Jeden okreg wyborczy w Ustce.

Idealne miejsce na wszelkiego rodzaju dyskusje polityczne.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12197
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Jeden okreg wyborczy w Ustce.

Post autor: elveez » środa, 17 marca 2010, 17:28

Wiem :lol: :lol: brzmi jak przeprawa mostowa w porcie...

....ale na zachodzie Ustki na potege sie buduje, prosze o zweryfikowanie liczby ok 4600 osob zamieszkujacych po zachodniej stronie, po zasiedleniu blokow. Glosno tez o przydziale mieszkan, coz... Czy liczba 4600 mozliwa ?

Co musialo by sie stac zeby Ustka stala sie jednym duzym okregiem wyborczym ? Ustczanie przeciez chcieliby wybierac sposrod ogolu. Teraz rodzina daje 4 glosy i to wystarczy... Dzialania niektorych radnych poza sporami ciezko zobaczyc. Licze na odpowiedzi radnych.


Jesli liczba 4600 jest "powazna" czy nie powinien sie zmienic stosunek ilosci radnych do mieszkancow ?
Pytania kieruje pod wplywem porannych nawijek z innymi forumowiczami.
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Przemysław Nycz
Posty: 207
Rejestracja: wtorek, 10 maja 2005, 13:51
Lokalizacja: Ustka

Re: Jeden okreg wyborczy w Ustce.

Post autor: Przemysław Nycz » środa, 17 marca 2010, 20:23

@ elveez
Z informacji, którą uzyskałem 24 lutego 2010r. wynika, iż:
"Nadmieniam, że na ogólną liczbę mieszkańców miasta 16.304 w/g stanu na dzień 31 grudnia 2009r. po zachodniej stronie zamieszkuje 3407 osób, natomiast po wschodniej stronie zamieszkuje 12.897 osób co oznacza, że zachodnią stronę miasta zamieszkuje 1/5 ogólnej liczby mieszkańców."

To tyle jeżeli chodzi o liczby. Natomiast co do jednego okręgu. Tu trzeba zmiany ustawy o wyborach do rad gmin /.../ itd. Osobiście uważam, że Ustka powinna być jednym okręgiem, jesteśmy małym miastem i nie powinno się dzielić na radnych tego czy tamtego okręgu. Nie było by wtedy (tak mi się wydaje, choć mogę się mylić) walki na zasadzie, mój okręg to walczę tylko o ulicę z niego aby zaistnieć. Jest to temat rzeka, a ja dopiero wróciłem z Gdyni z Sejmiku Przedkongresowego Pomorze 2010 "Turystyka i Krajoznawstwo z morzem w tle" pod patronatem honorowym Marszałka Województwa pomorskiego i jestem zbyt zmęczony aby rozwijać temat. Jeżeli będzie taka potrzeba to w najbliższym czasie z chęcią przedstawie swoje stanowisko na temat okręgów wyborczych.

Pozdrawiam
Przemysław Nycz
/.../ nie jestem poprawny politycznie...

Włodzimierz Siudek
Posty: 1993
Rejestracja: niedziela, 22 maja 2005, 09:34

Re: Jeden okreg wyborczy w Ustce.

Post autor: Włodzimierz Siudek » wtorek, 23 marca 2010, 22:06

Moim zdaniem po zasiedleniu wszystkich budowanych bloków liczba mieszkańcow moze byc około 3900-4100, więc trzebaby odnieść się do regulacji prawnej( rozporządzenia?) w sprawie tworzenia okręgów i wypełniana ich mandatami. Tak było w 2006 roku, gdy ilośc radnych na zachodzie zwiększyła sie do 3, dzięki os. Kościelniaka a w sprawie okręgów podejmowaliśmy ichwały. A co do okegów jednomandatowych to szeroka dyskusja przetoczyła się na forum ubiegłej kadencji. Broniłem wtedy tezy o pozostawieniu tego jak jest. Pamiętam, że Edward był wtedy za jednomandatowymi - on to już wtedy wiedział, że przy władzy będzie PO :lol:

Edward
Posty: 2812
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2003, 18:29

Re: Jeden okreg wyborczy w Ustce.

Post autor: Edward » niedziela, 4 kwietnia 2010, 14:32

PO była za okręgami jednomandatowymi do czasu zdobycia władzy; te kilkaset tysięcy zebranych podpisów gdzieś wsiąkło, gdy stały się niewygodne. Podobno myśli się o częściowym wprowadzeniu tej zasady - pewnie dlatego, że zdaniem niektórych Polacy jeszcze nie dorośli do demokracji i mogliby "niewłaściwie" zagłosować ...
Natomiast w wyborach samorządowych w tak małych miastach zawsze popierałem ustanowienie jednego okręgu wyborczego. To eliminuje spory o ilość mandatów w okręgach oraz obiektywizuje ocenę kandydatów oraz członków Rady. Radny ma reprezentować interesy całego miasta a nie jednej ulicy czy dużego bloku. Można więc przypuszczać, że taki Radny będzie chciał tak działać, aby możliwie największa liczba mieszkańców świadomie interesowała się sprawami miejskimi; już nie wystarczy mieć liczną rodzinę czy szerszą grupę znajomych.
Oczywiście pozostaje otwarta kwestia doboru odpowiednich kandydatów, ale to jest związane ze świadomością wyborców: czy kolejny raz dadzą się nabrać na obietnice i gładkie słówka, czy też będą oczekiwać czegoś więcej.
Edward Zając

Zablokowany