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 25 lipca 2011, 21:30

falcorman pisze:Ciekawe jak to sobie wyobrażasz. Platny wjazd na sztuczne ognie na niebie, chyba 150 km od brzegu 8)
Powiedz mi tylko jedną rzecz - za jaką atrakcję zapłaciłbyś 200 złotych?
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

W.S.pirotechnik
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 24 lipca 2011, 18:09

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: W.S.pirotechnik » poniedziałek, 25 lipca 2011, 21:54

Witam ,
Widzę że GRABARZ upiera się i przekonuje że festiwal jest nic nie wart i twierdzi że to jest puszczanie kasy z dymem , w zamian chwalebnie propaguje idee muzyczno koncertowe . Sądzę że nie masz racji , bo i ja mogę powiedzieć że wydanie kasy na jakiegoś ?szarpidruta ?czy ?wyjca ?to też strata i niepotrzebny wydatek cudzych pieniędzy .Ale tak na serio jeszcze nie widziałem u nas w kraju imprezy jako festiwal albo inna imprezka pirotechniczna bez oprawy muzycznej , problem polega na tym że jeszcze się nie urodził taki który by wszystkich pogodził . Piszesz że na zespół Deep Purple zapłacono za bilety wstępu po 200 złotych , czyli impreza stricte komercyjna , więc zadaj sobie pytanie kto i ile na tym zarobił .
Jako przykład mogę ci podąć komercyjne widowisko na światowym poziomie organizowane w Berlinie jest to PYRONALE http://www.pyronale.de/" onclick="window.open(this.href);return false; ( impreza dwudniowa ) najtańszy bilet wstępu na jeden dzień kosztuje 19 euro , zaś na trybunie 39 euro , Vip kosztuje 149 euro. Publiczność to 60.000 ( sześćdziesiąt tysięcy ludzi .) Tylko w pierwszej edycji miasto zarobiło na czysto około 5.000.000 milionów euro . Wiec przestań gadać ze to puszczanie kasy z dymem , po prostu jedni potrafią na tym zarobić a innym słabo to wychodzi . Osobiście znam wiele osób które regularnie z ogromną przyjemnością przy każdej okazji oglądają tego typu festiwale . Powiem krótko każdy ma swojego konia , lepiej pomyśl jak połączyć siły i zachęcić potencjalnych turystów aby chcieli swoja kasę wydąć w Ustce słuchając fajnych zespołów o oglądając zapierające dech w piersiach pokazy..
Podobne duże festiwale w Europie stricte komercyjne można oglądnąć między innymi w Włoszech , Hiszpanii , Malta , i chyba najsłynniejszy festiwal komercyjny na świecie w USA nad rzeką Ontario gidze jak mówisz z dymem puszczają ponad 3 .000.000 trzy miliony dolarów . I co ciekawe że przy tak dużych wydatkach i kosztach tam jakoś potrafią na tym zarobić , tylko u nas ciągle na opak na wszystko się narzeka .

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: GRABARZ » poniedziałek, 25 lipca 2011, 23:01

W.S.pirotechnik pisze:Witam ,
Widzę że GRABARZ upiera się i przekonuje że festiwal jest nic nie wart i twierdzi że to jest puszczanie kasy z dymem
Nie twierdzę, że jest nic nie wart - ale twierdzę z przekonaniem, że te pieniądze, które wydaje się na tę imprezę można spożytkować w inny, lepszy sposób.
W.S.pirotechnik pisze:, w zamian chwalebnie propaguje idee muzyczno koncertowe.
Nie tylko - dla mnie osobiście większą atrakcją byłby zlot pojazdów zabytkowych, co również wpisałoby się w projekt Ustki retrospektywnej.
W.S.pirotechnik pisze:Sądzę że nie masz racji , bo i ja mogę powiedzieć że wydanie kasy na jakiegoś ?szarpidruta ?czy ?wyjca ?to też strata
Chcialbym zobaczyć minę organizatorów takich imprez, gdy mówisz im to prosto w oczy - szczególne Romana Jakubowskiego z programu 1 Polskiego Radia.

W.S.pirotechnik pisze:i niepotrzebny wydatek cudzych pieniędzy.
cudzych = również moich.
W.S.pirotechnik pisze:Ale tak na serio jeszcze nie widziałem u nas w kraju imprezy jako festiwal albo inna imprezka pirotechniczna bez oprawy muzycznej,
Dokładnie - czy organizatorzy mają glejt od ZAiKSu na wykozystywanie ścieżki dźwiękowej podczas pokazów, czy jak to w Ustce - robi się to na wariata w glębokim poszanowaniu praw autorskich twórców danych utworów?
W.S.pirotechnik pisze:problem polega na tym że jeszcze się nie urodził taki który by wszystkich pogodził.
To nie problem - to rzecz normalna.
W.S.pirotechnik pisze:Piszesz że na zespół Deep Purple zapłacono za bilety wstępu po 200 złotych , czyli impreza stricte komercyjna , więc zadaj sobie pytanie kto i ile na tym zarobił
.

Przede wszystkim należałoby zadać sobie pytanie - ile straciła na tym Ustka, bo reklama tej imprezy latała na okrągło w kilku stacjach radiowych, ale ani słowem nie wspomniano, że Dolina Charlotty leży koło Ustki, lecz koło Słupska - i tu jest pytanie, które powinien Pan sobie zadać - dlaczego nie ma o Ustce słowa? Powiem Panu jeszcze jedno - ustczanin, który organizuje te koncerty spełnia swoje marzenia o przyjeździe zespołów i idoli z młodzieńczych lat w swoje ojczyste strony. Podejżewam, że ważniejsza od zysku jest tu satysfakcja, na którą nie ma ceny.

W.S.pirotechnik pisze:Jako przykład mogę ci podąć komercyjne widowisko na światowym poziomie organizowane w Berlinie jest to PYRONALE http://www.pyronale.de/" onclick="window.open(this.href);return false; ( impreza dwudniowa ) najtańszy bilet wstępu na jeden dzień kosztuje 19 euro , zaś na trybunie 39 euro , Vip kosztuje 149 euro. Publiczność to 60.000 ( sześćdziesiąt tysięcy ludzi .) Tylko w pierwszej edycji miasto zarobiło na czysto około 5.000.000 milionów euro.
Więc jednak miasta też potrafią zarabiać na imprezach organizowanych przez siebie? Podejżewam, że miasto Berlin dysponuje większym budżetem do swojej promocji niz Ustka. Podejżewm też, że nie jest to jedyna impreza, w której Berlin jako miasto partycypuje w kosztach i na której zarabia - to nie grzech. Podobie czyni większość miast w których organizuje się festiwale - np: Gdynia w Open Air Festiwal - wkłada w imprezę 3 000 000 złotych, ale po czterech dnaich wyciaga 2 000 000 czystego zysku - i to wszystko zarabia na "wyjcach", "szarpidrutach" i ich miłośnikach.
W.S.pirotechnik pisze:Wiec przestań gadać ze to puszczanie kasy z dymem , po prostu jedni potrafią na tym zarobić a innym słabo to wychodzi.
Nie przestanę gadać, dopóki ktoś realnie nie naświetli mi wymiernych korzyści spływających do kasy miasta z okazji organizacji tej imprezy.
W.S.pirotechnik pisze:Osobiście znam wiele osób które regularnie z ogromną przyjemnością przy każdej okazji oglądają tego typu festiwale.
Osobiście nie spotkałem ostatnio żadego ustczanina, który nie krytykowałby tej imprezy.
W.S.pirotechnik pisze:Powiem krótko każdy ma swojego konia , lepiej pomyśl jak połączyć siły i zachęcić potencjalnych turystów aby chcieli swoja kasę wydąć w Ustce słuchając fajnych zespołów o oglądając zapierające dech w piersiach pokazy.
Ja mam wizję jak to zrobić i tego dokonać, ale pole do popisu pozostawiam póki co kolejnemu kandydatowi na Naczelnika Wydziału Promocji, którym niechybnie ma się stać Jacek Cegła, o czym ćwierkają wszystkie wróble w mieście.

W.S.pirotechnik pisze:Podobne duże festiwale w Europie stricte komercyjne można oglądnąć między innymi w Włoszech , Hiszpanii , Malta , i chyba najsłynniejszy festiwal komercyjny na świecie w USA nad rzeką Ontario gidze jak mówisz z dymem puszczają ponad 3 .000.000 trzy miliony dolarów.
Panie kochany - trzeba liczyć siły na zamiary. Nawet Pan nie dostrzega tego co Pan pisze - toż to groteska strzelać z kapiszonów przy haubicy i nazywać szumnie ustecką imprezę "festiwalem" przy podanych przez Pana przykładach. Cóż to za festiwal z tradycjami, który nie dorobił się przez 10 lat własnej strony internetowej - i Wy chcecie konkurować o klijenta, turystę, wczasowicza - czym, jak was nie ma.
W.S.pirotechnik pisze:I co ciekawe że przy tak dużych wydatkach i kosztach tam jakoś potrafią na tym zarobić , tylko u nas ciągle na opak na wszystko się narzeka .
Proszę Pana - Pan nie odróżnia krytyki od narzekania, ale to już Pana problem.


Pozdrawiam

Artur Grabarczyk
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

mpiwowski
Posty: 132
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 18:35

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: mpiwowski » wtorek, 26 lipca 2011, 02:02

Ja zawsze miałem takie podejście, że jak coś nie idzie to się to naprawia a nie usuwa. Bo w końcu zostanie się z niczym.

Ale po kolei:

Ostatnio był koncert Wodeckiego za 40000zł. Olał wszystkich totalnie, ludzie byli wkurzeni na maksa i każdy mówił, ze lepiej wypadły fajerwerki a kasa jaką wydano na sztuczne ognie to bodajże około 7,5k zł. Tak więc wszystkie "Gwiazdy" nie oznaczają sukcesu. Zacznijmy od tego. Bo tylko nieliczna część spodoba się ludziom w takim stopniu, że będzie przyciągać tłumy. Z reguły ta bardzo droga część.

Inny przykład to też światełko do nieba na WOŚP. Dlaczego wszyscy po nim uciekają do domów? Wszyscy idą tylko na fajerwerki i wyłącznie. Widać to ewidentnie w każdym mieście. Tak wiec wina w ustce takiego stanu rzeczy nie leży po stronie fajerwerków, wina leży po stronie organizacyjnym.

Druga sprawa, nie można w żaden sposób mówić. Że to wydanie "moich" pieniędzy w błoto. Bo jakby każdy tak mówił o swoich nie lubianych aspektach. To byśmy chyba musieli pozostać bez żadnej imprezy w całym kraju.
============================================================================================
Podsumowując. Panie "Grabarz" powiem tak, Pan oczekuje cudów nie wiadomo skąd z marnej kasy. I myśli Pan, że z tej samej kasy zrobi nie wiadomo jaką imprezę muzyczną. Powiem za przeproszeniem "taki wał" nie ma nawet szans. A to dlatego bo słaby jest aspekt organizacyjny. Ale jakby był dobry to FSO W Ustce także stałby na wysokim poziomie. Bo można wiele zdziałać w tej dziedzinie, trzeba tylko umieć. I mówienie, że to wina sztucznych ogni jest niepoważne.

PS: Na Organizacje, głośniki i gwiazdy na scenie podczas tegorocznej edycji festiwalu poszło tak około 30k mniej kasy tylko niż budżet 4 pokazów razem wziętych. Więc jak można mówić, że fajerwerki ciągną kasę.

PS2: w poprzednim temacie o FSO wspominałem również o konkurencyjności. Jest tak wiele imprez muzycznych w kraju, ze nikomu do Ustki nie będzie chciało się przyjeżdżać nawet na imprezę o łącznej wartości maks 250k. Myśli Pan, ze zdziała cuda jak były by gwiazdy muzyczne zamiast pokazów. A ja myślę, że byłoby identycznie tak jak jest teraz.

Za duże pieniądze można zrobić i dobry festiwal i dobrą muzykę. z małych się nic nie wyciśnie.

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: GRABARZ » wtorek, 26 lipca 2011, 18:31

mpiwowski pisze:Ja zawsze miałem takie podejście, że jak coś nie idzie to się to naprawia a nie usuwa. Bo w końcu zostanie się z niczym.


Ale po kolei:

Ostatnio był koncert Wodeckiego za 40000zł. Olał wszystkich totalnie, ludzie byli wkurzeni na maksa i każdy mówił, ze lepiej wypadły fajerwerki a kasa jaką wydano na sztuczne ognie to bodajże około 7,5k zł. Tak więc wszystkie "Gwiazdy" nie oznaczają sukcesu. Zacznijmy od tego. Bo tylko nieliczna część spodoba się ludziom w takim stopniu, że będzie przyciągać tłumy. Z reguły ta bardzo droga część.

Inny przykład to też światełko do nieba na WOŚP. Dlaczego wszyscy po nim uciekają do domów? Wszyscy idą tylko na fajerwerki i wyłącznie. Widać to ewidentnie w każdym mieście. Tak wiec wina w ustce takiego stanu rzeczy nie leży po stronie fajerwerków, wina leży po stronie organizacyjnym.

Druga sprawa, nie można w żaden sposób mówić. Że to wydanie "moich" pieniędzy w błoto. Bo jakby każdy tak mówił o swoich nie lubianych aspektach. To byśmy chyba musieli pozostać bez żadnej imprezy w całym kraju.
============================================================================================
Podsumowując. Panie "Grabarz" powiem tak, Pan oczekuje cudów nie wiadomo skąd z marnej kasy. I myśli Pan, że z tej samej kasy zrobi nie wiadomo jaką imprezę muzyczną. Powiem za przeproszeniem "taki wał" nie ma nawet szans. A to dlatego bo słaby jest aspekt organizacyjny. Ale jakby był dobry to FSO W Ustce także stałby na wysokim poziomie. Bo można wiele zdziałać w tej dziedzinie, trzeba tylko umieć. I mówienie, że to wina sztucznych ogni jest niepoważne.

PS: Na Organizacje, głośniki i gwiazdy na scenie podczas tegorocznej edycji festiwalu poszło tak około 30k mniej kasy tylko niż budżet 4 pokazów razem wziętych. Więc jak można mówić, że fajerwerki ciągną kasę.

PS2: w poprzednim temacie o FSO wspominałem również o konkurencyjności. Jest tak wiele imprez muzycznych w kraju, ze nikomu do Ustki nie będzie chciało się przyjeżdżać nawet na imprezę o łącznej wartości maks 250k. Myśli Pan, ze zdziała cuda jak były by gwiazdy muzyczne zamiast pokazów. A ja myślę, że byłoby identycznie tak jak jest teraz.

Za duże pieniądze można zrobić i dobry festiwal i dobrą muzykę. z małych się nic nie wyciśnie.

Może odpowie mi Pan na jedno pytanie - dlaczego impreza, której Pan tak zaciekle broni i która podobno jest tak popularna nie dorobiła się przez okres 10 lat własnej strony internetowej? Z braku wyobraźni, lenistwa, z totalnego "mitowisi", czy też z braku kasy na speca od tworzenia stron internetowych?

Ta impreza wcześniej, czy później padnie - bo ludzie, którzy zajmują się jej organizacją nie mają żadnej wizji w jakim kierunka ta impreza powinna podążać, aby się rozwijać, przyciagać turystów i sponsorów. Generalnie - jest to robienie na siłę czegoś, co się dawno przejadło.

Powiem Panu, że gdybym dysponował taką kwotą to zrobiłbym ten festiwal nie ruszając się z przed komputera. Tu niepotrzeba ani krzty polotu i pasji i taką też jest ta impreza.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

mpiwowski
Posty: 132
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 18:35

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: mpiwowski » wtorek, 26 lipca 2011, 22:21

Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałem chyba kilka razy, że sprawa tkwi w organizacji. Więc należy ją poprawić a nie kasować wszystko co popadnie.

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: GRABARZ » środa, 27 lipca 2011, 07:58

mpiwowski pisze:Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałem chyba kilka razy, że sprawa tkwi w organizacji. Więc należy ją poprawić a nie kasować wszystko co popadnie.

Proszę Pana - ależ ja czytam ze zrozumieniem i nijak nie mogę pojąć jak można przez 10 lat organizacji tej imprezy doprowadzać do takich zaniedbań. Podejżewam, że jest Pan zwolennikiem naprawiania tej imprezy przez kolejne 10 lat.
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

Awatar użytkownika
dumb
Posty: 1524
Rejestracja: wtorek, 24 maja 2005, 22:22
Lokalizacja: Ustka
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: dumb » środa, 27 lipca 2011, 09:14

Jaki jest festiwal taki jest, sama impreza powinna zostać, tylko niech organizuje ją ktoś kto umie takie rzeczy robić. Mam znajomych, którzy przyjeżdżają tylko na tę imprezę do Ustki. Co by nie pisać o jej jakości, póki co jest to jedyna impreza znana w Polsce. Jej skasowanie będzie totalnym błędem. Organizacją następnego festiwalu trzeba zająć się już dziś, szukać sponsorów, itp. itd., doprowadzić festiwal do świetności się da, tylko trzeba fachowców (czytaj na pewno nie urzędników). Pierwsze próby zlecenia fireworków podmiotowi, który się na tym zna już były i jak to wyszło wszyscy wiemy. Tu też widzę tylko winę ze strony Urzędu - brak doświadczenia w kontaktach z biznesem, nieumiejętność zawierania umów, itd. Urzędnicy to tylko urzędnicy i za promocję nie powinien się brać ktoś, kto nie pracuje od poniedziałku do piątku od 7 do 15...
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
maruda
Posty: 1394
Rejestracja: niedziela, 25 czerwca 2006, 09:58
Lokalizacja: Ustka

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: maruda » środa, 27 lipca 2011, 11:00

Dokładnie tak jak @dumb pisze. Coś co już ma jakąś renomę nie powinno być usuwane tylko rozwijane.
A że zamiast się rozwijać to marnieje, marnując szanse, to już tylko i wyłącznie wina organizatorów.
Co do kwoty 40000zł za koncert wodeckiego...cóż, w takim budżecie można mieć kilka gwiazd, tyle że trzeba wokół tego pochodzić.
Zastrzegam sobie wszelkie prawa do wszelkich tresci przeze mnie publikowanych na wylacznosc.
Tępię przejawy absurdu, GRATIS!!

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: Adi » środa, 27 lipca 2011, 16:41

Pamiętam taką imprezę, biletowaną zresztą, w latach 90-tych w Olsztynie koło Częstochowy w ruinach średniowiecznego zamku. Była duuuuużo fajniejsza od usteckiej, oglądało ok. 50 - 100 tysięcy ludzi. Usteckim fajerwerkom brakuje pomysłu. 8 minut strzelania na budżecie 20-25 tysięcy. I tak co roku, to samo miejsce, ten sam schemat.
Szkoda, że nie ma pokazu, na całym falochronie, gdzie fajerwerki "biegają" po całej jego długości. Szkoda że nie zaryzykowano strzałów z jakiejś barki na morzu. Odbicie w wodzie byłoby świetne itp, itd.
Nie ma co się kłócić, ustecką promocję czekają duże zmiany, zobaczymy efekt w przyszłym roku.
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

mpiwowski
Posty: 132
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 18:35

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: mpiwowski » środa, 27 lipca 2011, 17:55

Jak barka na morzu? a fale! Pomyśleć proszę, to jest nierealne. :D

Od kilku lat po prostu zapraszane są ciągle te same firmy, tu wyrobiła się monotonność. Trzeba trochę inwencji i polotu. Będę się starał trochę podciągnąć rangę tej imprezy, zapodam kilka pomysłów odpowiednim osobom.

W.S.pirotechnik
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 24 lipca 2011, 18:09

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: W.S.pirotechnik » środa, 27 lipca 2011, 18:03

Witam , punkt widzenia zależy od punktu siedzenia , ty kolego GRABARZ jeśli mogę ciebie tak nazywać zapewne na pirotechnice znasz się tak jak ja na gwiazdach polskiej sceny muzycznej .Wyobraź sobie że ja również zostawiam swoją sporą kasę którą wraz z rodzinką wydaję na pobyt w Ustce . A gdybym chciał się sępić na każdy grosz ,to nocował bym w namiocie i do Ustki przyjeżdżał z własnym prowiantem , ale nie oto chodzi . Potencjalny przeciętny urlopowicz musi mieć w czym wybierać ,każdy pomysł jest dobry to dla niego wczasowicza wszystkie te atrakcję są przygotowane , i nie ma żadnej gwarancji że coś mu się spodoba lub nie .Bo taka jest natura człowieka , trafić w gusta to rzecz bardzo trudna , i aby mówić o sukcesie czy powodzeniu, dana impreza wymaga współpracy wielu różnych środowisk aby zadowolić tych wszystkich co zechcieli odwiedzić Ustkę .
Pytasz mnie o to czy organizatorzy maja jakieś papiery od ZAIKS-u ,szczerze nie mam bladego pojęcia .
Piszesz także o Dolinie Charlotty że reklama była na okrągło w kilku stacjach radiowych, ale ani słowem nie wspomniano, że Dolina Charlotty leży koło Ustki, lecz koło Słupska. Odpowiem ci tak, ktoś słowa tej reklamy ułożył tak a nie inaczej , a ze nie trafiła do odpowiedniej grupy słuchaczy i nie przyniosła pożądanego skutku to już inna bajka .Ani ty ani ja nie mieliśmy na to żadnego wpływu , w wielu przypadkach jest właśnie tak tylko dlatego że osoby decydujące o pewnych sprawach nie mają czasami rozeznania i nie bardzo wiedzą jak maja to zrobić, ale nie ma się co dziwić ze tak jest . Zapewne było by inaczej gdyby zwrócili się do osób takich jak ty ,? Ja mam wizję jak to zrobić i tego dokonać ?jak twierdzisz ze masz odpowiednia wiedzę w tych tematach . Co do mojej osoby i wiedzy odnośnie jak mógłby wyglądać festiwal a także udział firm wykonujących pokazy pirotechniczne i spraw z tym związanych jest zdecydowanie większy od wiedzy urzędnika który tym tematem się zajmuje . Trzeba jasno powiedzieć że jest ogromna różnica pomiędzy komercją a imprezami typu wstęp wolny, w obu przypadkach najważniejszą kwestią jest aby dany temat tutaj akurat pokazy pirotechniczne opracowywał i doradzał zawodowiec , podobnie w kwestiach muzycznych czy artystycznych .
Piszesz także że słyszysz dość często słowa krytyczne na temat festiwalu , i ja wcale temu się nie dziwę a to dlatego jak już wcześniej napisałem , brak tu zawodowstwa , nie mówię ze to osoby przypadkowe decydują ale maja za małą wiedzę w danych tematach , no i co ważniejsze jeszcze trzeba chcieć .Słusznie publiczność zauważyła że muszą być zmiany , tylko aby takie zmiany wprowadzić znowu ktoś musi zdecydować , zaakceptować , uzgodnić , przedstawić do zaopiniowania , a na końcu najważniejsza osoba mówi ze nie ma kasy . Może właśnie dlatego nie ma ekstra strony internetowej jako pod strona np. . www .ustka - festiwal , lub coś w tym rodzaju .
Twoje słowa ? Panie kochany - trzeba liczyć siły na zamiary? ja realizuję swoje słowa tak Panie kochany, aby zrealizować swoje zamiary, trzeba dużo siły w to włożyć.
I proszę nie pisz wy ?Wy chcecie konkurować o klijenta, turystę, wczasowicza - czym, jak was nie ma.? Bo póki co jeszcze nie ja doradzam i nie podejmuję decyzji ,a co do przyszłego Naczelnika Wydziału Promocji, którym ma być pan Jacek Cegła. To może jeszcze nie miał okazji porozmawiać z konkretnymi osobami znającymi temat od podszewki , można mieć tylko nadzieję ze skorzysta z okazji i to uczyni .

W.S.pirotechnik
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 24 lipca 2011, 18:09

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: W.S.pirotechnik » środa, 27 lipca 2011, 20:45

Witam .
Powiem szczerze że wszystkie powyższe wypowiedzi są bardzo konkretne w sensie właściwego dostrzegania problemu ,a co za tym idzie wskazują konkretny kierunek działania .
Całkowicie zgadzam się z powyższymi poglądami i opiniami kolegów i aby uściślić pewne fakty dodam kilka niedopowiedzianych kwestii , ale najpierw zacytuje ?Pierwsze próby zlecenia fireworków podmiotowi, który się na tym zna już były i jak to wyszło wszyscy wiemy.? Moim zdaniem firma która jak wiemy podjęła się próby organizacji festiwalu absolutnie nie miała żadnej wiedzy i doświadczenia jak tego typu festiwale funkcjonują, wyszło jak wyszło . Pirotechnika to specyficzna dziedzina ,i tu trzeba innego podejścia do tego typu widowisk , także sceneria i odpowiedni dobór lokalizacji dla jak najlepszego wyeksponowania pokazu ma swoją specyfikę. A to z kolei bezpośrednio przekłada się na jakość i emocje na widowni , to nie jest typowa zabudowana scena estradowa ustawiona w dowolnym miejscu .
Co do uwag i sugestii kolegi dodam bez wdawania się w szczegóły jeśli był w Olsztynie to wie jaki jest tam teren a w najlepszym roku było ponad 180 tysięcy ludzi , a może i więcej nikt dokładnej liczby nie zna . I być może dalej by to trwało gdyby nie ?zieloni? i mimo tego ze miasto czerpało profity zarżnięto złotą kurę . Tak się składa że na festiwalu w Nysie pokazy są wykonywane z barek na jeziorze , a to dodatkowe koszta . W Ustce barki nie zdadzą egzaminu ze względów technicznych , natomiast jest kilka miejsc które można by z powodzeniem wykorzystać . Poza tym tak naprawdę nic nie stoi n przeszkodzie aby spróbować nadać festiwalowi nowego ducha , tylko czy włodarze zechcą posłuchać i zaangażować się w sprawę . Mam taką nadzieję że więcej osób zacznie się wypowiadać w tym temacie potwierdzając ty samym że festiwal jest potrzebny i ma realną szansę dalszego bytu i rozwoju .

Adi
Posty: 1806
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2008, 23:16
Lokalizacja: Zaświaty

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: Adi » środa, 27 lipca 2011, 21:03

Szukam jakichś pomysłów bo nowy powiew jest niezbędny. W Olsztynie kapitalnie wykorzystano "okoliczności przyrody". Nic nie stoi na przeszkodzie żeby i u nas przemyśleć formułę i wprowadzić nowości. A pamietam podczas usteckich pokazów stany morza, przy których spokojnie można strzelić z barki. Ale ciekawy jestem jakie miejsca kolega fachowiec widzi w Ustce do strzelań.
rozumiemy się? Będziemy się rozumieć, będzie dobrze... nie będziemy się rozumieć... rozumiemy się?

Awatar użytkownika
GRABARZ
Posty: 2809
Rejestracja: czwartek, 30 czerwca 2005, 12:21
Lokalizacja: Przewłoka - Reszta Świata
Kontakt:

Re: Co dalej po X Festiwalu sztucznych ogni ?

Post autor: GRABARZ » środa, 27 lipca 2011, 23:17

W.S.pirotechnik pisze: Piszesz także o Dolinie Charlotty że reklama była na okrągło w kilku stacjach radiowych, ale ani słowem nie wspomniano, że Dolina Charlotty leży koło Ustki, lecz koło Słupska. Odpowiem ci tak, ktoś słowa tej reklamy ułożył tak a nie inaczej , a ze nie trafiła do odpowiedniej grupy słuchaczy i nie przyniosła pożądanego skutku to już inna bajka .Ani ty ani ja nie mieliśmy na to żadnego wpływu , w wielu przypadkach jest właśnie tak tylko dlatego że osoby decydujące o pewnych sprawach nie mają czasami rozeznania i nie bardzo wiedzą jak maja to zrobić, ale nie ma się co dziwić ze tak jest.
Jakie są przyczyny, że Ustka nie jest wymieniana w reklamach Doliny Charlotty to chyba wszyscy forumowicze wiedzą - prócz Pana. Proszę zapoznać się głębiej z tą sytuacją, bo w tej materii wszystko co Pan napisał to nic innego jak wywód niezorientowanego w temacie.

Na koniec dodam - absolutnie nie mam nic przeciwko tej imprezie , aby się nadal odbywała. Po prostu - od lat oglądając fajerwerki czuję się tak jak bym słuchał co roku tego samego artysty występującego z tym samym repertuarem - niczym ta impreza mnie nie zaskakuje. Co do strony internetowej - Pan chyba żartuje, że to problem dla urzędu zlecić komuś prowadzenie takiej podstrony. I już tak absolutnie na sam koniec - nikt z urzędu nie doprowadzi do profesjonalnego stanu żadnej imprezy w takim stopniu w jakim mogą to zrobić sami pasjonaci.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Artur Grabarczyk
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą. (H.Hesse)

ODPOWIEDZ