Mam magistra, zmywam gary

Idealne miejsce na wszelkiego rodzaju dyskusje polityczne.

Moderator: DKS

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » poniedziałek, 12 grudnia 2011, 09:38

http://partnerstwo.onet.pl/1653769,4839 ... tykul.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » poniedziałek, 12 grudnia 2011, 14:53

Yep.

Na szczęście w cywilizowanym świecie absolwenci polskich uczelni są naprawdę szanowani i przy odrobinie sprytu i determinacji mają szansę.

Tu w Polsce pracę dostaje się dzięki znajomościom, kropka. Może kiedyś to się zmieni? Nie spodziewałbym się przed najbliższym zlodowaceniem, ale może jednak kiedyś tak się stanie.

Wystarczy zrozumieć, że USA swą potęgę zbudowało na prostej zasadzie: jak najbardziej kompetentna/wykształcona kierunkowo osoba na dane stanowisko, bo wszyscy na tym zyskamy. A bratanek Prezydenta? Dobra, wpuścimy go poza kolejką, ale i tak musi napisać testy kompetencyjne i wykazać się na okresie próbnym, inaczej trafi na bruk i żadna siła mu nie pomoże.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » poniedziałek, 12 grudnia 2011, 19:37

Wystarczy zrozumieć, że USA swą potęgę zbudowało na prostej zasadzie: jak najbardziej kompetentna/wykształcona kierunkowo osoba na dane stanowisko, bo wszyscy na tym zyskamy.
Pisze o tym od lat.
Jakby grochem o sciane...
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » poniedziałek, 12 grudnia 2011, 19:53

Bo Polak nigdy nie jest mądry przed szkodą, Mirek, a potem już jest za późno... Szkoda. Coś w tych "polish jokes" jednak jest.

Obrazek
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Topilzin » poniedziałek, 12 grudnia 2011, 19:55

Myślę że w USA (konstytucja) zadbano i przypilnowano aby nikt nie uzyskał za dużo władzy a konkurencja (prawdziwy wolny rynek) musi być we wszystkich dziedzinach.
Dopiero takie podejście wymusiło pewne zachowania a efekt jest w postaci win-win dlatego nikt nie chce tego pogrzebać.
W Polsce dla odmiany wolny rynek to raczej na papierze tylko.Dlatego zatrudnienie durnego pociotka nie musi koniecznie prowadzić do ruiny.Moze nawet pomóc bo rodzina to się trzyma jak na Sycyli.Wszystko inne niepewne.
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Topilzin » poniedziałek, 12 grudnia 2011, 20:20

Może Wajper Polak nie jest mądry przed szkodą ale te szkody to robili często i gęsto właśnie ci co dorabiali Polakom później gębę i zawlekli tą gębę do USA.Genealogia "polish jokes" jest znana.To członkowie narodu "mędrców i poetów" , pradziadkowie Honeckera , który wierny tradycji w czasach wielkiej "S" wprowadził (wcześniej zakazane w DDR) dowcipy o Polakach na salony.
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » wtorek, 13 grudnia 2011, 00:26

Myślę że w USA (konstytucja) zadbano i przypilnowano aby nikt nie uzyskał za dużo władzy a konkurencja (prawdziwy wolny rynek) musi być we wszystkich dziedzinach. Dopiero takie podejście wymusiło pewne zachowania a efekt jest w postaci win-win dlatego nikt nie chce tego pogrzebać.
Tak.
W Polsce dla odmiany wolny rynek to raczej na papierze tylko. Dlatego zatrudnienie durnego pociotka nie musi koniecznie prowadzić do ruiny.Moze nawet pomóc bo rodzina to się trzyma jak na Sycyli.Wszystko inne niepewne.
Rozumiem, co chcesz powiedzieć. Nie zgadzam się. Statystyka. Załóżmy, ze jesteś szefem firmy średniej/dużej wielkości, szukasz kadry menadżerskiej. Ilu z zatrudnionych przez ciebie bratanków i synów znajomych ma faktyczne papiery szkół zarządzania poparte naturalnymi predyspozycjami i talentami? Naprawdę niemożliwe, by wszyscy byli akurat szukanymi przez ciebie megaspecjalistami.

Wiadomo, że najlepiej robi się interesy z przyjaciółmi i rodziną. Tu się z Tobą zgodzę. Ale w Polsce wypracowaliśmy pewien rodzaj patologii w tym zakresie, który nie wydaje dobrych owoców za chu..dego byka. Przykład z życia. Spółka podwykonawcza KGHM budowała metro w Wawie (nie pierwsza lepsza, oni robili kopalnie w Kongo, mają expertise, sprzęt, dobrych ludzi). AWS doszedł do władzy, zatrudniono nową ekipę - składającą się w 50% z dobrych, rzetelnych pracowników i 50% takich bumelantów, co to dostali "po znajomości", jako awuesowcy. Następnie SLD przejęło władzę, co kierownictwu KGHM (po roszadach w zarządzie) dało zielone światło do wywalenia wszystkich krzaklekowców i zatrudnienia nowych 50% dobrych pracowników i 50% ludzi z "plecami", biorącymi pensje tylko za przychodzenie do pracy. A potem znów zmiana i tak dalej, zgodnie z cyklem politycznych przemian, aż kontrakt dostała firma z lepszymi plecami u władz Wawy, niż KGHM i wszystkich zbiorczo pogoniono w diabły. Przestałem potem śledzić losy.

W 2001 roku byłem w Wawie. Dwie nitki warszawskiego metra miały być skończone do 2010 (wiadomość z pierwszej ręki, od pracowników budowy). Aktualny cytat z Wiki:
Obecnie w trakcie realizacji jest druga linia warszawskiego metra. 28 października 2009 roku podpisano kontrakt wart 4,1 miliarda złotych, który przewiduje wybudowanie centralnej części drugiego odcinka w ciągu najbliższych czterech lat. 11 września 2010 r. ruszyła budowa drugiej linii metra[11]. Po zakończeniu jego realizacji, nastąpi przedłużenie tego odcinka odpowiednio na wschód i zachód Warszawy. W założeniach ma powstać także odnoga południowo-wschodnia na Gocław. W planach istnieje już także trzecia linia metra która będzie przebiegać także ze wschodu na zachód.
Co mówiłeś o tym, że dawanie pracy po znajomości czasem daje dobre rezultaty, bo chyba nie zrozumiałem do końca?

Spoko, jeśli mówimy o zatrudnieniu kuzyna do pracy w sklepie - zgoda. Ale zatrudnianie w poważnej firmie tępego jak but pociotka przy jednoczesnym odrzuceniu aplikacji absolwenta dobrej uczelni to nie jest dobra metoda na wyciągnięcie Polski z rejonów Trzeciego Świata Europy.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » wtorek, 13 grudnia 2011, 09:27

W latach 80 byliśmy specjalistami w budowie autostrad.
Tyle tylko ,ze za granicą.......
Wiec specjaliści byli,tak samo jest z zarządzaniem.
CZesc pracowała na zachodzie np.angielskim City i w wielu innych miejscach biznesowych Świata.
Jak sie chce to znajdziesz fachowca.
Kwestia ceny.Zatrudniasz fachowca za 1500 zł na reke i masz to co masz.

Dzis przeczytałem w prasie ze aby działał e-urząd w całej Polsce to potrzebne dalsze 6 mld złotych aby uruchomic to co juz miało działać za poprzednie pieniadze......
Ktoś normalnie leci w ch...a.
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » wtorek, 13 grudnia 2011, 12:17

Wracamy do punktu wyjścia. Żeby e-urząd mógł zaistnieć, potrzebna jest kadra urzędnicza znająca się na IT w stopniu pozwalającym na swobodne posługiwanie się komputerem, jako narzędziem pracy.

Pytanie: ilu pracujących w Ratuszu (przysłowiowym, polskim, nie tylko usteckim) ludzi spełnia dwa wymagania:
- biegła znajomość angielskiego przynajmniej w piśmie?
- biegła znajomość obsługi komputera (wykraczająca poza podstawową obsługę MSO i Gadu Gadu)?

Niedawno miałem do czynienia z oficjalnymi formularzami w pdf i doc, zamieszczonymi na stronach UM. Po otworzeniu ich w edytorze tekstu o mało nie spadłem ze śmiechu z krzesła. Zamiast adjustacji - kilkaset razy spacja. Zamiast zastosowania nagłówków, tudzież choćby wieśniackiego użycia TAB, wcięcia robione za pomocą spacji. Błędy w formatowaniu, literówki wskazujące na nieumiejętność posługiwania się autosłownikami i autokorektą, pokręcone marginesy, i tak dalej. Tak, ja wiem, na pierwszy rzut oka tego nie widać i nie przeszkadza to w wydrukowaniu i wypełnieniu przez petenta. Ale Amerykanie mawiają, że porażka ma wiele przyczyn, natomiast sukces polega na perfekcji w szczegółach. Oficjalne dokumenty ze strony UM Ustka zostały sformatowane przez absolutnego amatora, który w świecie szanujących się firm i korporacji nie przetrwałby nawet tygodnia okresu próbnego.

Ludzie, którzy w polskich firmach i urzędach odpalają kompy z włożoną dyskietką lub piszą na klawiaturze dwoma palcami, mają się w najlepsze. Ich umiejętności, wymagane w XXI wieku, są za małe. Lecz dzięki "plecom" i piciu wódki z odpowiednimi osobami mają zapewnione posadki, na których ich głupota i niekompetencja przynosi Polsce same straty. A bystrzy absolwenci, którzy jeszcze nie wyrobili sobie plecków, jadą na zmywaki lub pracować w zawodzie za granicą. Nasz polski potencjał, wnoszony przez młodych ludzi, jest marnowany przez bandę starych urzędasów o d*ch tak przyrośniętych do stołków, że dźwigiem nie ruszysz.

E-urząd? Nie, dopóki nie zostaną dopuszczone do pracy młode kadry, dzieci cywilizacyjnej Trzeciej Fali.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: elveez » wtorek, 13 grudnia 2011, 14:22

W prywatnej firmie nic nie poradzisz, chyba ze pociotek okaze sie kompletnie nieprzydatny. Zapomniano ile jest osob znajacych jezyki, majacy magistra a nie majacych kompletnie zadnej praktyki. Praktyka nie oplaca sie pracodawcy wiec jej unika, jak moze. Czesto jest ze firma by zatrudnic kogos nowego czesto musi go wtajemniczyc w meandry, co niesie za soba ryzyko. Rzeczywistosc tez szybko weryfikuje rozne rodzaje nabytych i poswiadczonych "dyplomikiem-certyfikacikiem" umiejetnosci ktorych ow student w rzeczywistosci nie nabyl. To wychodzi czesto w praniu, nie rzadziej tez swiezego mgr. trzeba sowicie wynagrodzic za jego prace co przy znacznie szybciej rosnacych kosztach od plac jest malo realne.
W dzisiejszych czasach uczelnie produkuja bezrobotnych - poniewaz zaspaly z rozeznaniem rynku i popytu na danego specjaliste.

Zatrudnienie czlowieka ze srednim wyksztalceniem jest tansze niz zatrudnienie np inzyniera. Jedna i druga osoba moze znac pakiety biurowe i miec fach, cena weryfikuje(inna sprawa jest wymaganie wyksztalcenia vide uprawnien). Mirek chyba klawe zdarl na tym. Ekonomia wynalazla pojecie "nasycenie rynku" wystepuje srednio 4 x na 100 lat. Ilu inzynierow sposrod 5tys wypuszczanych rocznie moze znalezc prace, skoro w polsce malo co sie buduje.

Przykladem jest promenada. (ilosc pracy a cena a jakosc uslug)
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Topilzin » wtorek, 13 grudnia 2011, 18:07

Co mówiłeś o tym, że dawanie pracy po znajomości czasem daje dobre rezultaty, bo chyba nie zrozumiałem do końca?
Pewnie że nie zrozumiałeś do końca Wajper skoro nawet źle cytujesz.

Napisałem że może pomóc a nie że daje dobre rezultaty.Jeśli pracodawca zatrudnia znajomego ćwoka to zapewne dlatego że tenże lub jego rodzina ma jakieś układy.
Jeśli wie że nic napewno nie skapnie to i nie zatrudni.Bo po jakiego diabła.Rączka rączkę myje.Taka to już jest nasza Sycylia.
Co do tych magistrów to też sytuacja różna.Często dupek jeden z drugim nic nie potrafi tylko mu się tak wydaje i czeka na trzęsienie ziemi i to w domu.Wsiada na kompa i ubolewa na wszelkie spiski.Za tzw.śmieszne pieniądze też nie pójdzie robić.Woli na zmywak.Awansuje człowiek i uczy się tylko w pracy i to w swoim fachu a nie poza nią.Pieniądze to nie wszystko zwłaszcza na starcie.
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » wtorek, 13 grudnia 2011, 18:46

BTW:

http://www.guardian.co.uk/commentisfree ... grade-work" onclick="window.open(this.href);return false;
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » wtorek, 13 grudnia 2011, 19:46

In Spain, the graduate unemployment rate is twice as high as in Poland. What makes Poland different is the high levels of emigration, and the complete absence of a protest movement ? which makes it easy for politicians to be silent on the issue, or give phony ideological explanations.
Dziwne dlaczego młodzi ludzie nie protestuja -maja facebook,twittera i myślą ,ze im ktoś cos wywalczy.

Weż pałe i sobie wywalcz....to jest POLSKA.


Pozdro
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
elveez
Posty: 12199
Rejestracja: poniedziałek, 30 czerwca 2003, 15:01
Lokalizacja: Magierowo / Trocinowo
Kontakt:

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: elveez » wtorek, 13 grudnia 2011, 20:15

Hehehe a co chcesz do mlodziezy ktora w 57% sie rozwodzi, egoizm i przewrotka w dupach. Wszystko sie nalezy Bułesa z Balceronem wywalczyli !! Dopiero pokolenie 90 ma szanse cos pokazac i zmienic.
U mnie 20 letni koles na rejonie dowalil ze Mussolini byl znanym kompozytorem, ten sam swiecil zapalka zeby sprawdzic poziom paliwa w motorze. Jeszcze inny w wieku 19 lat odliczal reszte z bulek na kalkuatorze. Matura z matmy dead.
Czego sie spodziewacie Gatesow? o NOOOOł
Ciekawostki z regionu i nie tylko. Zapraszam na mój kanał. http://www.youtube.com/user/elveezultra/videos
Obrazek

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » wtorek, 13 grudnia 2011, 20:58

Niestety, Elveez ma rację. Każdy, kto zna usteckich gimnazjalistów, choćby kilku, musi zauważyć trend - rośnie nowe pokolenie totalnych DEBILI. Książki? A co to? Odrabianie lekcji, samokształcenie z ramach poznawania świata? Szkoda czasu! Trza pomyślić, co tu by na piontek na impre ubrać i jak matce szminke zakosić i wrzucić na enka zdjencia z ostatniej impry te na kturych tak cycki fajnie wyszły w sukience od siory rzeby te gupią Ankę wkurzyć i rzeby Tomek wreszcie lajknoł na efbe a nie do tej dzifffki klikal, lol, lofciam Tomcia jest suodki 3>>
A o chłopakach nawet nie chce misie pisać.

Nauczyciele SP/gimnazjum w Ustce nie pomagają. Poziom nauczania jest TRAGICZNY (no żeby kończąc podstawówkę nie umieć odejmować pisemnie?! Nie umieć poprawnie sklecić 1 kartki wypowiedzi pisemnej zgodnie z regułami rozprawki?! Nie umieć czytać ze zrozumieniem prostych tekstów, nawet jeśli ten tekst to opis zadania?! Nie umieć w III gimnazjalnej odmienić "to be"?!). Jak określić nauczycielkę angielskiego, która z braku możliwości wyżycia się na uczennicy (bo ta się doskonale przygotowała, wiem, bo byłem przy tym) sugeruje jej przy całej klasie, że pewnie na klasowych wyjazdach bawi się w "słoneczko"?! Dziewucha dowiedziała się dopiero na przerwie od koleżanek, co to jest... Pani od angola ma celujące podejście w kwestii epatowania innych swych chamstwem, nieuprzejmością i miałkością etyczną, a nauczyciel z niej jak z koziej dupy harmoszka. Pytam po raz kolejny, wracając do wątku - jak TAKA OSOBA dostała pracę W SZKOLE, ba, jak ją zdołała utrzymać? Efekty nauczania - koszmarne, za mało miejsca, by to tu opisać. Etos nauczyciela, wychowawcy młodzieży - żaden, wręcz szkodzi zdrowemu rozwojowi młodej psychiki. Więc jak, pytam się uprzejmie, jest to możliwe?

@Topek - ależ co bardziej myślący robią publiczne protesty na FB, etc. Tylko co z tego? Odpowiednie ministerstwo/posłowie mają to głęboko w..., w zasadzie szkoda czasu na takie akcje. Ba, ilu posłów/ministrów w ogóle zagląda na opiniotwórcze fora i portale społecznościowe? Podejrzewam, że mniej więcej taki odsetek, jak w przypadku naszych radnych. Nie mają czasu słuchać ludu, bo są za bardzo zajęci pracą na rzecz ludu. Paradoks? Nie, Polska.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Topilzin
Posty: 6396
Rejestracja: niedziela, 4 lutego 2007, 13:26

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Topilzin » wtorek, 13 grudnia 2011, 21:35

Ja osobiście mam ambiwalentny stosunek do głupoty Wajper bo niejako z niej się utrzymuję.Dokładnie z niemieckiej głupoty a ta lepiej płatna. :D
W sumie lubię głupotę bo potrafi być czarująca oraz dobrze wykorzystana odciąża portfel.Do tego bawi nas jeszcze po kilku latach.To co napisałeś ( na poważnie) to odczytano na tabliczkach glinianych z Mezopotamii.Chyba z czasów króla Sargona a to już 4500 lat.Wcześniej pewnie nie było inaczej tylko brak przekazu.
"Bagatelizować, bagatelizować i jeszcze raz bagatelizować... złapią za rękę, mówić że nie wasza."

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » czwartek, 15 grudnia 2011, 07:42

http://blog.onet.pl/41853,1,archiwum_goracy.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Wajper
Posty: 1197
Rejestracja: środa, 27 czerwca 2007, 16:28

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Wajper » czwartek, 15 grudnia 2011, 21:05

@ Topek - niejasne. Rozumiem, że mówisz figuratywnie, ale nie wiem, co dokładnie masz na myśli. Naprawdę marnowano czas skrybów i koszta na ubolewanie nad upadkiem obyczajności wśród młodzieży? Czy może po prostu brano trzcinową pałkę i załatwiano sprawy bez zbędnych słów?
BTW: był przekaz (za Sargona Akadyjskiego zmodyfikowano pismo znane już od przeszło tysiąca lat). Tyle że moja teoria robocza głosi, że dawniej nikt nie ubolewał nad młodzieżą, jeno ją po prostu wychowywał. Obecnie "wychowywać" to prawie to samo co "molestować, znęcać się, ograniczać rozwój, stresować", etc, i tym podobne brednie. I mamy, co mamy - nowe, łatwe do rządzenia pokolenie hedonistycznych idiotów. Obywatel nie musi wiedzieć, jaka jest różnica między Sargonem Wielkim Akadyjskim, a Sargonem II, ani nawet kto to był Otton III, tudzież którą fazą życia gwiazdy jest supernova. Ma iść do pracy, kupować, co mu się każe, iść na wybory, jak mu się każe, głosować jak mu się każe, płacić podatki, jak mu się każe. Na ch* mu wysokie IQ, umiejętność myślenia krytycznego, wykształcenie i erudycja? Jeszcze się zorientuje w wałkach władzy/szefostwa firmy i będzie epatował "antyobywatelską" postawą.
"Urzędowe posady zajęte są przez niedokształcone klany rodzinne, a wykształcona zdolna osoba byłaby zagrożeniem dla pozostałych."
Właśnie, szczególnie dla szefa, nie? Ech, Polska.
"Muzyka to przyjemność, jakiej dusza ludzka doświadcza przez liczenie, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z liczeniem."
Gottfried Wilhelm Leibniz

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » piątek, 16 grudnia 2011, 06:42

Ciekawe czy ten ma magistra:

http://twarzebiznesu.pl/artykuly/574243 ... yjnym.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Awatar użytkownika
Mirek
Posty: 7650
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2005, 21:39
Lokalizacja: HB 13

Re: Mam magistra, zmywam gary

Post autor: Mirek » piątek, 16 grudnia 2011, 08:46

Wybór jest:

http://biznes.onet.pl/tam-bieduja-tutaj ... news-detal" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."

Zablokowany